witajcie

))
Mamy mały problem nocnikowy ...mój synek ma 22 miesiące i ślicznie woła
siusiu ..jestem z niego naprawde dumna bo pieluche zdjeliśmy jak zrobiło
sie ciepło w czerwcu ale jest jeden malutki problem on woła wszędzie tylko
nie w domu..na spacer idziemy bez pieluchy i robi w krzaczki sam ..pieluche
zakładam tylko do spania ale on w domu leje na podłoge i wtedy woła żeby mi
pokazać gdzie jest plama na nocnik nie zrobi ...trzyma az mi sie znudzi
potem idzie na np.na balkon i siusia ...prubujemy wszystkiego siusiania
właśnie na balkonie latania bez majtek i podsówania nocnika ...nakładka na
sedes też nie działa ...natomiast uwielbia sikać do wanny przed
kąpielą ....ostatnio poprosiłam go żeby zrobił siusiu do wanny ..popatrzył
sie na mnie i poprostu zrobił potem bił sobie brawo

)))) uroczy jest jak
aniołek w tym wszystkim nawet sprząta po sobie plame

)) sam biegnie po
ścierke i wyciera a mi sie śmiać chce i płakać wiem że jesteśmy już bardzo
blisko sukcesu ale może któraś z mam ma jakiś pomysł jak takiego upiorka
przekonać do nocnika czy ubikacji ...może jakis złoty środek ....małe
przekupstwo a może jakaś forma zabawy ...mój starszy syn poprostu zaczoł
wołać i był koniec problemu a ten na raty co zrobić ??????????czekam
niecierpliwie na pomysły od mam które coś takiego przerabiały
pozdrawiam Maja