Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażenia

15.07.07, 00:55
Drugi już wątek tego wieczoru, ale jakoś tak na pisanie się zebrało...
Już 2 tygodnie mija od naszego powrotu z chorwacji, plan zrealizowany w 98%.
Najpierw 6 nocy w słowenii, w alpach julijskich - dzieci podróż zniosły
znakomicie, wystarczyły bajki z kolekcji gazety, szczególnie jaś i małgosia,
wyjechaliśmy o 2.30 z wawy i na miejscu byliśmy o 17. w tym czasie spały do
7.30 i od 13 do 15. W słowenii byliśmy nad jeziorem i łaziliśmy po górkach,
wąwozach i podziwialiśmy wodospady - pogoda bardzo dobra. Kwatera z widokiem
na jezioro, generalnie na balkonie czułam się jak w raju - wysokie góry i
parujące jezioro - coś niesamowitego.
Po 6 nocach wyjazd do chorwacji, po drodze zwiedzanie jaskini - jednej z
większych w europie(atrakcja główna - przejazd wagonikami w jaskini). wyjazd
o 7 rano, w szybeniku byliśmy o 16, ale prom na wyspę był dopiero o 20.45
więc trochę pokręciliśmy się po mieście.
Wyspa cudna, choć nieduża, najbardziej podobało mi się to, że nie było na
wyspie ruchu samochodowego, dzieci bezpieczne jak mało gdzie. Kwatera też
urocza, wszystko bez zastrzeżeń. Pogoda oczywiście super, jeszcze był
czerwiec, więc na skwarki się nie usmażyliśmy a woda cieplutka.
ceny w chorwacji nie astronomiczne, lody i napoje drogie, to fakt ale wakacje
ogólnie raczej nie najdroższe na jakich byliśmy. A trwały całe 2 tygodnie,
wyjechaliśmy w nocy z piątku na sobotę, a wróciliśmy późnym wieczorem w
niedzielę.
Powrót przez węgry, nocleg w jednej z ciekawszych miejscowości na węgrzech i
zaliczone tam nocne pływanie w grocie - z dziećmi oczywiście(wejście o 21,
wyszliśmy o 22.30z basenu). Rano wyjazd do polski, jeszcze małe odwiedzinki u
rodzinki w górach i hoopla do domu.

Gdyby któraś z was potrzebowała rady, to służę adresami, jak nie na ten, to
następny rok. Koszty jeszcze nie podliczone, ale noclegi w apartamencie w
chorwacji koszowały coś ok. 1200zł za pięć osób za 8 nocy. 2 dorosłe i 2
dzieci + nastolatka.
Na niewysoki koszt wakacji składało się samodzielne gotowanie - dzieci
niejadki zmuszają do takiego układu, no i mąż rozpływał się w zachwytach gdy
schabowego usmażyłam, ziemniaczki ugotowałam i fasolkę.
Wrażenia niezapomniane - mimo iż nie był to nasz pierwszy pobyt w chorwacjismile
Obserwuj wątek
    • coronella Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 15.07.07, 13:50
      ja byłabym Ci niezmiernie wdzięczna za podanie adresów noclegów, i jakichkolwiek informacji. Nie spieszy się, proszę o to z myslą o przyszłym roku. W tym roku jedziemy nad Bałtyk, jutro wyruszamy.
      Za rok będę mieć 3 latka i 5,5 latke, więc mozna planowac już cos weselszego smile

      P.s. Ciesze się, że zabraliście jednak kuzynkę. I jak się jej podobało? Pewnie zachwycona smile A Wy nie mieliście z nią problemów?
      • volta2 Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 16.07.07, 00:29
        P.s. Ciesze się, że zabraliście jednak kuzynkę. I jak się jej podobało? Pewnie
        > zachwycona smile A Wy nie mieliście z nią problemów?
        właściwie problematyczna to ona nie była, kazałam zabrać książki na nudę i
        jedną łyknęła w 3 dni, głośnych zachwytów nie było, przynajmniej jeśli chodzi o
        chorwację, bo jaskinia na węgrzech podobała się bardzo.

        Za rok będę mieć 3 latka i 5,5 latke, więc mozna planowac już cos weselszego smile
        No to u nas ten wiek jest niemal teraz, dlatego się zdecydowałam na taki
        sposób, rok temu byliśmy samolotem w tunezji i też było super - gdyby nie te
        ceny...


    • creolka Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 15.07.07, 14:40
      to ja poprosze o szczegółysmilegdzie dokładnie byliscie w sloweni, i generalnie
      inteesuje mnie wysztsko bo my sie tez wybieramy do chorwacji a wasz plan
      podrózy bardzo mnie zaciekawił!i czy jest wykonalny z 5miesieczniakiem?
    • kar.ola123 Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 15.07.07, 15:18
      to i ja sie dopisze
      tez w wolnej chwili poprosze o wiecej szczegolow i namiary
      moze w przyszlym roku sie wybierzemy

      dzieki serdeczne
      pozdrawiam,
      Karolina
    • earl.grey Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 15.07.07, 21:16
      też myślimy o wyjeździe do Chorwacji, ale zupełnie sobie nie wyobrażam w jeden
      dzień. Boję się, czy dzieci nie będą nieznośne w samochodzie. Sprawdzałam, ale
      nie podajesz, Volto, wieku swoich dzieci. Powiedziałabyś? Czy często
      podróżujecie? Dzieci są przyzwyczajone? Czy często się zatrzymywaliście? Chyba
      nie, skoro tak szybko dotarliście.
      • volta2 Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 16.07.07, 00:25
        no, ja mam dzieci już nieco podrośnięte, bo kończą na jesieni
        (wrzesień/październik) 3 i 5 lat.
        Dojazdu w jeden dzień do chorwacji też sobie nie wyobrażam.
        Podróżujemy raczej nieczęsto, czyli zwykle w roku jeden wyjazd na narty, łikend
        majowy, wakacje - do tej pory głównie w polsce, z czego spora część trasy
        pokonywana nocą - czy to od 3 rano, czy też od 18-20 wieczorem. Gdy śpią, to
        jedzie się szybko, bez przystanków na tankowanie czy na siusiusmile
        Nawet do babci najczęściej jeździmy na spanie południowe, czyli godzinka jazdy-
        godzinka snu.

        W podróży do słowenii wyjazd o 3 rano i spanie do 8, jazda do 9 i pierwsza
        przerwa na śniadanie, od 10 do 13 jazda z bajkami, piosenkami, opowieściami by
        mamma, potem przystanek na kawę i lody i od 14-16 spanie, potem o 17 obiadek i
        już jesteśmy na miejscu. razem od 3 do 17 to 14 godzin.
        Do chorwacji ze słowenii już znacznie bliżej, bo ok. 10 godzin, układ trasy
        więc zmieniony czasowo(później wyjazd)

        najtrudniejszy był wyjazd z węgier,bo o 7 rano, czyli dzieci wyspane - nie
        śpią, ale wiedzą, że wracamy do domu i to dodaje im sił do podróżowania.
        Zapasowo wzięliśmy dla nich specjalnie laptopa z podłączeniem do zapalniczki w
        samochodzie - patent z wyjazdu na narty, ale i wtedy i teraz nie uruchomialiśmy
        tego, bo boimy się, że tak będzie wyglądał każdy następny wyjazd. Myślę, że jak
        komuś nie zależy na tych bajkach to się włącza i po problemie.
        • earl.grey Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 16.07.07, 09:21
          dzięki, Volto, moje sa młodsze - rok i trzy. Chyba sie jeszcze na to nie porwę w
          tym roku... Jeździmy podobnie jak wy, ale na razie na krótsze trasy.
          • dorota.alex Re: Wróciłam z Chorwacji z dwójką dzieci - wrażen 18.07.07, 20:31
            My bylismy w Chorwacji w zeszlym roku na przedlyzony weekend majowy - dzieciaki mialy niecale 2 i 4
            latka. Podroz w tamta strone: 1. nocleg na slowacji i drug na polnocy chorwacji - jechalismy pod
            Dubrownik, czyli na smao poludnie. a w drodze powrotnej dojechalismy do Bratyslawy za jednym
            zamachem - ale to bylo juz baardzo meczace i dla dzieciakow i dla nas.
    • volta2 Podaję adresy 16.07.07, 00:41
      jak w tytule, proszę się nie obrażać, ale adres w słowenii to szukajcie w
      googlach: residence triglav plus stara fuzina(to nazwa miejscowości w której
      byliśmy), jest to dosyć skromny dom apartamentowy, czyli kuchnia na
      wyposażeniu, i przyzwoicie wyposażona sypialnia, łazienka to najsłabszy punkt,
      ale ujdzie.
      Na plus to widok z okna(mogę podesłać zdjęcia) i lokalizacja, blisko sklepu,
      stara wioska mało ludzi - ale to był czerwiec, więc przed sezonem.
      a adres w chorwacji to znaleziony jakiś czas temu na forum i polecany przez
      kogoś utkwił mi w pamięci w zeszłym roku i wykorzystałam go teraz:
      www.wakacjewchorwacji.com
      tu lekkim minusem był brak piaszczystej plaży, co moim kościom nieco
      przeszkadzało, ale nie przeszkadzało chłopakom bo uwielbiają kamienie wrzucać
      do morza, robili to godzinami, a kamieni nie zabrakło
      wszystko inne tak jak w opisie, generalnie same plusy dla kogoś kto szuka
      odludzia
      węgry to miejscowość miszkolc-tapolca(topolca) i tu spaliśmy bez rezerwacji,
      tak po prostu jak w zakopcu, zajeżdżasz na parking podchodzi pani i pyta po
      polsku czy kolega ma nocleg? Tam jest sporo polaków więc wychodzą naprzeciw
      naszym zwyczajom, w restauracjach menu po polsku nie jest żadną nowością.
      Wizyta w miszkolcu była moją trzecią i na 100% nie ostatniąsmile
      generalnie mam od pani wizytówkę, ale gdzieś w wyjazdowych śmieciach - jak
      znajdę to podam adres - u pani był pokój ok, łazienka wypasiona i kuchnia
      dostępna dla gości - gospodarze z niej nie korzystają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka