nisar
16.05.08, 11:52
który np. bywa uderzany przez dwulatka i który wyczerpał już:
- tłumaczenie że tak nie wolno
- karanie dziecka staniem w kącie, karnym jeżykiem, odebraniem
zabawki, nie wyjściem na dwór, nie oglądaniem dobranocki itp i
tłumaczenie że tak nie wolno
- przytrzymywanie rąk dziecka i tłumaczenie że tak...
skoro klaps nie jest metodą wychowawczą i nic nie daje?
Ma przeczekać i dać się walić po głowie albo po twarzy? Do kiedy? A
jeśli brak reakcji rodzica dziecko rozzuchwala i mamusia obrywa
coraz częściej?
Serio pytam, nie z ironią, tylko ja osobiście naprawdę nie wiem, co
należałoby zrobić. Bo jakoś nie wierzę, że bijące dziecko samo
kiedyś zrozumie że nie wolno. A jeśli nawet tak, to sorry, ale
raczej zacznie w inny sposób pomiatać mamusią, niż ją szanować. Tak
mi się na zdrowy rozum wydaje.