karolinamon
22.04.08, 14:57
Moi drodzy. „Zbieram materiały” na taki temat: syn zbyt męski.
To nie są jaja, ale mali chłopcy są po prostu inni niż małe
dziewczynki, każdy kto ma w domu „parkę” się z tym zgodzi. Nie
chodzi o to, że wszystkie dziewczynki są super grzeczne, a chłopcy
nie, ale jednak generalnie różnica jest. Ja po swoich dzieciach i
ich przyjaciołach ją widzę. Czy nie uważacie, że współcześnie
chłopcy są dyskryminowani? Chodzi mi o to, że w przedswzkolach,
szkołąch etc są otaczani i wychowywani przez kobiety, które lepiej
rozumieją zachowania dziewczynek. Moja znajoma ma nadpobudliwego
syna, z jego powodu bez przerwy ląduje na dywaniku u wychowawczyni.
Chodzą do psycholożki, pracują nad nim...ale on i tak lubi się
poprzepychać, pobawić siłowo. A tymczasem wszystkie panie jakby
oczekiwały, że weźmie misia i zacznie się bawić w dom w kąciku. Mój
mały syn też się tak zachowuje- lubi się poprzepychać, imponują mu
agresywni chłopcy i militarne zabawki. Często zwracają mi uwagę
różne panie z zewnątrz, zwykle opiekujące się dziewczynkami. Czy
wasi synowie też są często ganieni za ich „chłopakowatość”, mówi się
że są niegrzeczni, tłamsi takie meskie zachowania? nie chodzi mi o
małych zbiró, tylko "zwyczajnych" łobuziakowatych chłopców