jestem mamą 5-letniego synka. od jakiegoś czasu chodzimy do
doentysty, bo zaczęły się problemy z ząbkami.... i niestety sa
problemy. mały na fotelu ma ataki histerii, nic do niego nie
dociera, kopie, gryzie, rzuca się. a ja mam poczucie totalnej
porażki jako matka. przegrywam walkę z 5-latkiem!! żaden argument do
niego nie trafia. brak mi juz pomysłów na motywację, by chwile
chociaz posiedział na tym fotelu. prośby, zawstydzanie, obietnice -
kompletnie nic nie działa
przeraża mnie co bedzie dalej?? skoro jestem bezradna juz teraz, 5-
latek góruje, to co później??