Inaczej się tego nie da okreslić
Właśnie skończyłam lepić pierogi z wołowiną... gotują juz się, będą na jutrzejszy obiad
Na swoje usprawiedliwienie dodam że lepienie pierogów jest mało relaksującą rzeczą i dlatego robię to wieczorami i nocą, po ugotowaniu mogę beztrosko oddać się relaksowi w postaci spania

gdybym lepiła za dnia to nie miałabym po ich zrobieniu czasu na odpoczynek
Fotka Majki z Wigilii
Spokojnej nocy życzę