lila1974
10.05.08, 00:26
Mieszkamy na Vp. Jakiś czas temu poprosiłam moją prawie 7 letnią
córkę, by nie korzystała z windy, gdy idzie na dwór lub wraca do
domu. Stało się tak po tym, jak konserwator przejechał się po mnie,
gdy zobaczyl, że Konstancja sama jedzie windą. Pozwalałam jej na to,
bo winda jest zabezpieczona dodatkowymi drzwiami, które są
nieruchome, więc dziecku nie grozi własciwie żadne niebezpieczeństwo
za wyjątkiem ewentualnego zacięcia się windy jako takiej.
Odkąd ów pan zrobił mi awanturę i wskazał na przepis, który jasno
mówi, że z windy korzystać mogą samodzielnie dopiero dzieci 12
letnie, umówilyśmy się na te schody.
I czegóż się wczoraj dowiedziałam?
Ano tego, że moje dziecko oszukuje. Wjeżdża windą na III p a dopiero
resztę trasy pokonuje schodami - wypeplała się jej koleżanka, którą
odprowadzałąm wczoraj do domu.
Pytanie - jak byście zareagowały?
Ja reakcję mam już za sobą, ale ciekawa jestem Waszych opini.