no więc kobitki moje kochane,pracuję. ale to nie jest zwykła praca.
w ramach wykorzeniania podłości pracuję za mojego chłopa ,żeby mógł
dłużej pospać.przez ostatnie pare miesięcy pracował non stop.przez
ostatnie 2 tygodnie spał po 2-3 goziny.ano spzątał knajpę <ok 4
wstawał> a potem do drugiej roboty.nawet weekendów nie ma wolnych. a
ja ,jako że jestem kochana - chodzę tam za niego.przynajmniej nie
siedzę jak pipa w domu. 2 godzinki w weekend ,ok pół w
tygodniu.kochana jestem ,nie ??

no i 2 powód do chwalenia mnie :
zapisałam się do szkółki.jutro rozpoczęcie,niestety nie pójdę ,bo
nie mam z kim malucha zostawić,ale na następne zajęcia już idziemy
razem,bo z Marcinem do klasy chodzę

dzielna jestem ,co ??