Mam poważny problem. Córka ma już pięć lat i nie chce się ubierać.
Twierdzi, że ubranie jej przeszkadza, więc gdy już nawet zacznie się
ubierać, to potrafi np. w trakcie zakładania kurtki wpaść w
hiasterię, że bluzka jej przeszkadza. Majtek w ogóle nie nosi i
nawet skarpety jej przeszkadzają. Wiem,że tak na prawdę ubranie jej
nie przeszkadza, bo gdy założy coś i chwilę to ma na sobie, to
problem znika. Ale trudno jej tą chwilę w czymś wytrzymać. Latem
jest mniej do ubierania, więc wychodzi chętnie. Normalnie się
rozwija i poza tym jest bardzo grzeczna, ale przecież nie może być
tak, że dziecko jak jakieś warzywko siedzi tylko w domu. Nawet
zabawa na śniegu nie jest w stanie jej skusić

Nie wiem jak sobie z
tym poradzić, bo próbowałam już chyba wszystkiego.