Dodaj do ulubionych

Ja mam już dość :(

18.03.08, 17:40
Mojej Martyny , ma 2,5 roku nie słucha się wcale, próbowałam już wszystkiego.
Jak np. sadzałam ją za kare na łóżku to nie dość że schodziła i po godzinnej
walce siedziała chwilę to po jakimś czasie takiego sadzania mówi że ona chce
za kare na łóżko i wymyślałam inna karę i tak cały czas. Nic te kary nie dają,
dzisiaj np. mała siedziała koło stołu to ta podeszła i walnęła głowa małej o
stół, zawsze jest tak że jak ma kare i mówi że już będzie grzeczna to za
chwile robi to samo , ja nie mam już siły ,walczę z nią cały dzień, za chwilę
ja zabijęsad Jak np. mówię że zabiorę jej zabawki jak nie posprząta to ona
jeszcze mi oddaje,zabieram wtedy ale to i tak nic nie daje. Jest tak uparta i
zawzięta, że nie daję już rady, mam nadzieję, że z tego wyrośnie. Zaczęła bić
dzieci ostatnio i na moje tłumaczenia że nie wolno ,że to boli ona mówi "nie
trzeba". Ją nic nie boli dlatego to nie działa na nią tak myślę. Musiałam się
wygadać to mi trochę lepiej i idę dalej z nią walczyćsad
Obserwuj wątek
    • malabru Re: Ja mam już dość :( 18.03.08, 19:25
      to może teraz zamiast kar spróbuj zastosować jakieś nagrody?
      Na mjego Tomka (ciut ponad 2,5) też kary specjalnie nie działają.
      Nawet przedszkolanki w przedszkolu mówią, że go nie stawiają do kąta
      czy nie sadzają na ławeczce za karę, bo to prowadzi do tego, że
      najpierw rozrabia a potem sam bez mówienia idzie np. do kąta. Tomek
      łobuzuje świadomie żeby zwrócić na siebie uwagę, a krzyki i kary
      tylko pogarszają sprawę, bo Tomek na moje wrzaski zaczyna sam
      krzyczeć.
      W przedszklu na Tomka mają metodę nagród. Tam jest im łatwiej, bo
      mogą np. dać nagrodę innym dzieciom a Tomkowi nie i wtedy Tomek
      bierze to bardzo do siebie. W domu nie ma na niego innego sposobu
      jak spokój, powtarzanie poleceń i podkreślanie, że jest niegrzeczny.
      Bardzo nie lubi słyszeć że jest niegrzeczny i zwykle się uspokaja a
      potem sam podkreśla "jestem grzeczny"
      niezaleznie od wszystkiego bardzo Ci współczuję, bo wiem, że nie
      jest Ci łatwo. Musisz się uzbroić w cierpliwość i popróbować różnych
      metod na Martynkę. Życzę powodzenia!
      • aniak37 Re: Ja mam już dość :( 18.03.08, 19:32
        A może i spróbuję tych nagród , wymyślę jakieś, Martyna bardzo podobnie
        zachowuje się jak twój synek, też mówi że była niegrzeczna itp.
        • malabru Re: Ja mam już dość :( 18.03.08, 20:56
          Na początek wymyśl takie nagrody, które w krótkim czasie przełożą
          się na jakąś atrakcję dla córci. Np. szklane kuleczki w słoiczku po
          zupce dla niemowląt (zmieści się tam ich tylko kilka a za komplet
          np. jajo z niespodzianką albo jakiś inny miły drobiazg. Albo
          naklejki na kartce z zaznaczonymi punktami, żeby było widać ilu
          naklejek jeszcze brakuje do nagrody i też ze 4 punkty max 5, bo jak
          Martnka bedzie za długo czekać to się zniechęci.
          Dawaj za każdy przejaw dobrego zachowania. Jeśli przewidujesz bardzo
          czeste nagradzanie to możesz tych "nimi punktów" prowadzących do
          nagrody zrobić więcej. popróbuj. Wiesz co Martnka lubi, więc nie
          powinnaś mieć problemów z wymyśleniem czegoś co jej sprawi radość.
          Ewentualnie możesz jeszcze ryzować na kartce usmiechnięte i smutne
          buzie, żeby Martynka wiedziała, kiedy jesteż zadowolona z jej
          zachowania a kiedy nie (zamiast nagród). Odpowiednia ilośc
          uśmiechniętych mordek = jakaś przyjemność. morki smutne tylko po to,
          by pokazać, że jej zachowanie Cię smuci (bo ona może po prostu nie
          do końca rozumieć komunikaty słowne) - Takie mordki stosowałam ze
          swoją córką w podobnym wieku, nam to pmogło.
          moim zdaniem Martynka ewidentnie próbuje zwrócić na siebie Twoją
          uwagę. Nie ważne jak, bylebyś zareagowała. Tomek na pewno robi to w
          tym celu i wiem, że jak z nim spędzę trochę więcej czasu to się
          wycisza i uspokaja jakby ładował akumulatory.
          • aniak37 Re: Ja mam już dość :( 18.03.08, 21:22
            Dziękuję Ci bardzo ,na pewno spróbuje już od jutra. smile
            • malabru Re: Ja mam już dość :( 18.03.08, 22:09
              Powodzenia! smile
              • andziulindzia Re: Ja mam już dość :( 19.03.08, 17:54
                Malabru, super pomysły z tymi nagrodami. Synek znajomych jest taki
                niesforny to im opowiem o twojej metodzie.
                • falka32 Re: Ja mam już dość :( 22.03.08, 15:12
                  Mój dwulatek zachowywał się podobnie i też jest strasznie zawzięty z natury.
                  Pomogło przeanalizowanie, co robię nie tak smile
                  Wnioski były takie:
                  - karny jeż czy krzesełko musiał być nieodwołalny i po trzecim ostrzeżeniu (np.
                  odłóż, nie rusz) był realizowany. Kiedy chciał uciekać i awanturował się,
                  przytrzymywałam go tam na siłę, ale nie gadałam do niego i nie patrzyłam na
                  niego, ale np. gadałam w tym czasie z młodszym albo z mężem, albo patrzyłam w
                  ścianę, jak byłam sama. Po 2 minutach puszczałam go i mówiłam "koniec kary". W
                  ten sposób kara przestała być atrakcją z punktu widzenia koncentracji mojej
                  uwagi na nim.
                  - chodziłam za nim i chwaliłam za wszelkie przejawy dobrej woli. Nagrody
                  rzeczowe były raz na jakiś czas, uznaniowo, np. był grzeczny w sklepie to
                  kupowałam mu ciasteczko, ale nie za każdym razem. Główna nagrodą była pochwałka
                  słowna i buziaczek lub przytulenie. To było znacznie prostsze, bo miałam też
                  cały czas niemowlę i nie zawsze mogłam pamiętać o lataniu do lodówki i
                  przyklejaniu karteczek czy słoneczek. A okazało się równie skuteczne.

                  Wystarczyły te dwie zasady, aby dokonała się cudowna przemiana smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka