Dodaj do ulubionych

poranny odjazd

31.03.08, 23:18
miałam boskiego i ważnego plana na dziś - udanie się do pracy celem
załatwienia wychowawczego. zadzwoniłam do kumpeli czy mogę się z nią
autkiem wygodnie zabrać, umówiłyśmy się na 6.30 już PO zmianie
czasu. jest 5.40 nowego czasu, pląsam po kuchni w turbanie na świeżo
wymytej głowie i walczę ze śniadaniem dla małża na wypadek gdyby
fragles mu nie pozwoliła na przyrządzenie (chłop niby ma dwie
sprawne ręce ale jak zostaje z fraglesem to wolę mu to i owo ułatwic
coby mu się dobry nawyk zostawania utrwalił...wink) - w tym momencie
dzwoni wzburzona kumpela, gdzie ja jestem i czemu mnie nie ma bo
przecież zawsze daję znak jak coś mi wypada i ze ja na pewno
zapomniałam o zmianie czasu. zaprzeczyłam, bez skutku,odjechała w
siną dal... za chwilę dzwoni ze zgrozą w głosie,ze mam rację. okazał
się,że wieczorem mama zmieniła jej godzinę w komórce, a potem ona
obudziła się w nocy nieprzytomna i zapomniawszy o owym drobnym
fakcie zmieniła godzinę ponowniewink czyli zrobiła sobie dobrze,bo
wstała tuż po 4 ranowink do pracy na 7.00wink. skruszona powróciła po
mnie i zalatwiłam co trzebawink.
--
mama fraglesa
Obserwuj wątek
    • m0nalisa mi tez sie popitolilo 31.03.08, 23:33
      bo moj R wrocil z pracy nad ranem i pozmienial wszystkie zegarki a potem ja
      wstalam i cyk na "nowy " czas smile
      a potem zglupialam bo mi nie pasowaly godziny w telegazetach i necie.
      dobrze ze sie nie rozkrecilam bo jeszcze troche miala bym czas jak na wschodnim
      wybrzezu (ameryki polnocnej oczywiscie) smile)))
      • joy76 Re: mi tez sie popitolilo 31.03.08, 23:40
        no... to też sobie dobrze zrobiłaswinkwinkwink
        • 100ania Re: mi tez sie popitolilo 01.04.08, 08:16
          mąż naszej znajomej logopedki przestawił czas... o godzinę do tyłu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka