Dodaj do ulubionych

podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielskich...

02.03.08, 18:50
siebie i męża
bo my półmózgi normalnie jesteśmy
Karola od dawna wchodzi wszędzie, wydawało się, że mamy bezpiecznie,
mamy w dużym pokoju taki badziewny wymurowany barek obciachowy po
porzednich właścicielach, co to się od pół roku zastanawiamy co z
nim zrobić, bo to oprócz miejsca na komputer kolejne siedlisko
bałaganu wszelakiego, mówię przedwczoraj mężowi posprzataj na barku,
ten mi po pięciu minutach - zrobione, zdziwiłam się, że tak szybko
ale nic to, nawet nie sprawdziłam z lenistwa
wczoraj pierwszy raz w życiu zabrałam się za robienie kurde
pierogów, mąż się zajmował maluchem, już miał jej dawać zupę, a tu
telefon, po 10 minutach wchodzi do pokoju a mała siedzi szczęśliwa
na kanapie, z miną " to nie ja"
podsunęła sobie fotel, na który wlazła i z "posprzątanego" barku
ściągnęła sobie Fenistil w żelu, kurde, dobrała się do niego i nie
wiadomo ile go wtrząchnęła
dżizas, tzn wiadomo, że nie dużo, widać po tubce, dopiero dziś moge
o tym ze spokojem mówić, bo nic się nie dzieje i może wcale tego nie
połknęła, bo jak ją dorwałam to wyszorowałam całą jamę ustna prawie
szczotką ryżową no ale sam fakt mnie rozwalił
co tam robił ten Fenistil? mamusia pare dni temu zostawiła "na
chwilę", a tatuś "posprzatał" barek, noż cholera jasna, dobrze, że
skończyło się jak skończyło - mała okaz zdrowia
a mi się jakieś cholerne pierogi zachciało robić!

normalnie półmózgi
Obserwuj wątek
    • deela Re: podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielski 02.03.08, 18:58
      a tam bywa
      moj mlody z perwersja cwela dobiera sie do szuflady co to do niej ponoc niw siega
      a tam igly chowalam np smile
      • draugdur Re: podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielski 02.03.08, 19:34
        Wyluzuj,beda gorsze numery. Ostatnio mojego dorwalam jak z psem na spolke kosc
        gryzli,kiedys mu wyciagnelam przemoca(o co byla wielka awantura i wrzask)kabel z
        geby-oczywista podlaczony do pradu byl...rozne takie,nie przejmuj sie,bywawink
        • 24lena Re: podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielski 02.03.08, 19:47
          U nas bylo lizanie szczotki do kibla,co to godzine wczesniej byla w uzyciu,probowal tez olivki do ciala,ale mu nie podeszla smile
          Nie chce wiedzie co cichaczem mial w buzi,poki co zyje i ma sie dobrze i momo posiadania oczu wokol glowy,dziec zawsze znajdzie sposob by zdenerwowac matke smile
          • opium74 Re: podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielski 02.03.08, 21:05
            mój ma 9m a ukochana zabawka to: opluty pluszak psa, gumowa zabawka psa z psimi
            smakołykami w środku, kabel od kolumny - która jest duuża i stoi wyżej od niego
            tak że świetnie jest ściągnąć ja sobie na głowe uncertain
    • mala300 etam 02.03.08, 21:09
      moj tez sie swego czasu najdal fenistilu, pewnie mu tylko sie buzia
      zmrozila lekkowink)
    • eyes69 Coz 02.03.08, 21:16
      Zdarza sie nawet najlepszym. smile
      • 100ania moi regularnie żrą buty na przedpokoju ;P 02.03.08, 21:43
        dobrze, że psa nie mamy, bo pewnie byłaby bitwa, kto pierwszy dzisiaj obgryza - dzieci czy psiak? smile))
    • dzika41 Re: podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielski 02.03.08, 21:51
      a sudocremu jeszcze nie jadła? bo moja ma to już za sobą

      o wyścigach do psiej miski, zabieraniu psu ciasteczek i zabawek z pyska wspominać nie będę bo po co się powtarzać...
      ;DDD
    • olamad Re: podam do sądu o pozbawienie praw rodzicielski 02.03.08, 21:53
      Mieliśmy kiedys taką szufladkę, co to Ula długo do niej nie sięgała,
      a potem nie miała dosc sił by ją otworzyć - lekarstwa w niej
      trzymaliśmy. No i pewnego dnia nasza córka pokonała wszelkie
      przeciwnosci i nażarła się Tridermu (maść sterydowo-antybiotykowa).
      Pamietam, ze nawet na pogotowie dzwoniłam..
      A jeśli chodzi o Bartka, to pozwalam mu ciamkać nasze buty, obgryzać
      kocie zabawki, bawić się gazetami itp - brak zakazów co do owych
      czynnosci zaowocował tym, że bardzo szybko sie nimi znudził..
      Nie pozwalam mu jednak grzebac w kocich miskach (aczkolwiek raz go
      dorwałam jak sie raczył suchą karmą big_grin) i wchodzić do łazienki
      (kocia kuweta to nie piaskownica smile).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka