987ania
21.04.08, 12:48
Jestem wkurzona na maxa, roznosi mnie i mam ochotę komuś zrobić krzywdę!!!
Jestem osobą wyjętą z systemu. Całe szczęście (z jednej strony, że jestem w
ciąży) a z drugiej na cholere mi to. W weekend byłam w IP szpitala, z powodu
problemu ciążowego. No i pani zażadała dokument ubezpieczenia. Ja na to, że
nie mam. Najgorzej, że żadnego świstka mieć nie będę. No chyba, że będę co
miesiąc do NFZ 120km dalej jeździć.
Skończyłam 26 lat, więc nie obejmuje mnie ubezpieczenie mamy. Męża nie mam,
więc nie mam też drugiej opcji ubezpieczenia. Moje składki przejęła więc
uczelnia, no ale oni nie dają żadnej kartki o ubezpieczeniu, dla nich dokument
to legitymacja studencka. Termin na lipiec, obrona mgr też na lipiec. Ale nie
mogę się obronić, bo jak się obronię, to stracę ubezpieczenie. W urzędzie
pracy nie mogę się zarejestrować, bo w ciąży i 3 miesiące po porodzie nie
jestem wg nich zdolna do pracy. A UP to nie instytucja charytatywna. Pani w UP
poradziła, żebym się prywatnie ubezpieczyła. Ciekawe za co??!!
Rzesz ku...a na to wszystko!!!