mimka21
08.08.03, 19:17
Drogie mamy,
Czy ktos z was wychowuje dzieci, a moze sam zostal wychowany bez telewizora?
Jak sie udaje? U nas w domu jest to ostatnio przedmiot goracych dyskusji
miedzy mna a mezem. On sie wychowal bez TV(jako osmiolatek SAM zadecydowal,
ze skoro wolno mu ogladac tylko Ulice Sezamkowa, to moze w ogole nie
ogladac), ja wyroslam w umiarkowanie telewizyjnej rodzinie. Dodam, ze odkad
jestem samodzielna, to znaczy od 10 lat, telewizora nie posiadam, ani za nim
nie tesknie, czasem u znajomych albo u rodzicow cos obejrze. Generalnie nie
jest to nam obojgu potrzebne. Wszystkie interesujace nas media mamy w
komputerze (mam na mysli internet i DVD). Dodam, ze do tej pory nie kryla sie
w tym zadna ideologia. Za chwile natomiast bedziemy rodzicami i... no
wlasnie. Jakies pomysly? Doswiadczenia? Bajki ostatecznie zawsze mozna puscic
na DVD, przynajmniej mam kontrole nad tym, co dziecko oglada. Z drugiej
strony sama pamietam, ze jak bylam dzieckiem, to uwielbialam nie tylko
ogladac telewizje, ale tez o niej gadac z innymi dzieciakami(Czterej
Pancerni, Kloss, i co, na Boga, sie stalo ISAURA?? itd.). No ale wtedy byly
dwa programy telewizyjne i brak reklam... W jakims sensie telewizja to
przezycie pokoleniowe. Tylko czy niezbedne? pozdrawiam Monika