Dodaj do ulubionych

niesforny 4 latek

30.05.08, 23:17
Witam i prosze o pomocne rady jak nauczyc 3,5 latka zachowania sie
wsrod ludzi.w domu jest w porzadku, zachwyca sie bajkami,bawi
sam,opowiada i wymysla,rozumie moj smutek, gdy cos
przeskrobie,zawsze staram sie mu wytłumaczyc, ze takie zachowanie mi
sie nie podoba, ze sprawia mi przykrosc, mama jest smutna,
placze.zawsze mowi, ze bedzie grzeczny i nawet jakis czas temu
upomniany-wrecz histerycznie szlochal.
obawiajc sie tych reakcji przestałam mu mocno akcentowac jego zle
zachowanie tylko spokojnie tlumaczyc i wydawaloby sie ,ze
rozumie...ale najwyrazniej zapomina o tym zupelnie w sytuacjach,gdy
jest wsrod dzieci (plac zabaw, przedszkole-gdzie chodzi sporadycznie
ze wzgl na choroby).ostatnio zdazalo sie kilka krepujacych zajsc-
np.idziemy na plac zabaw,mowie mu aby byl mily dla dzieci,to chetnie
sie z nim beda bawic,a maly wpada jak szalony do piaskownicy i jak
burza niszczy tworczosc spokojnie bawiacych sie dzieci.na dodatek
jest tym rozbawiony i nie reaguje na zawolania,aby choc podszedl i
dal mi szanse wytlumaczenia mu , ze zachowal sie nieladnie i nalezy
przeprosic dzieci.nie chce go gonic i szarpac, aby upomniec i
cokolwiek powiedziec.tak jest dosc czesto, pomimo opowiesci, ze
dzieci placza, nie moga sie z nim bawic,bo mysla, ze znowu zburzy im
domki itp.moj synek znowu to robi.juz nawet teatrzyk robimy w domu,
aby odtworzyc sytuacje z placu zabaw i maly az placze i bezblednie
wskazuje niegrzeczne dziecko.podobnie jest w przedszkolu (zabieranie
zabawek, nie reagowanie na zawolania Pani).jest to dla mnie problem,
bo upokarzajace sa komentarze innych mam z placu zabaw -czyje to
okropne dziecko, zabrac za reke i do domu,zaraz bedzie bil po
glowach,niewychowane itp.
jedynie na spacerze w lesie jest z nim w porzadku, ale nie zyjemy w
lesniczowce.
Pomocy,Mona


Obserwuj wątek
    • mika_p Re: niesforny 4 latek 30.05.08, 23:39
      A nie możesz się ruszyć do tej piaskownicy i zapobiec destrukcji?
      Ty go wołasz, on się świetnie bawi demolując i twoje wołanie jest o wiele mniej
      ważne. Innym dzieciom jest przykro, matki są na ciebie wściekłe, bo nie
      interweniujesz, nie zapobiegasz, tylko patrzysz z boku i nawołujesz, bo nie
      chcesz go gonić.

      Jeszcze za pierwszym, drugim razem mozna by to zrozumieć, ale piszesz, że robisz
      tak stale. Robicie. On niszczy, ty nie interweniujesz.
      • venus102 Re: niesforny 4 latek 31.05.08, 00:02
        Sytuacje powtarzaly sie kilka razy.Nie siedze i patrze.Wrecz sledze
        go i wchodze do piachu za nim, a wczesniej mowie, zeby pamietal, ze
        trzeba zapytac czy 'chcesz sie ze mna pobawic','czy moge
        pozyczyc'itp.Potem wkraczamy do piachu, on zwykle pierwszy.W piachu
        sa zwykle dzieci nie mamy, a to juz spore dziecko.Wiec juz glupio
        sie czuje.Wczesnij sie tak nie zachowywal.Pozwalam na chwile
        swobody, obserwuje co czyni.Czasem uda mi sie go wyprzedzic zanim
        cos zburzy.Mowie,ze dziecko nie chce jej burzyc, bedzie
        plakalo.Namysli sie, ale gdybym nie byla obok sytuacja powtorzylaby
        sie.Nawet jak sam zrobi babe i upiekszymy ja jak tocik, to bez zalu
        ja niszczy, co nie zdaza sie nigdy z innymi zabawkami,wrecz je
        szanuje.Mysle, ze nie dociera, ze inni mysla inaczej i baba z piachu
        to cos waznego.On chce z dzieciakami nawiazac kontakt,ale nie bardzo
        wie jak do nich zagaic,choc czesto przy nim staje i mowie
        zapytaj"jak masz na imie...pobawmy sie razem".Nagłe zaczepki w jego
        stylu zniechecaja dzieci do niego.Czy wyjsciem jest aby kazde
        dziecko lepilo baby w innym kacie piachownicy.Raz slyszalam taki
        komentarz, ze "jak sie dziecko bawi to nie mozna mu przeszkadzac"-
        obca babcia do mojego synka.
        Moze to minie, ale trace ochote na wyjscia na plac zabaw.On chyba
        tez, bo czuje, ze jestem za plecami i stale go upominam i nie moze
        bawic sie wesolo.Ale to wesolo nie jest tu pozytywne.Co wy na to?
        • zales239 Re: niesforny 4 latek 31.05.08, 00:21
          Mam tak samo,prawie sytuacje identyczne,poczytaj mój post
          niżej,pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka