10.12.08, 10:54
Skad to sie bierze, ze moje dziecko ciagle mowi NIE? Myslalam, ze to
jakis etap dla 2latka, dla 3latka, ze z czasem przechodzi, tymczasem
mala faktycznie miala krotkie okresy, w ktorych jej to przechodzilo,
ale ciagle wraca jak bumerang i juz nie wiem, czy mi sie tylko
zdaje, ze dluzej trwa okres na "nie" niz ten na "tak". "Nie miesza
sie herbaty po wsypaniu do niej cukru", "nie wychodzmy z domu", "nie
idzmy do cukierni", niby blahostki, ale histerie, ktore potrafia
temu czasem towarzyszyc rozwalaja wszystko i wyprowadzaja z
rownowagi. Dziecko ciagle probuje trzymac wszystko pod kontrola,
decydowac o wszystkim. Dajemy jej pole do decyzji (ubranko, w ktore
sie ubiera, z czym zje kanapke, na ktory placyk idziemy), ale w
niektorych sprawach chcemy decydowac my i uwazam, ze mamy prawo!
Tymczasem o to prawo musimy z nia ciagle walczyc uncertain Chce decydowac w
tych istotnych, doroslych sprawach i mimo naszego konsekwentnego,
nieugietego stanowiska, mamy tu boje nie z tej ziemi... Ja bylam
dosyc uleglym dzieckiem, moj maz z kolei mial bardzo duzo wlasnego
zdania, ale pewne sytuacje dawalo mu sie ponoc wytlumaczyc...
Polecenia budza sprzeciw, ok, moze i normalne, ale umowy i
pertraktacje do niczego nie prowadza, mala zaczyna wtedy ze
wszystkim dyskusje i w koniecznych sytuacjach wymagajacych
posluszenstwa odbija nam sie to czkawka. Ostatnio nas poucza,
wymadrza sie, juz naprawde jestesmy zmeczeni...
Obserwuj wątek
    • majarzeszow Re: Rety... 10.12.08, 11:18
      w sprawach istotnych, doroslych, fundamentalnych - nie wchodzic w dyskusje
      (czyli prezentowanie stanowiska "co wolno wojewodzie").

      o ile wybor ubranka czy placu zabaw jest OK, tak nei wyobrazam sobie, by moj
      synek nakazywal mi cosw sprawie istotniejszej. owszem ,czasem sie wymadrza i
      probuje mnie pouczyc, ale obracam to w zart i mowie, ze jest jajkiem madrzejszym
      od kury smile

      Corka widocznie wie, na ile moze sobie pozwolic i widzi, ze wchodzisz z nia w
      dyskusje, a w koncu modyfikujesz wczesniejsza decyzje.
    • marzeka1 ,Re: Rety... 10.12.08, 17:29
      "Ostatnio nas poucza, wymadrza sie,"- mam zdania jak poprzednik, bada ile może, na ile pozwolicie, od was zależy, czy będziecie w sprawach, któe uważacie za wasze, dorosłe, ulegać dziecku. Bo dziecko powinno miec wybór, ale nie wyobrażam być sobie instruowana pzrez dziecko w dorosłych sprawach (fakt- co wolno wojewodzie...).Są kwestie(całkiem ich sporo) kiedy moje dzieci decydują, umawiam się z nimi, ale s,ą sprawy, kiedy tylko informuję.
    • jagabaga92 Re: Rety... 11.12.08, 12:26
      per-vers napisała:

      "Nie miesza
      > sie herbaty po wsypaniu do niej cukru",

      Sorki, że nie na temat, ale dlaczego nie miesza się herbaty po wsypaniu do niej
      cukru? Po co zatem w ogóle wsypywac cukier do herbaty?
    • mallard Perwers! 11.12.08, 14:44
      I nie tylko Ty!
      Ogromną mam prośbę:
      Uszanujcie czas forumowiczów!
      Uszanujcie przede wszystkim netykietę, według której tytuł wątka
      powinien zawierać pokrótce jego temat.
      Osobiście straciłem czas otwierając twoje "rety", bo jako ojca 18-
      latka i 15-latki, ten temat mnie zupełnie nie interesuje (może jak
      będę dziadkiem, ale chyba też nie! wink). Gdyby było np: "4-latek -
      wszystko na nie"", lub coś w tym rodzaju, to wogóle bym do tego
      wątka nie zaglądał!

      Pozdrawiam
      mallard
      • misiaczekmoj Re: Perwers! 11.12.08, 17:19
        Dwie minuty na przeczytanie postu autorki straciles? Biznesmeni licza czas w minutach i sekundach.Gratuluje tongue_out
        Dwie kolejne cenne minuty straciles na odpowiedz na post autorki.
        Chyba nie taki cenny jednak ten Twoj czas.
        • per-vers Re: Perwers! 11.12.08, 21:27
          Ja nie czytam postow ktore maja niejasny tytul, a jesli sie skusze
          na jakis intrygujacy tytul, to robie to na wlasne ryzyko.... Ale
          przepraszam :]

          Jesli zas chodzi o "nie miesza sie herbaty po wsypaniu cukru" i inne
          przytoczone tam sytuacje to jest to oczywiscie wizja mojej prawie
          czterolatki, nie moja. Po prostu po wsypaniu jej cukru chcialam
          zamieszac, a ona ... mocno sie zdenerwowala :]
          • jola_ep Re: Perwers! 11.12.08, 22:34
            > przytoczone tam sytuacje to jest to oczywiscie wizja mojej prawie
            > czterolatki, nie moja. Po prostu po wsypaniu jej cukru chcialam
            > zamieszac, a ona ... mocno sie zdenerwowala :]

            Ależ jaki problem? Niech pije niepomieszaną. Nie smakuje? To teraz
            niech zamiesza. Smaczniejsza? To wiadomo, po co się miesza. A jak
            woli niemieszaną, to nie widzę w tym najmniejszego problemu smile

            Niektóre dzieci potrzebują o czymś się przekonać zupełnie
            samodzielnie wink

            Pozdrawiam
            Jola
            • szarsz Re: Perwers! 13.12.08, 23:35
              jola_ep napisała:
              > Ależ jaki problem? Niech pije niepomieszaną.

              u mnie np. taki, że dziecko najpierw urządza brewerie, a dopiero
              potem tłumaczy, o co mu chodziło ;D
              • jola_ep Re: Perwers! 14.12.08, 13:38
                > u mnie np. taki, że dziecko najpierw urządza brewerie, a dopiero
                > potem tłumaczy, o co mu chodziło ;D

                Brewerie spokojnie przeczkać, a potem pokazać (praktycznie), że na
                spokojnie można wiele uzyskać smile

                Jak przestał wrzeszczeć i spokojnie wytłumaczył, o co mu chodzi, to
                bardzo często uwzględniałam jego uwagi smile

                Tylko to taktyka, która przynosi owoce z czasem.

                Pozdrawiam
                Jola
        • mallard Widzisz Misiaczku 11.12.08, 21:38
          -filozofie domowego chowu wink, tu chodzi raczej o zasady - coś, co w
          dzisiejszych zasach niewiele znaczy niestety...
      • ania19771 Re: Perwers! 12.12.08, 09:47
        mallard napisał
        :Gdyby było np: "4-latek -
        > wszystko na nie"", lub coś w tym rodzaju, to w ogóle bym do tego
        > wątka nie zaglądał!

        A widzisz....jakby każdy tak robił jak ty to forum by upadło...
        A niby skąd mamy czerpać wiedzę i pomoc skoro "STARSI I DOŚWIADCZENI RODZICE" olewają tych z młodszym stażem
        No chyba coś tu nie tak ...
        • mallard Re: Perwers! 12.12.08, 11:49
          ania19771 napisała:

          > A widzisz....jakby każdy tak robił jak ty to forum by upadło...
          > A niby skąd mamy czerpać wiedzę i pomoc skoro "STARSI I
          > DOŚWIADCZENI RODZICE" o
          > lewają tych z młodszym stażem
          > No chyba coś tu nie tak ...

          Słowem: "wjechałaś" mi na sumiene, biorąc mnie też troszku "pod
          włos". Hmm, -chyba masz rację...
          Odszczekuję wszystko!!! wink

          Pozdro!
          • misiaczekmoj Re: Perwers! 13.12.08, 21:43
            prevers moj post byl do mallarda smile
            • mallard Re: Perwers! 18.12.08, 14:24
              misiaczekmoj napisała:

              > prevers moj post byl do mallarda smile
              • mallard Re: Perwers! 18.12.08, 14:25
                Klikło mi się bez pomyłkie! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka