14.12.07, 20:37
Zaczynam watek pod innym Tytukem, bo tamten chyba za malo
kontrowersyjnie zatytulowalam sad
Mam nadzeje ze moderatorki to zrozumieja.

A TU WLASCIWA MOJA WYPOWIEDZ:
Te ktore leja swoje biedne dzieci maja najmniej wychowawczych
watpliwosci. Sa
przekonane o slusznosci swoich metod choc cie sa wstanie podac ani
jednego sensownego argumentu.
A n i j e d n e g o.


Do nich nie dociera ze bicie slabszego to poprostu K r y m i n a l.
Ze w innych krajach mozna pojsc za to nawet do wiezienia albo
przynajmniej miec odebrane prawa rodzicielskie lub kuratora na
karku.
Obserwuj wątek
    • agamamajana Re: Kryminal 14.12.07, 20:48
      Generalnie rodzic całkowicie przekonany o słuszności swoich metod wychowawczych,
      nie posiadający żadnych wątpliwości w tym temacie, żadnych przemyśleń to
      jednostka dość niebezpieczna i z reguły dzieci krzywdząca (nie tylko poprzez bicie).
      • toya_hl Re: Kryminal 14.12.07, 22:22
        Jak juz ktos slusznie zauwazyl, czesto te osoby byly bite w
        dziecinstwie. Nie chca nawet sprobowac innnych metod. Szkoda. Ja,
        choc od bicia jestem o 1000000 lat swietlnych, to jestem w stanie
        zrozumiec tych, ktorzy zrobili to raz, czy dwa, w wielkich nerwach i
        emocjach i bardzo zaluja. A tych co tak zaciekle bronia klapsa jako
        metody wychowawczej nie rozumiem i potepiam ich zachowania. Straszny
        ciemnogrod. Minelo tyle czasow od naszych praprzodkow, jaskiniowcow
        i sredniowiecza, ludzie technicznie zaszli tak daleko, a nadal
        stosuja kary niegodne czlowieka. Niech sie potem jako dziadkowie nie
        dziwia, gdy ich wnuki beda bite. Bledne kolo.
        Zalosne, niby homosapiens, a nie chca sie uczyc.
        Pozdrawiam
    • marghe_72 Re: Kryminal 15.12.07, 00:21
      ciekawa jestem co by takie klepiące mamy powiedziały na dyscyplinę w
      szkole .. albo na bicie linijką po łapach
      w sumie wiele pokolen tak sie wychowało i zyją..
      • jasna_olera Re: Kryminal 15.12.07, 00:32
        kiedyś nauczycielka trzasnęła wierzchem mojej dłoni o ławkę, pamiętam to do
        dziś, druga klasa podstawówki, środowisko, za to, że z małej litery zaczęłam
        zdanie. Kości bolały mnie tak, ze nie mogłam dłoni otworzyć. A błędy jak
        robiłam, tak robiłam...
        • marghe_72 Re: Kryminal 15.12.07, 00:33
          jasna_olera napisała:

          > kiedyś nauczycielka trzasnęła wierzchem mojej dłoni o ławkę,
          pamiętam to do
          > dziś, druga klasa podstawówki, środowisko, za to, że z małej
          litery zaczęłam
          > zdanie. Kości bolały mnie tak, ze nie mogłam dłoni otworzyć. A
          błędy jak
          > robiłam, tak robiłam...


          oporna na wiedzę wink
          a nauczycielka taks ie starała
          i wszystko dla Twojego dobra..
    • scher Re: Kryminal 15.12.07, 09:48
      Nie trolluj, bo to się już nudne staje.
      • nowa_na_forum Re: Kryminal 15.12.07, 10:45
        ona chce dobrze, ale nie potrafi przekonać argumentami to trolluje
    • camel_3d boze znowu... 15.12.07, 11:54
      a co z pozbawiemienm wolnosci? ... np zamkniecie w pokoju to pozbawienie
      wolnosci. tez do wiezienia?
      a co z psychoiczna pprzemoca? np zakaz ogladania tv to pprzemoc psychoczna..tez
      do wiezenia?


      w innych krajach .. tzn w ktorych?
      • krwawakornelia Poreszerszuj troszke camel 15.12.07, 20:54
        jak zwykle blyszczysz, a dostep do internetu masz.
        • mama_anuszy Re: Poreszerszuj troszke camel 15.12.07, 21:11
          jest wiele rzeczy które poniżają dzieciaki , kary które graniczą z
          upokorzeniem czy wręcz znęcaniem psychicznym. Przy nich klaps to
          naprawdę bajka.
          • nowa_na_forum Re: Poreszerszuj troszke camel 16.12.07, 00:25
            krwawa tego nie rozumie, dla niej istnieje tylko przemoc fizyczna
            w postaci klapsów
            • camel_3d krwawa..juz twoj nick... 16.12.07, 15:54
              raczej cos mowi...
              • krwawakornelia co? mowi widze ze merytoryczne argumentynie przych 16.12.07, 18:44
                • camel_3d Re: co? mowi widze ze merytoryczne argumentynie p 17.12.07, 09:08
                  poza tym uzywanie powiedzen typu "poreszerszuj"...tez na nic dobrego nie wskazuje...

                  wiec tak. poreszerszowalem sobie..
                  i co? nic w wiekszosci panstw na swiecie nie ma zadnych pra zabraniajacych
                  dawania klapsow dzieckom. Tylko w nielicznych..typu Szwecja, Norwegia... Co nie
                  zmienilo kompletnie niczego, bo klopoty rodzicow z dziecmi w Szwecji sa
                  dokladnie takie same jak klopoty rodzicow z dziecmi w krajach gdzie klaps "nie
                  szkodzi".. i ani troche mniejsze.
                  • krwawakornelia Re: co? mowi widze ze merytoryczne argumentynie p 17.12.07, 09:47
                    No to kiepsko szukales. Bo na pewno nie ma zadnych pra, ale w kazdym
                    kraju EU oczywisice nie tylko, prawomocne sa zapisy o karalnosci
                    stosowania przemocy wobec dzieci. A Ty zdaje sie jestes alfa i omega
                    zeby dawac sobie prawo do oceniania jaki rodzaj lapsa podlega pod
                    paragrafy a ktory nie.

                    W szwecji to pewnie byles w Uppsala i pomylily ci sie dzieci ze
                    studentami, a moze trafiles na jakas polska kolonie smile

                    W norwegii czy szwajcarii policja przyjechalaby zanim twoja reka
                    wyladuje na pupie dziecka.

                    No no prawdziwy swiata obywatel z ciebie.
                    Szukasz wrazen wal na wschod.

              • krwawakornelia nie przychoda Ci do glowy. 16.12.07, 18:46
                Zawiesil mi sie komputer smile

                A faktem jest ze do tej pory jedynie w Polsce spotkalam sie z tak
                szeroko akceptowanym klapsem np. na placu zabaw.
                Publicznie.
                • fogito Re: nie przychoda Ci do glowy. 16.12.07, 20:09
                  co do krajow to np. w Stanach nie zobaczysz bicia dzieci na ulicy,
                  bo od razu ktos wezwalby policje. No i na pewno w Szwecji. Jest
                  wiecej krajow,gdzie przemoc fizyczna wobec dzieci jest karana, ale
                  nie chce mi sie googlowac dzisiaj. To i tak nic nie zmieni w tym
                  polskim piekielku ;/
                  • camel_3d Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 09:10
                    Mylisz sie, zarown w stanach, jak i w Szwecji zobaczysz matke dajaca dzeicku
                    klapsa. ( W Szwecji sam widzialem). Wiec prosze nie wypisuj bzdur..i nikt nie
                    wezwal policji.


                    > co do krajow to np. w Stanach nie zobaczysz bicia dzieci na ulicy,
                    > bo od razu ktos wezwalby policje. No i na pewno w Szwecji. Jest
                    > wiecej krajow,gdzie przemoc fizyczna wobec dzieci jest karana, ale
                    > nie chce mi sie googlowac dzisiaj. To i tak nic nie zmieni w tym
                    > polskim piekielku ;/
                • camel_3d Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 09:09

                  > A faktem jest ze do tej pory jedynie w Polsce spotkalam sie z tak
                  > szeroko akceptowanym klapsem np. na placu zabaw.
                  > Publicznie.

                  a ciekawy jestem w ilu krajach spedzilas juz kilka godziny lub kiladziesiat na
                  placach zabaw.
                  o ile wogole bylas za granica...
                  • guderianka Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 09:12
                    jak zwykle dwie strony medalu. z jednej polskie piekiełko i biedne
                    maltretowane dzieci z drugiej najnowsze założenia pedagogiki i
                    bezstresowego wychowania z poszanowanie wolności i cielesności
                    dziecka

                    a gdzie w tym wszystkim jest CZŁOWIEK? ze wszystkimi słabościami,
                    cierpieniem, dołkiem psychicznym lub po prostu gorszym dniem? Gdzie
                    jest miejsce na szybką reakcję, opanowanie niebezpiecznej sytuacji i
                    błąd ?
                    • fogito Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 09:27
                      Dziecko tez czlowiek. Jesli nie bijesz doroslych bo masz gorszy
                      dzien w biurze to nie bij tez wlasnego dziecka.
                      Wychowanie bezstresowe to brak wychowania a wychowanie bez bicia to
                      wychowanie bez przemocy. Wymaga wiecej pracy i cierpliwosci ale nie
                      jest niemozliwe.
                      Jak ja mam gorszy dzien to robie sobie goraca kapiel smile dziala
                      zarowno na mnie jak i na dziecko.
                      Wszystkie niebezpieczne sytuacje mozna opanowac bez bicia -
                      wystraczy chciec.
                      • guderianka Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 10:05
                        nie wiem jak ty fogito ale ja inaczej rozumiem słowo "bicie". Ja
                        poprzez słowo bicie uważam proces , który trwa i który ma na celu
                        ŚWIADOME zadanie bólu dziecku. Przez bicie uważam używanie pasa jako
                        środka wychowawczego, który z premedytacją jest uzywany :gdy dziecko
                        dostanie złą ocenę, gdy uderzy kolege gdy..nie wiem co jeszcze.
                        Myślę, że jest WIELKA różnica miedzy takim biciem a daniem klapsa w
                        sytuacji podbrankowej, gdy nerwy po prostu puszczają. Nie ma
                        świętych- nie zawsze dziecko jest ułożone i spokojne, nie zawsze
                        rodzic jest flegmatykiem który stoicko zachowuje sie w każdej
                        sytuacji.
                        NIE popieram dawania klapsów jako metody wychowawczej, jako środka
                        używanego Z PREMEDYTACJĄ. Ale NIE POTĘPIAM rodzica , któremu zdarzy
                        się taka wpadka i który sam wie, że postąpił niesłusznie
                        • fogito Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 10:41
                          dla mnie klaps to bicie. Nie bije z premedytacja i nie klapsuje w
                          afekcie. Mam nature raczej choleryczna i nie raz mnie reka swedzi,
                          ale nie podnosze reki na dziecko niezaleznie od sytuacji.
                          Dopuszczam wpadke, ale niektorym takie klapsowe wpadki zdarzaja sie
                          kilka razy dziennie i wtedy to juz jest patologia a nie wpadka.
                          Mysle, ze jesli komus zdarzy sie uderzenie dziecka, to niesmak jaki
                          pozostaje po czyms takim powinien go powstrzymac przed nastepnym
                          razem.
                          Ja nie widze zadnego usprawiedliwienia nad wyzywaniem sie nad
                          dzieckiem w postaci klapsow. Jesli rodzic nie potrafi zapanowac nad
                          swoimi reakcjami to nie powinien miec pretensji, ze kilkuletnie
                          dziecko sobie z tym nie radzi.
                          Czesto wymagamy dojrzalych zachowan od dzieci a sami zachowujemy sie
                          skandalicznie. Bo gdyby nasze dzicko uderzylo mlodszego i mniejszego
                          to pewnie zaraz bysmy zrobili afere, a jak sami walimy dziecko w
                          tylek to jakos nam to nie przeszkadza. Jak dla mnie obrzydliwa
                          niekonsekwencja i niesprawiedliwosc w czystej postaci.
                          • guderianka Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 10:45
                            Dopuszczam wpadke, ale niektorym takie klapsowe wpadki zdarzaja sie
                            kilka razy dziennie i wtedy to juz jest patologia a nie wpadka.

                            prawda uncertain
                          • krwawakornelia jezeli jestes zdnerwowany 17.12.07, 10:46
                            i nie radzisz sobie z sytuacja to wyjdz z pokoju powal w poduszke
                            niech ci przejdzie, a nie traktuj swoje dziecko jak worek
                            treningowy.

                            to proste.

                            Dlaczego jak widzimy na ulicy ze mezczyzna bije slabszego to
                            reagujemy?
                            Dlaczego jak widzimy ze mezczyzna bije kobiete to reagujemy?
                            Dlaczego jak widzimy ze huligani bija slabszego "kolege" reagujemy?
                            A dlaczego nie reagujemy jak widzimy ze rodzic klepie swoje dziecko?
                            • guderianka Re: jezeli jestes zdnerwowany 17.12.07, 11:08
                              Dlaczego jak widzimy na ulicy ze mezczyzna bije slabszego to
                              > reagujemy?
                              > Dlaczego jak widzimy ze mezczyzna bije kobiete to reagujemy?
                              > Dlaczego jak widzimy ze huligani bija slabszego "kolege" reagujemy?
                              > A dlaczego nie reagujemy jak widzimy ze rodzic klepie swoje
                              dziecko?

                              Dlaczego nie reagujesz? Zacznij zmieniać świat od samego siebie-
                              zareaguj.
                              • krwawakornelia ja z reguly reaguje 17.12.07, 11:11
                                pytam jak moge pomoc, ostatecznie proponuje ze zadzwonie po policje.
                                • camel_3d ale si eusmialem... 17.12.07, 11:26
                                  sytuacja: facet pierze zone na ulicy. podchodzi krwawakornelia i pyta:
                                  przepraszam, jak moge pani pomoc? smile)))

                                  hehehehe...chcialbym to zobaczyc.


                                  > pytam jak moge pomoc, ostatecznie proponuje ze zadzwonie po policje.
                                  • krwawakornelia W takiej sytuacji wyciagam telefon i dzwonie 17.12.07, 11:37
                                    po policje.
                                    • camel_3d Re: W takiej sytuacji wyciagam telefon i dzwonie 17.12.07, 12:12
                                      smile)))

                                      prosze pana, matka dala dziecku klapsa, prosze o odebranie jej praw
                                      rodzicielskich bo maltretuje dziecko....

                                      > po policje.
                                      • krwawakornelia Z matka jestem w stanie poradzic sobie sama 17.12.07, 12:17
                                        a to wazne zeby taka osoba widziala ze nie jest bezkarna, i ze ktos to
                                        widzi.

                                        Z mezem bijacym zone- dzwonie po policje.

                                        Popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem.
                                        • camel_3d Re: Z matka jestem w stanie poradzic sobie sama 17.12.07, 12:20
                                          krwawakornelia napisał:

                                          > a to wazne zeby taka osoba widziala ze nie jest bezkarna, i ze ktos to
                                          > widzi.

                                          a co uderzysz ja?
                                          • krwawakornelia Nie zwroce jej uwage, 17.12.07, 12:28
                                            a to wazne zeby takie osoby widzialy ze nie sa bezkarne i ze takie
                                            zachowanie nie jest norma i nie jest akceptowane.
                                            • camel_3d Re: Nie zwroce jej uwage, 17.12.07, 12:39
                                              fajnie... moze cos wskorasz


                                              > a to wazne zeby takie osoby widzialy ze nie sa bezkarne i ze takie
                                              > zachowanie nie jest norma i nie jest akceptowane.
                              • camel_3d Re: jezeli jestes zdnerwowany 17.12.07, 11:24

                                > > Dlaczego jak widzimy ze mezczyzna bije kobiete to reagujemy?


                                serio?

                                > > Dlaczego jak widzimy ze huligani bija slabszego "kolege" reagujemy?

                                jestes pewna?

                                > > A dlaczego nie reagujemy jak widzimy ze rodzic klepie swoje
                                > dziecko?

                                bo tu znow zrobilas kretynskie porownanie: mezczyzna bije zone= chuligan bije
                                kolege = klaps dany dzeicku.

                                to jakbys porownala przypalnie papierosem do chuchania.
                                >
                                > Dlaczego nie reagujesz? Zacznij zmieniać świat od samego siebie-
                                > zareaguj.
                                • krwawakornelia Na placu zabaw w W-wie 17.12.07, 11:33
                                  dobrze funkcjonowal tez tekst:
                                  "moje dziecko nie oglada przemocy w telewizji, nie widze powodu zeby
                                  ja ogladalo na placu zabaw"
                                  • camel_3d Re: Na placu zabaw w W-wie 17.12.07, 11:45

                                    > "moje dziecko nie oglada przemocy w telewizji, nie widze powodu zeby
                                    > ja ogladalo na placu zabaw"


                                    to chyba tylko teletubies oglada... smile
                                    to podejscie bardzo naiwnej mamy.. nie wiem gdzie takie sie produkuje.
                                    • krwawakornelia teletubisiow nie oglada 17.12.07, 11:52
                                      za to spongeboba, i maje.
                                      • camel_3d Re: teletubisiow nie oglada 17.12.07, 12:41
                                        > za to spongeboba, i maje.

                                        jezu.. maje rozumiem,, ale spongebob to najglupsze rzecz pod sloncem...
                                        • krwawakornelia bo to trzeba rozumiec :) 17.12.07, 12:44
                                          • camel_3d to musi miec najpierw sens. 17.12.07, 12:56

                                • krwawakornelia Re: jezeli jestes zdnerwowany 17.12.07, 11:36
                                  >
                                  > bo tu znow zrobilas kretynskie porownanie: mezczyzna bije zone=
                                  chuligan bije
                                  > kolege = klaps dany dzeicku.

                                  Bo to dokladnie to samo, we wszystkich przypadkach silniejszy bije
                                  slabszego.

                                  Nie wmawiaj mi ze niezareagowalbys widzac jak huligani bija
                                  slabszego kolege albo pijany maz zone.
                                  • camel_3d a jakie kary stosujesz? 17.12.07, 11:46
                                    nie w zamian za klapsa, ale wogole...
                                    • krwawakornelia nigdy nie stosuje kar 17.12.07, 11:49
                                      ewentualnie syn i inne dzieci ponosza konsekwencje swoich wyborow.
                                      • camel_3d Re: nigdy nie stosuje kar 17.12.07, 11:50
                                        krwawakornelia napisał:

                                        > ewentualnie syn i inne dzieci ponosza konsekwencje swoich wyborow.

                                        a jakie sa to konsekwencje??
                                        • krwawakornelia podaj przyklad sytuacji, powiem ci jakie 17.12.07, 11:51
                                          sa konsekwencje.
                                          Wiem do czego pijesz...? smile
                                          • camel_3d Re: podaj przyklad sytuacji, powiem ci jakie 17.12.07, 12:00
                                            no nie wiem, jaka konkretnie sytuacja....
                                            dajmy na to dziecko chce ogladac tv, ty decydujesz ze juz nie, bo za dlugo
                                            siedzi..dzeiciak zaczyna krzyczej i niszczy ci meble np rysuje meble w zlosci
                                            lub niszczy cos...

                                            dosc ekstremalna, ale mozliwa.
                                            • guderianka Re: podaj przyklad sytuacji, powiem ci jakie 17.12.07, 12:02
                                              kara = konsekwencja
                                              konsekwencja=kara

                                              nawet super niania o tym mówi tongue_out
                                              • krwawakornelia Ona to tlumaczy w ten sposob zeby 17.12.07, 12:10
                                                ludzie ktorzy nie sa w stanie przestac myslec o wychowaniu w kategorii
                                                kara-nagroda zrozumieli.

                                                Ale konsekwencja to nie jest kara. Konsekwencja nie poniza dziecka,
                                                kara tak.
                                                • camel_3d Re: Ona to tlumaczy w ten sposob zeby 17.12.07, 12:13
                                                  ale nie odpowiedzialas co zrobilabys w tej napisanej przeze mnie sytuacji...
                                                  • krwawakornelia popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem. 17.12.07, 12:20
                                                    Z dzieckiem poszlabym do sypialni zeby sie uspokoilo, a potem do mycia
                                                    mebli.

                                                    Z moja zloscia co bym zrobila?
                                                    Porzucalabym w ciszy pomaranczami w drzwi.Albo pogryzlabym poduszke.

                                                  • camel_3d Re: popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem. 17.12.07, 12:22

                                                    > Z dzieckiem poszlabym do sypialni zeby sie uspokoilo, a potem do mycia
                                                    > mebli.

                                                    to jest pozbawienie wolnosci...wbrew woli dziecka. czyli KARA.


                                                    > Z moja zloscia co bym zrobila?
                                                    > Porzucalabym w ciszy pomaranczami w drzwi.Albo pogryzlabym poduszke.


                                                    fajnie... a potrzeb twoj maz zabronilby ci ogladac TV bo rzucasz pomaranczami...
                                                    zanioslby cie do pokoju i poczekla az sie uspokoisz..
                                                  • krwawakornelia To nie jest kara i nie jest pozbawienie wolnosci 17.12.07, 12:26
                                                    to jest time out, dziecko potrzebuje kogos kto nad nim czuwa, i
                                                    zadba zeby mu sie nic nie stalo i moglo swoja zlosc przezyc.
                                                    Tak samo ja musze moja zlosc przezyc.
                                                    Dziecko jest zle ze nie moze ogladac telewizji, ma do tego 100
                                                    prawo.
                                                    A ja umozliwiam mu wyzloszczenie sie w bezpieczny sposob.

                                                    Ja jestem wsciekla, na dziecko ze zniszczylo meble i przezywam swoja
                                                    zlosc w jakis tam sposob.

                                                    Masz problem z czytaniem ze zrozumieniem smile

                                                    A do czego mialaby sluzyc twoja kara, co bys zrobil?
                                                  • camel_3d Re: To nie jest kara i nie jest pozbawienie wolno 17.12.07, 12:35
                                                    > to jest time out, dziecko potrzebuje kogos kto nad nim czuwa, i
                                                    > zadba zeby mu sie nic nie stalo i moglo swoja zlosc przezyc.

                                                    oczywiscie... a ja jestem z atym zeby dziecko potrafilko opanowac swoja agresje
                                                    zdecydowanie szybciej.

                                                    > Tak samo ja musze moja zlosc przezyc.

                                                    I ile ci to zajmuje?

                                                    > Dziecko jest zle ze nie moze ogladac telewizji, ma do tego 100
                                                    > prawo.

                                                    A ty bys chciala zeby ci maz zabronil ogladac TV bo zrobilas cos co mu si enie
                                                    podoba?

                                                    > A ja umozliwiam mu wyzloszczenie sie w bezpieczny sposob.

                                                    kaftan..bardzo pomaga.

                                                    > Ja jestem wsciekla, na dziecko ze zniszczylo meble i przezywam swoja
                                                    > zlosc w jakis tam sposob.

                                                    a ja bym w trakcie niszczenie przylal klapa.. i mialbym spokoj i cale meble...

                                                    > Masz problem z czytaniem ze zrozumieniem smile

                                                    nioe, al eniektorzy maja powazne problemy z mysleniem...

                                                    > A do czego mialaby sluzyc twoja kara, co bys zrobil?

                                                    Zalezy za co...
                                                    Jak moje chrzesnicy chodzila i bila wszystkich lub gryzla, to kazd ytylko mowil,
                                                    ze nie wolno...nie skutkowalo. Jak jej oddalem po lapie, to bila wszystkich a do
                                                    mnie przychodzila na kolana...
                                                    dosc skuteczna metoda..
                                                  • krwawakornelia Re: To nie jest kara i nie jest pozbawienie wolno 17.12.07, 12:43
                                                    Przekrecasz kota ogonem

                                                    przedstawiles sytuacje w ktorej dziecko ma juz zgasic telewizor,
                                                    poprostu niedlatego ze cos tam zrobilo tylko dlatego ze je o to
                                                    prosze.
                                                    >
                                                    > oczywiscie... a ja jestem z atym zeby dziecko potrafilko opanowac
                                                    swoja agresje
                                                    > zdecydowanie szybciej.

                                                    DAJ MI JAKIS TYP JAK MOGE TO ZRoBIC?

                                                    >
                                                    > > Tak samo ja musze moja zlosc przezyc.
                                                    >
                                                    > I ile ci to zajmuje?

                                                    okolo 5 minut czasami dluzej.
                                                    taka jest roznica miedzy doroslym a dzieckiem, ze dorosly ma
                                                    obowiazek stawic pewne granice.

                                                    > a ja bym w trakcie niszczenie przylal klapa.. i mialbym spokoj i
                                                    cale meble..


                                                    No i czego by to dziecko nauczylo ? Czyli tobie chodzi o to zeby
                                                    miec swiety spokoj.

                                                    Sytuacje opisales inna, przypominam ze w twojej sytuacji meble sa
                                                    zniszczone.

                                                  • camel_3d Re: To nie jest kara i nie jest pozbawienie wolno 17.12.07, 12:56

                                                    >
                                                    > DAJ MI JAKIS TYP JAK MOGE TO ZRoBIC?

                                                    swiety klaps bardzo pomaga czasemsmile



                                                    >
                                                    > okolo 5 minut czasami dluzej.

                                                    no a dziecku potrafi zajac zdecydowanie dluzej, a poniezaw nie potrafi opanowac
                                                    stresu moze zechciec sie wyzyc na twoich meblach...
                                                    wiec dla mnei metoda klapsa w tym przypadku jest idealna. Bo dziecko po
                                                    pierwszym czasem po drugim razie wie, ze ma sie tak zachowac zeby go trzeci raz
                                                    nie spotkal. Bardzo pomaga w opanowaniu stresu.

                                                    > taka jest roznica miedzy doroslym a dzieckiem, ze dorosly ma
                                                    > obowiazek stawic pewne granice.

                                                    no wlansie sa roznice miedzy dzeicmi i doroslymi.


                                                    > No i czego by to dziecko nauczylo ? Czyli tobie chodzi o to zeby
                                                    > miec swiety spokoj.

                                                    ze jezeli zacznie cos niszczyc to spotka je nieprzyjemna konsekwencja. Proste
                                                    prawda?

                                                    > Sytuacje opisales inna, przypominam ze w twojej sytuacji meble sa
                                                    > zniszczone.


                                                    sa NISZCZONE a nie zniszczone.
                                                  • krwawakornelia Ale ja nie rozumiem 17.12.07, 17:57
                                                    jak wedlug ciebie klaps pomaga.
                                                    I komu?
                                                    Tobie czy dziecku?
                                                  • krwawakornelia Ale jak ten klaps pomaga i komu? 17.12.07, 18:02
                                                    No bo przeciez sytuacja wyglada tak, ze dziecko jest wsciekle na
                                                    ciebie bowylaczasz telewizor. Probuje te zlosc jakos tam
                                                    zamanifestowac i rozladowac. A od osoby najwazniejszej na swiecie
                                                    dostaje w tym momencie nie wsparcie tylko lanie.
                                                  • krwawakornelia P.S. 17.12.07, 18:50
                                                    jestem naprawde w stanie poswiecic te pare mebli, jezeli wiem ze jest
                                                    to krok do zrozumienia przez mojego syna, czy dzieci pod moja opieka
                                                    sytuacji i swoich emocji.
                                                    Taki mam system wartosci.

                                            • krwawakornelia Generalnie 17.12.07, 12:09
                                              Odpowiedzialny rodzic nie dopuszcza do takich sytuacji.
                                              Bajka sie konczy syn wylacza telewizor, chce ogladac dalej, ja mowie
                                              ze wylaczam telewizor. Takie sa zasady.
                                              Dziecko wpada we wscieklosc, biore dziecko do sypialni klade je
                                              nlozku i czekam z nim az sie uspokoi. Nawet jezeli mialoby to trwac
                                              2 godziny.

                                              Jezeli dziecko zaczyna szalec i rozwalac meble to znaczy ze rodzic
                                              po pierwsze do tego dopuscil.
                                              Po drugie konsekwencja moze byc w ekstremalnym przypadku nie
                                              ogladanie bajek wcale, bo jezeli nie umie skorzystac z tych paru
                                              minut trzymajac sie regul, to znaczy ze zwyczajnie nie dorosl
                                              jeszcze do tego. Meble musi wyczyscic niezaleznie od wieku.

                                              A czemu twoim zdaniem mialaby w tej sytuacji sluzyc kara?
                                              • guderianka Re: Generalnie 17.12.07, 12:14
                                                i mówisz że w opisanym zachowaniu nie poniżasz dziecka?...
                                              • camel_3d Re: Generalnie 17.12.07, 12:18

                                                > Dziecko wpada we wscieklosc, biore dziecko do sypialni klade je
                                                > nlozku i czekam z nim az sie uspokoi.

                                                w tym momencie jest to przemoc fizyczna, bo pokazujesz m,u ze jestes silniejsza
                                                fizycznie. czyli pozbawiasz dziecko wolnosci, zanoszac je do pokoju, w ktorym
                                                nie chce byc, a kazac mu lezec, na co nie ma ochoty.... czyli jakby nei bylo
                                                stosujesz przemoc..i pokazujesz ze jestes silniejsza..a do tego jak sie wyrywa
                                                musisz je mocnej trzymac co tez moze mu sparwic bol...

                                                jakby nie patrzec...



                                                Nawet jezeli mialoby to trwac
                                                > 2 godziny.


                                                chcialbym na prawde zobaczyc jak reagujesz kiedy dzeicia 2 godziny wali
                                                zabawkami po meblach...

                                                > Jezeli dziecko zaczyna szalec i rozwalac meble to znaczy ze rodzic
                                                > po pierwsze do tego dopuscil.

                                                niewatpliwie tak..ale nie jest to niemozliwe.

                                                > Po drugie konsekwencja moze byc w ekstremalnym przypadku nie
                                                > ogladanie bajek wcale,

                                                to jest stosowanie przemocy i karanie. czy zgodzilabys zeby maz ci zabronbil
                                                ogladac TV bo zrobilas cos co mu si enie podobalo?

                                                >bo jezeli nie umie skorzystac z tych paru
                                                > minut trzymajac sie regul, to znaczy ze zwyczajnie nie dorosl
                                                > jeszcze do tego. Meble musi wyczyscic niezaleznie od wieku.

                                                to jest zmuszanie dziecka do pracysmile) poza tym porysowanych mebli si enie wyczysci.

                                                >
                                                > A czemu twoim zdaniem mialaby w tej sytuacji sluzyc kara?
                                                • krwawakornelia Nie nie pokazuje mu przemocy 17.12.07, 12:22
                                                  biore je na rece ide i klade na naszym wielkim lozku na ktorym moze
                                                  robic co chce a jest bezpieczne.
                                                  Nie pokazuje mu przemocy, tylko ze jest mama, ktora panuje nad
                                                  sytuacja i jic mu sie nie stanie, moze swoja wscieklosc na mnie
                                                  przezyc.

                                                  Nigdzie nie napisalam ze karze mu lezec, wrecz przeciwnie, niech sie
                                                  rzucam skacze, ale na lozku nic mu sie nie stanie, gdyby sie rzucil w
                                                  salonie na kafelki mialby rozbita glowe.
                                                  • camel_3d Re: Nie nie pokazuje mu przemocy 17.12.07, 12:31
                                                    > biore je na rece ide i klade na naszym wielkim lozku na ktorym moze
                                                    > robic co chce a jest bezpieczne.

                                                    i jaki jest final tego? za zle zachowanie bezdie dziecko za kazdym razem z taba
                                                    na lozku ladowalo?? i to jest konsekwencja?
                                                    no to masz chyba poltoraroczne dziecko..


                                                    > Nie pokazuje mu przemocy, tylko ze jest mama, ktora panuje nad
                                                    > sytuacja i jic mu sie nie stanie, moze swoja wscieklosc na mnie
                                                    > przezyc.

                                                    o..a to juz nowe... w zyciu bym nie pozwolil mojemu dziecku swojej wsieklosci na
                                                    mnie odreagowywac..no al eskoro tobie to frajde sprawia...

                                                    > Nigdzie nie napisalam ze karze mu lezec, wrecz przeciwnie, niech sie
                                                    > rzucam skacze, ale na lozku nic mu sie nie stanie, gdyby sie rzucil w
                                                    > salonie na kafelki mialby rozbita glowe.

                                                    a jak spadnie z lozka to sobie kark skreci.
                                                    gdyby sobie rozbil glowe w salonie to by wiedzial ze po kafelkach si enie skacze.
                                                    Pewnei tez nie moze biegac po placu zabaw i wspinac sie bo sobie glowe rozbije...
                                                  • krwawakornelia czytanie ze zrozumieniem sie klania znowu 17.12.07, 12:37
                                                    Wscieklosc na mnie , jest zly na mnie, odreagowuje na lozku,
                                                    plyczac, skaczac, rzucajac sie na poduszki.
                                                    To nie jest kara ani konsekwencja, tylko pomoc dziecko w zrozumieniu
                                                    jego emocji, mowie mu ze jasna sprawa ma prawo byc zly.

                                                    Nie zleci z lozka bo ja poto z nim jestem rzeby to sie nie stalo.

                                                    Nie udawaj ze nie rozumiesz roznicy, na placu zabaw dziecko wie co
                                                    robi, w napadzie histerii nie panuje nad soba.

                                                    napisz lepiej jak ty bys zareagowal, moze sie czegos naucze, skoro
                                                    moje pomysly sa takie nie zyciowe. Napisz jak wyglada to u Ciebie.
                                                  • camel_3d pisanie z sensem sie klania znowu 17.12.07, 12:44
                                                    >sytuacja i jic mu sie nie stanie, moze swoja wscieklosc na mnie
                                                    >przezyc.

                                                    jest tu gdzies slowo o oderagowaniu na lozku???


                                                    > Nie zleci z lozka bo ja poto z nim jestem rzeby to sie nie stalo.

                                                    czyli co? trzymasz je 2 godziny przycisniete??


                                                    > Nie udawaj ze nie rozumiesz roznicy, na placu zabaw dziecko wie co
                                                    > robi, w napadzie histerii nie panuje nad soba.

                                                    plac zabaw bywa bardziej niebezpieczny... dzieci tam tez wyriuja i
                                                    biegaja..wiesz jak latwo sobie krzywde zrobic?
                                                    a z hustawki mozna zleciec..


                                                    > napisz lepiej jak ty bys zareagowal, moze sie czegos naucze, skoro
                                                    > moje pomysly sa takie nie zyciowe. Napisz jak wyglada to u Ciebie.

                                                    na raze nie mam dziecismile ale trwaja przygotowaniasmile
                                                  • krwawakornelia dlatego takie bzdury piszesz. 17.12.07, 12:45
                                                  • camel_3d odpowiadam na twoje 17.12.07, 12:51

                                                    bo sama zaczynasz na prawde cudowac.
                                                    wymyslisz lepsze bajki niz moja chrzesnicasmile


                                                    jasne, ze wychowanie zalezy od rodzicow...tylko jak juz wczesniej pisalem, a ty
                                                    tego nie zrozumialac, lub nie chcialas zruzumiec...oczekujesz ze wszyscy rodzice
                                                    na calym swiecie beda potrafili tak wychowac dzieci... bo tobie sie udalo..to od
                                                    razu wszytskim sie musi udac... Niektorz ynie maja predyspozycji..albo
                                                    pomaranczy do rzucania w drzwi.
                                                  • marghe_72 Re: odpowiadam na twoje 17.12.07, 13:22
                                                    camel_3d napisał:

                                                    >
                                                    > bo sama zaczynasz na prawde cudowac.
                                                    > wymyslisz lepsze bajki niz moja chrzesnicasmile
                                                    >
                                                    >
                                                    > jasne, ze wychowanie zalezy od rodzicow...tylko jak juz wczesniej
                                                    pisalem, a ty
                                                    > tego nie zrozumialac, lub nie chcialas zruzumiec...oczekujesz ze
                                                    wszyscy rodzic
                                                    > e
                                                    > na calym swiecie beda potrafili tak wychowac dzieci... bo tobie
                                                    sie udalo..to o
                                                    > d
                                                    > razu wszytskim sie musi udac... Niektorz ynie maja
                                                    predyspozycji..albo
                                                    > pomaranczy do rzucania w drzwi.
                                                    >
                                                    >
                                                    Niektórym się po prostu nie chce
                                                    idą na łatwiznę .. i dorabiają do tego teorię
                                                  • krwawakornelia nie nie oczekuje. 17.12.07, 18:05
                                                    oczekuje ze ci stosujacy przemoc,albo mam taka nadzieje przejrza na
                                                    oczy i zobacza ze da sie inaczej, i to czesto z wiekszym powodzeniem i
                                                    mniejsza iloscia obopolnego stresu.

                                                    Moje metody sprawdzaja sie u moich dzieci i moich podopiecznych.
                                                    U innych beda to inne sposoby.
                                                    Mnie tylko serce peka jak slysze ze klaps jest OK. Bo nie jest.
                                                  • marghe_72 Re: pisanie z sensem sie klania znowu 17.12.07, 13:21
                                                    camel_3d napisał:


                                                    na raze nie mam dziecismile ale trwaja przygotowaniasmile

                                                    też miałam masę teorii zanim dziecko się urodziło
                                                    na szczęscie z czasem zmądrzałam
                          • camel_3d fogito 17.12.07, 11:23

                            a jakie inne kary przewidujesz?
                            • fogito Re: fogito 17.12.07, 18:13
                              Pytasz o rodzicow, ktorzy bija/klapsuja dzieci...? Proponuje - tak
                              jak to robia w USA - odebranie rodzicom dzieci na jakis czas az do
                              wyjasnienia sprawy. Wystarczy telefon od sasiadow, zeby przyjechala
                              opieka spoleczna. Na pewno wielu powstrzymaloby sie od uderzenia
                              dziecka majac w perspektywie takie konsekwencje. I nie pisz, ze to
                              krzywda dla dziecka, bo czesto dzieci umieszczane sa wtedy u kogos z
                              rodziny a poza tym nie ma nic gorszego niz rodzice znecajacy sie nad
                              dzieckiem psychicznie lub fizycznie.
                              Nie wiem, czy jest to najlepsze rozwiazanie i nie znam na tyle
                              prawa, zeby sie zaglebiac w inne opcje, ale akurat taki model
                              postepowania znam i jest on naprawde skuteczny. Jak juz ci wczesniej
                              napisalam w Stanach nie zobaczysz bicia dzieci na ulicy, a jesli
                              zobaczysz, to moze sie to skonczyc aresztowaniem rodzica.
                              Mysle, ze gdybys sam mial dzieci to wiele spraw by ci sie
                              rozjasnilo. A tak poki co prezentujesz tutaj czysto teoretyczne
                              dywagacje.
                        • marghe_72 Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 12:02
                          guderianka napisała:

                          . Ale NIE POTĘPIAM rodzica , któremu zdarzy
                          > się taka wpadka i który sam wie, że postąpił niesłusznie

                          tez takich rodziców nie potępiam
                          problem w tym, że bardzo wielu rodziców nie uważa , że postępują
                          niesłusznie. Ot co
                  • fogito Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 09:23
                    W Stanach spedzam regularnie czas na placach zabaw, bo jezdze tam z
                    synem dwa razy do roku na kilka miesiecy. I przez siedem lat nie
                    widzialam zadnego przypadku uderzenia dziecka w miejscu publicznym.
                    Jesli widziales kogos bijacego dziecko w Szwecji to pewnie byla to
                    jakas Polka smile. Szwedzi sa jeszcze bardziej restrykcyjni niz
                    Amerykanie w kwestii przemocy wobec dzieci. Co nie oznacza, ze nie
                    zdarzaja sie incydenty. Jednakze w Polsce problem polega na tym, ze
                    wyjatkiem jest tutaj jak ktos dzieci nie bije a nie odwrotnie. I to
                    jest smutne.
                    • krwawakornelia Byly kiedys takie plakaty 17.12.07, 11:00
                      "bo zupa byla zaslona" pamietacie?

                      dlaczego nie ma takiego z matka szarpiaca dziecko "bo chcialo sie
                      jeszcze pobawic" albo "bo mamusi puscily nerwy"???
                      • fogito Re: Byly kiedys takie plakaty 17.12.07, 11:04
                        No wlasnie szkoda, ze nie ma.
                        • krwawakornelia BARDZO SZKODA 17.12.07, 11:05
                          • krwawakornelia Inny aspekt 17.12.07, 11:13
                            Jak da sie pogodzic klapsowanie dziecka itp. z chodzeniem do kosciola
                            i przyjmowaniem komunii?
                            W ogole z wiara chrzescijanska i nauka kosciola?
                            • camel_3d Re: Inny aspekt 17.12.07, 11:30
                              Jak da sie pogodzic klapsowanie dziecka itp. z chodzeniem do kosciola
                              > i przyjmowaniem komunii?
                              > W ogole z wiara chrzescijanska i nauka kosciola?

                              nawet Jezus zniszczyl swiatynie... wiec?
                              A o zniszczeniu sodomy i gomory nie wspominamy.
                              • guderianka Re: Inny aspekt 17.12.07, 11:33
                                krwawa-spytaj księdza który karze dziecko stawiając w kącie
                                (upokorzenie), bijąc linijką (przemoc) stawiając złe oceny za
                                zapomnianą liniję modlitwy ( zła wola)lub innego ksiedza, który nie
                                chce ochrzcic dziecka gdy rodzice nie mają ślubu tudzież udzielić
                                ślubu gdy panna młoda jest w ciązy lub młodzi nie mają czym zapłacic
                                za ślub-co łaska .
                                No jak ten ksiądz tak moze..
                                • krwawakornelia Ale nie pytam sie ksiedza 17.12.07, 11:39
                                  tylko rodzicow, ktorzy decyduja sie na dziecko a potem je bija.


                                  • guderianka Re: Ale nie pytam sie ksiedza 17.12.07, 11:40
                                    ale to ksiądz prowadzi w kościele swoje owieczki-bo przecież o
                                    katolików spytałaś
                                    • krwawakornelia Jestem naiwna 17.12.07, 11:42
                                      ale myslalam ze taki ksiadz to raczej wyjatek.
                                      Ze ludzie chodzacy do kosciola wiedza co w Pismie stoi,
                                      Ze Bog dal im wolna wole.
                                      • guderianka Re: Jestem naiwna 17.12.07, 11:58
                                        jesteś
                                      • camel_3d Re: Jestem naiwna 17.12.07, 12:49

                                        > Ze Bog dal im wolna wole.


                                        nawet Bog zniszczyl sodoe i gomore, a nie zabral ich na karnego jezykasmile
                              • fogito Re: Inny aspekt 17.12.07, 18:18
                                smile fajny aspekt religijny. No coz Polacy to narod obludnikow, ktorzy
                                modla sie przed oltarzem a w domach leja zony i dzieci smile
                                A co do Jezusa - zniszczyl budynek swiatyni, ale wczesniej wygonil
                                stamtad obludnikow, wiec zdaje sie ofiar w ludziach nie bylo smile.
                                Sodoma i Gomora to przekaz Starego Testamentu.
                        • camel_3d Re: Byly kiedys takie plakaty 17.12.07, 11:29
                          bo oczywiscie to to samo co klaps bylo. Chcialbym zobaczyc czy dzeicko po
                          klapsie ma poobijana twarz... to moze byc ciekawe zjawisko.
                          • krwawakornelia Przeciez to nie ma znaczenia 17.12.07, 11:40
                            czy slad jest na twarzy czy nie. W psychice jest.
                            • camel_3d Re: Przeciez to nie ma znaczenia 17.12.07, 11:49
                              krwawakornelia napisał:

                              > czy slad jest na twarzy czy nie. W psychice jest.

                              tak, na cale zycie, pewnie dziecko na morderce wyrosnie, zalamie sie i
                              powiesi...zabije pol klasy i wystrzela maisto...
                              ty sie punknij w koncu...
                              wszytsko zostaje w psychice..kazda kara..niezelezneijaka wymslisz..chyba ze ty
                              wogole nie karzesz dziecka a pozwalasz mu robic dokladnie to co chce.
                              • krwawakornelia oczywiscie ze nie stosuje kar, 17.12.07, 11:56
                                nie raz o tym pisalam.

                                Do czego twoim zdaniem kara ma sluzyc?

                                P.S.
                                Wystarczy ze wyrosnie taki ktos jak ty i spoleczenstwo na tym juz
                                cierpi.
                                • guderianka Re: oczywiscie ze nie stosuje kar, 17.12.07, 11:59
                                  Kara-konsekwencja za zachowanie

                                  jest wszędzie począwszy od przedszkola, przez podwórko poprzez
                                  studia i pracę (motywacyjny system pracy :kary i nagrody ,
                                  zarządzanie zasobami ludzkimi itp-poczytaj )
                                  • krwawakornelia zreszta okazuje sie ze metoda kija i marchewki 17.12.07, 12:11
                                    na dluzsza mete sie nie sprawdza.
                                  • camel_3d Re: oczywiscie ze nie stosuje kar, 17.12.07, 12:12
                                    oczywiscie konsekwencja kradziezy jest wyrok w sadzie i ew. wiezenie...ale
                                    przeciez to nie jest kara tylko konsekwencja zachowania...

                                    jak zwal tak zwalsmile
                                    • guderianka Re: oczywiscie ze nie stosuje kar, 17.12.07, 12:16
                                      camel_3d

                                      nieprawda
                                      współczesna pedagogika i nauka wychowania dzieci nie zawiera w sobie
                                      słowa "kara" . A uczniowie w szkole nie dostają złych ocen bo
                                      bidulkom może sie krzywda emocjonalna stać i dlatego dostają
                                      LITERKI :p
                                      widzisz..wystarczy inaczej pewne rzeczy nazwać a już co niektórzy
                                      wierzą że to wszystko zmienia

                                      ehh
                                      • camel_3d Re: oczywiscie ze nie stosuje kar, 17.12.07, 12:24
                                        w kilku niemieckich szkolach poszli jeszcze dalej. niezaleznie od tego jak
                                        dziecko si euczy... nie ma mozliwosci zostania w klasie na drugi
                                        rok..czyli...najlepszym przykladem jest szkole w neukölln..to taka szkola gdzie
                                        ucza sie glwonei dzieci imigrantow.. dzieciaki wyzywaja nauczycieli, niszcza im
                                        samochody, przychodza kiedy chca, wychodza kiedy chca..i co? nic...


                                        > współczesna pedagogika i nauka wychowania dzieci nie zawiera w sobie
                                        > słowa "kara" . A uczniowie w szkole nie dostają złych ocen bo
                                        > bidulkom może sie krzywda emocjonalna stać i dlatego dostają
                                        > LITERKI :p
                                        > widzisz..wystarczy inaczej pewne rzeczy nazwać a już co niektórzy
                                        > wierzą że to wszystko zmienia
                                        >
                                        > ehh
                                        • krwawakornelia okazuje sie ze to stawianie stopni etc. 17.12.07, 12:31
                                          wcale sie nie sprawdza i pedagodzy odchodza od tych metod.

                                          Ze mozna miec inne podejscie i jest lepiej.
                                          • camel_3d Re: okazuje sie ze to stawianie stopni etc. 17.12.07, 12:37
                                            > wcale sie nie sprawdza i pedagodzy odchodza od tych metod.
                                            >
                                            > Ze mozna miec inne podejscie i jest lepiej.


                                            no jak widac nie sprawdza...czyli nie kazda "niestresujaca metoda" jest dobra...
                                            • krwawakornelia A stopnie to ze niby niestresujace? 17.12.07, 12:46
                                              • camel_3d Re: A stopnie to ze niby niestresujace? 17.12.07, 12:57
                                                oczywiscie ze stresujace, ale nie kiedy i tak nie maja wplywu na to czy zdazs
                                                czy nie.
                                            • krwawakornelia Camel, ty poprostu nie bardzo wiesz o czym piszesz 17.12.07, 12:48
                                              albo probujesz pisac.
                                              Jak twoje dziecko sie urodzi odezwij sie znowu, i npisz jak twoje
                                              metody sie sprawdzaja.

                                              Moje "odpukac w niemalowane" funkcjonuja.
                                              • camel_3d a moze po prostu zyjesz pod kloszem? 17.12.07, 13:00
                                                ja na razie obserwuje..i jak do tj pory nie znalazlem nic co by wykluczalo
                                                klapsasmile tylko prosze nie porownuj tego z maltretowaniem dziecka.
                                                A 2 godziny czeka az sie dzeiciak nie uspokoi i niszczy meble lub
                                                zabawki..hmm... nie to zdecydowanie za dlugo.

                                                znam kilkoro rodzicow..nie dlabym sobie uciac glowy ze nikgdy nie dali dziecku
                                                klapsa... a jakos nie maja problemow ani w szkole, ani w domu.. i dzieci tez na
                                                psychicznei obciazone nie wygladaja...
                                                • guderianka CAMEL_3D 17.12.07, 15:17
                                                  chylę czoła za cierpliwość , pobłażliwość i kulturę
                                                  ja wymiękam
                                                • marghe_72 Re: a moze po prostu zyjesz pod kloszem? 17.12.07, 22:49
                                                  camel_3d napisał:

                                                  > A 2 godziny czeka az sie dzeiciak nie uspokoi i niszczy meble lub
                                                  > zabawki..hmm... nie to zdecydowanie za dlugo.
                                                  >

                                                  wystarczy do takich sytuacji nie dopuścić..
                                                  da się
                                                  • krwawakornelia guderianko ciekawe masz pojecie kultury, 17.12.07, 22:55
                                        • guderianka Re: oczywiscie ze nie stosuje kar, 17.12.07, 15:29
                                          przecież i nas też tak "CUDNIE" JEST, że dziecko MUSI dostać
                                          promocję do wyższej klasy. A bicie nauczycieli phiiii...normalka.
                                          Ale wiesz...nauczyciel NIC nie moze zrobić gó..arzom bo będzie
                                          posądzony o maltretowanie..więc kończy lekcję ze śmietnikiem na
                                          głowie..
                                          • krwawakornelia Ale to naprawde zalezy od nauczyciela 17.12.07, 18:08
                                            i ten system nie jest dobry. I sa to dzieci wychowane w przemocy.
                    • camel_3d Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 11:28
                      o! widzisz..tu sie odzywaja twoje cuowne ograniczenia. w stanach cacy..idealne
                      spoleczenstow (z najwieksza liczba wiezniow i wieznien na swiecie - nawet chiny
                      pobili).. nikt nikogo ni ebija, wszyscy sie kochaja.smile)) szwecja, matka dala
                      klapsa dzieciakowi... O TONA 100% Polka, bo przeciez w twojej glowce si enie
                      moze pomiescic, ze Szwedka tez moze dac klapsa. To ze ty nie widzialas, nie
                      znaczy ze nie ma..


                      > W Stanach spedzam regularnie czas na placach zabaw, bo jezdze tam z
                      > synem dwa razy do roku na kilka miesiecy. I przez siedem lat nie
                      > widzialam zadnego przypadku uderzenia dziecka w miejscu publicznym.
                      > Jesli widziales kogos bijacego dziecko w Szwecji to pewnie byla to
                      > jakas Polka smile. Szwedzi sa jeszcze bardziej restrykcyjni niz
                      > Amerykanie w kwestii przemocy wobec dzieci. Co nie oznacza, ze nie
                      > zdarzaja sie incydenty. Jednakze w Polsce problem polega na tym, ze
                      > wyjatkiem jest tutaj jak ktos dzieci nie bije a nie odwrotnie. I to
                      > jest smutne.
                      • guderianka Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 11:31
                        camel_3d -popieram


                        i powtarzam-świat nie jest czarno-biały- ale nie każdy potrafi wyjść
                        poza ramy swych ograniczeń
                        • camel_3d Re: nie przychoda Ci do glowy. 17.12.07, 11:51

                          > i powtarzam-świat nie jest czarno-biały- ale nie każdy potrafi wyjść
                          > poza ramy swych ograniczeń


                          po prostu niektorzy chyba pod kloszem zyja...albo m-jak milosc caly dzien ogladaja.
                          • fogito Re: 17.12.07, 18:33
                            Ja nie ogladam telewizji w ciagu dnia i nie mam tez tyle czasu na
                            komputer co ty camel. Pewnie dlatego, ze ja mam juz dzieckosmile
                            Ja tez dziecka nie bije, nie klapsuje i nie stosuje kar. Syn ma
                            cztery lata chodzi do przedszkola montessori, gdzie nie ma bicia ani
                            kar. W zamian za to jest rozmowa z dzieckiem, konsekwencja i
                            szacunek. A w przypadkach agresji, ktore zdarzaja sie bardzo
                            rzadko - agresywny delikwent jest odyslany na krzeselko,
                            zeby 'spuscic pare', pozniej jest rozmowa i przeprosiny
                            poszkodowanego. A po przedszkolu pojdzie do szkoly montessori, gdzie
                            rowniez nie ma ocen do 9 roku zycia. Sa za to szczegolowe opisy
                            pstepow dziecka smile
                            Mozna nie bic tylko trzeba miec troche oleju w glowie, zeby wychowac
                            dziecko w szacunku dla niego. I tu sie klania Korczak, ktorego albo
                            nie zrozumieliscie, albo po prostu nie jestescie w stanie zrozumiec.
                            A ktos, kto nie ma dzieci i juz zaklada, ze bedzie je bil w
                            przyszlosci - to wybacz camel - niezly psychopata.
                            Podziwiam autorke postu za cierpliwosc - mnie by sie nie chcialo
                            dyskutowac z kims, kto wie o dzieciach tyle co ja np. o pilotazu
                            samolotow odrzutowych. Toatlna strata czasu w obu przypadkach uncertain
                            • krwawakornelia Widzisz to taki moj maly ... 17.12.07, 18:43
                              Ktos kiedys powiedzial, ze jedynym w pelni skutecznym sposobem
                              kontroli czlowieka jest - s a m o k o n t r o l a
                              A tylko mocny system wartosci moralnych, i wysoki szacunk do siebie
                              albo jak kto woli wysokie poczucie wlasnej wartosci jest w stanie
                              sklonic czlowieka do zachowan moralnychw k a z d y c h o k o l i c
                              z n o s c i a c h.

                              Dziecko bite nie ma tego wewnetrznego korpusu. Nie jest akceptowane
                              takim jakie jest , jest ponizane przez najbizsze i najwazniejsze mu
                              osoby na swiecie, a przez to nie jest jako dorosly w stanie
                              zachowywac sie, no jak to ujac etycznie?
                              Jest w stanie dopuszczac np. takie zachowania jak bicie slabszych i
                              niewinnych albo zwierzat. Bo nie bedac szanowanym przez rodzicow nie
                              jest w stanie szanowac sanego siebie i innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka