Dodaj do ulubionych

głupi problem ale jednak

10.10.07, 14:27
mam 1,5 rocznego synka i spodziewam się kolejnego chłopaczka.
Pierwszy syn jest cudownym dzieckiem jak do tej pory, nie dał nam w
kość i bardzo ucieszyłam sie że jestem w kolejnej ciaży. Zwrot
nastąpił kiedy dowiedziałam się że to kolejny syn, podświadomie
bardzo marzyłam o dziewczynce od dawna, no ale cóż najważniejsze aby
zdrowe i myślałam że mi przejdzie, ale wpadłam w jakiegoś doła i
jestem wściekła na siebie, że nie moge przestać o tym myśleć.
Przeraża mnie ten męski świat w moim domu. Nie mogę sobie z tym
poradzić. Mam wyrzuty sumienia że tak myślę, przeraża mnie to że się
tak czuję i te emocję przekazuję synkowi w brzuchu. Jak sobie radzić
z takimi sytuacjami?
Obserwuj wątek
    • aniak37 Re: głupi problem ale jednak 10.10.07, 15:48
      Ja bardzo chciałam mieć syna, (mój mąż miał już córkę z pierwszego małżeństwa) i
      mam dwie córkismile w drugiej ciąży nadzieję miałam do końca że będzie syn a tu
      córka. Nie myśl o tym na pewno jak urodzi się dzidziuś będzie taki kochany, że
      pokochasz go od razu. Pomyśl sobie że jak chłopcy dorosną to będą swoja mamę
      nosili na rękach , a moje córki nawet mnie nie udźwignął we dwiesmile))))
      • sabko Re: głupi problem ale jednak 10.10.07, 21:21
        Ile mam tyle pragnień smile
        Ja mając już jedną córeczkę, marzyłam o drugiej. Zawsze wydawało mi się, że dwie
        dziewczynki będą się lepiej dogadywały, będę miały wspólne zainteresowania,
        zabawy, sekrety smile
        Gdy dowiedziałam się że zamiast Nadii będzie Jaś też byłam zawiedziona. Potem
        zaczęłam wymyślać sobie dobre strony takiego układu smile
        Jednak gdy pierwszy raz zobaczyłam mojego małego syneczka wiedziałam że nie
        oddałabym go nawet za 1000 córeczek.
        U ciebie będzie tak samo, zobaczysz smile
    • mamuletka Re: głupi problem ale jednak 11.10.07, 09:48
      oj znam to... niestety a może stety smile
      mam 2 synów ale było ciężko byłam zawiedziona jak dowiedziałam sie
      że będziemy mieć 2 syna, a jak moja koleżanka która syna miała
      urodziła córkę to ryczałam jak bóbr byłam wściekła... kuzynka też
      miała syna i była w ciąży i modliłam się żeby mieli 2 syna bo jakby
      była dziewczynka to znów bym się wściekła potem odetchnałam z ulga
      bo jednak m się urodził syn...
      i tak za każdym razem jak ktoś w ciąży i urodzi się dziewczynka to
      mam żal, kocham moich chłopców i to bardzo i bardzo się cieszę że
      ich mam że są zdrowi i cali smile gdzieś tam za mną ciągle jadnak
      chodzi córka może by tak kolejny raz??? w sumie to może by
      spróbować, ale jak będzie 3 syn nie będę próbować aż do skutku... he
      he
      tylko jak Michałek był malutki to kilka razy pomyślałam że fajnie by
      było gdyby był np. Michalinką ale z czasem przeszło... dlej
      zazdroszczę jednak jak ktoś ma córkę, taka dziwna jestem.
      Jak sobie poradzić??? hmmm no cóż jesteś w ciąży i targają Tobą
      różne mysli, trzeba się nastawić pozytywnie i tyle...
      Serdecznie pozdrawiam!!!
      • m_onik76 Re: głupi problem ale jednak 11.10.07, 10:06
        Mamuletka no właśnie. Tak to wygląda. Wiem, co czujesz. Najgorsze
        jest to, że tak całe życie można się zadręczać, a przecież nie o to
        chodzi, nie mamy na to wpływu, więc cieszmy się tym, co mamy. Tylko,
        dlaczego jest to takie trudne. Jak mnie to wkurza, że takie myśli
        mną targają, czuję się jak gówniara, która czegoś nie dostała i ma
        żal. TO jakiś obłęd. Ale to czuję niestety.
        • mamuletka Re: głupi problem ale jednak 11.10.07, 11:16
          Wiesz z czasem myśli się o tym coraz mniej, najgorsze że wszyscy
          sąsiedzi, rodzina, znajomi mówią: "to nastepna dziewczynka?" i
          rozdrapują. Potem jak już będzie drugie maleństwo to i czasu na
          takie mysli mniej jest. Będzie dobrze! ja też tak myślałam o sobie
          że jestem jakąś debilką...
    • iska76 Re: głupi problem ale jednak 12.10.07, 07:27
      A my z mężulkiem marzymy o drugim synku, podświadomość narazie mówi
      mi że to będzie dziewczynka, staram się już na wszelki wypadek
      znaleźć tego jakieś plusy. Choć ciężko mi je znaleźć. W
      przeciwieństwie do Ciebie nie przeraża mnie męski świat, ale mam
      jakieś dziwne przekonanie że dziewczyny są o wiele trudniejsze do
      wychowania i mają bardziej skomplikowany świat. Boję się że za nic
      nie poradzę sobie z wychowaniem dziewczyny oraz przekazaniem jej
      cennych wartości jakie powinna mieć kobieta w moich oczach. Sama
      jestem typem chłopczycy, więc mam poważne obawy. sad
    • lola125 Re: głupi problem ale jednak 12.10.07, 08:29
      I dlatego my do końca drugiej ciąży nie chcieliśmy wiedzieć jaka jest płeć. Jak
      urodził się (drugi syn)byliśmy szczęśliwi, że jest zdrowy i wszystko poszło w
      miarę gładko. Myślę, że dziadkowie byli zawiedzeni( w rodzinie sami chłopcy),
      ale nikt już nic nie mówił (po prostu ludziom nie wypada, a myślą ze jak dziecko
      w brzuchu to im można wybrzydzać smile). Ja też gdzieś jak mi powiedzieli, że to
      chłopiec poczułam lekki zawód, ale zaraz dali mi go do pocałowania i wszystko
      minęło- oczywiście myślę czasem, jakby to było gdybyśmy mieli córkę, ale to
      chyba normalne. Ostatnio mąż zabrał starszego na formułę i pomyślałam sobie , ze
      za 3 - 4 lata jak młodszy podrośnie,to oni będą mieli swój męski świat (już
      widać, że zapaleni samochodziarze), a ja święty spokój dla siebie. Tobie też
      życzę i cobyś nie miała wyrzutów sumienia zwal wszystko na hormony smile
      • monia420 meski świat 12.10.07, 11:00
        męski świat jest cudowny: nikt nie łazi bez potrzeby po kuchni, nikt
        nie myśli o tym, że można by tak poprostu odkurzać, prać, sprzątać -
        sama decydujesz o swoje pracy i swoich obowiązkach, a jak coś
        zaniedbasz, to nikt nie zauważysmile

        A poza tym: jazdy na deskorolce, rolkach, łyżwach, karate i judo,
        piłka nożna i do koszykówki, puzzle z samochodami, lego ze statkami
        i zabawy w piratów. Sporo w tych zabawach agresji jednak, ale za to
        ile inwencji dla taty. Przyznaję, że ja nie znam tego swiata, nie
        umiem bez końca jeździć autami po dywanowych ulicach i wymyślać
        zabaw z klocków lego. dużo czasu poświęca chłopcom mąż, a ja w tym
        czasie: kawa, herbata, gazeta... świat jest pięknysmile
        • lola125 Re: meski świat 14.10.07, 18:36
          Pisząc o męskim świecie nie do końca miałam na myśli co Ty. Chcę uczestniczyć w
          życiu, zabawach, zainteresowaniach swoich dzieci nawet jeżeli w większości
          wypadków ich nie podzielam. Nie dzielę świata na agresywne zabawy synów i mamę w
          kuchni z odkurzaczem. Moi synowie muszą sprzątać (na razie starszy), mają różowy
          wózek, lalki. Pisząc męski świat miałam na myśli to, że za kilka lat będę mogła
          trochę odpuścić, bo i oni będą tego potrzebowali.
    • batuni Re: głupi problem ale jednak 17.10.07, 17:37
      Każda się na kogoś nastawiała. Ja nie mogłam uwierzyć ,ze będę mieć chlopca ( pierwsza dziewczynka). W mojej głowie nigdy nie powstała myśl, ze urodzę syna. Do dziś ( ma 3 mce) zdarza mi siepowiedzieć na niego ONA. Oczywiście bardzo siecieszę, że mam synka. Musze tylko się przyzwyczaić smile U mnie to przekonanie o kolejnej córce był ostąd, ze w ro dzinie i mijej i męża ogromna przewaga dziewczynek.
      • anita.anita80 Re: głupi problem ale jednak 17.10.07, 19:13
        ja zawsze chciałam synka zawsze myslałam ,że urodze synka piersza córcia ,drugie
        dziecko myślałam ,że będzie synek niestety córcia
        no ale najważniejsze ,że zdrowe
        pozdrawiam
    • t.nina1 Re: głupi problem ale jednak 17.10.07, 21:54
      Wiem co czujesz. U nas sytuacja była odwrotna, choć to nie ja
      nakręcałam się że druga dziewczynka jest nieszczęściem, a otoczenie.
      Przecież parka (jak to ładnie wink mówią) jest jedynym idealnym
      rozwiązaniem. Nasłuchałam się w ciąży i nie szczędzono uwag gdy już
      Liwia już była na świecie. Właściwie już przy pierwszej córce
      syszałam słowa, że szkoda iż nie syn. Wszak mąż mój wedle otoczenia
      musiał mieć dziedzica.
      Decyzja o trzecim dziecku nie miała żadnego związku z płcią. Ja
      jednak po cichu miałam nadzieję na synka, najbardziej bałam się
      reakcji otoczenia na trzecią córkę.
      Prawdą jest, że większość matek nie zamieniłaby swoich dzieci na
      żadne inne, choćby była to piąta córka. Mam nadzieję, że Ty również.
    • martynahpt Re: mam dokladnie to samo 18.10.07, 10:37
      TEz mam synka 3 latka a w lutym bede rodzic i tez chlopak. Jak sie
      dowiedzialam to sie zalamalam, ciagle mwoilam ze jakbym wiedziala to
      bym sie nie zdecydowala, ze nie chce byc w ciazy, az moj maz sie
      wkurzyl i powiedzial ze jak moge tak ciagle gadac ze temu dziecku
      ejst naparwde przykro. Ale jakos etz przeraza mnie wizja bycia
      tesciowa, ta wredna syna matka. Kurcze mowie ciagle ten sam dzial
      jesli chodzi o ubranka, zabawki, wszytsko to sao. Zadnej odmiany.
      Zadnej sukienczki, nic. Nawet przez to tak bardzo nie przezywam tej
      ciazy. Pewnie niektore mnie wysmieja i pwioiedzia ze nienormalna
      jestm. Ale coz takie sa moje odczucia. Nie chce 2 chlopakow. Ale
      teraz to sobie moge gadac. Nic to nie da. Pozostaje pogodzic sie z
      ta mysla.
    • anaj75 Re: głupi problem ale jednak 19.10.07, 12:36
      Ja to na odwrót, odkąd pamiętam, mówiłam, że chcę mieć czterech
      synówwink Na razie mam dwóch. Obawiałam sie trochę mieć córkę, bo
      powielę relację z własną matką, bo będę musiała wejść w te
      różowości, spineczki, które jakoś mojego wzroku nie przyciągają itp.
      A mnie, dla odmiany, od zawsze pociągał męski świat - zabawy w
      wojnę, mundury, samochody. Nigdy ciuchy, kosmetyki, sukieneczki.
      Bardzo ciekawym wydaje mi się wychowanie mężczyzn o tak różnych
      temperamentach jak moi synowie. Ciekawi mnie, na ile pomogę
      przygotować się im do roli męża - partnera i ojca.
      Na szczęście trochę się we mnie zmieniło i zaczynam być też ciekawa,
      jak to jest być mamą kobietysmile Dlatego, jakbym miała mieć trzecie,
      to na równi mile widziani: syn i córka.
      Myślę, że kluczem do odzyskania równowagi jest zrozumienie skąd się
      to nasze nastawienie do płci bierze, akceptacja i dostrzeżenie
      dobrych stron takiego stanu rzeczy.
      Pozdrawiam i radości z malucha życzęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka