Witajcie,
W związku z tym, że jestem jedynaczką i pochodzę z rodziny, w której nie ma
dzieci, nie bardzo wiem jak postępować i piszę tutaj z nadzieją na porady.
Jestem mamą 3,5 letniego chłopca i 9-mies. bliźniaczek. Znajomi zarzucają mnie
opowiastkami jak to ich dzieci - rodzeństwa w w wieku niemowlęcym i
przedszkolnym się przytulają, mówią "kocham cię", bawią się ze sobą i starsze
są pomocne w opiece nad młodszym. I mimo, że staram się zawsze słuchać
własnego ja, ulegam ostatnio takim opowiastkom i zaczynam myśleć: co robię nie
tak, że moje się tak nie zachowuję. Chodzi tu głównie o starszaka. Jasne, że
bez przerwy chce zwrócić na siebie naszą uwagę, bez przerwy prosi o zabawę i w
miarę moich możliwości czasowych to otrzymuje. Chciałabym jednak, aby pobawił
się ze swoimi siostrami. Wiem, że nie jest jeszcze w stanie w tym wieku sam
zainicjować zabawy z niemowlakami, więc próbuję mu w tym pomóc. On nie chce.
Idzie do swojego pokoju. Proszę go o pomoc przy karmieniu, przewijaniu - nie
chce. Proszę aby porozmawiał z siostrami, powygłupiał się, pokrzyczał,
poskakał - na chwilę to robi, potem nie chce. Radość sióstr na jego wygłupy
nie robi na nim wrażenia. NIe przytula się do nich, w ogóle ich nie dotyka.
Woli być z dala. dzisiaj wieczorem na przykład, prosiłam aby przytulił się do
swojej siostry i zasnął razem z nią. Popłakał się i powiedział, że nie chce i
chce tylko moją rękę do zaśnięcia. Zwątpiłam czy potrzymać go za rękę czy
nadal nalegać na przytulenie siostry. Przytulił ją, ale tylko po to, abym ja
podała mu swoją dłoń.
Nie wiem jak postępować? Prosić go aby ich przytulał, aby mówił że ich kocha?
Na moje pytanie czy lubi i kocha siostrzyczki odpowiada, że tak. Na moje
prośby, aby przytulił siostrę najpierw znajduje kilka innych zajęć, a po moim
ponagleniu robi to jakby z łaski (bo mama mu każe

i ze zdenerwowaniem i
raczej dla mojej satysfakcji, aniżeli od siebie - szczerze. To, że poda
dziewczynom zabawkę, to tylko ze spojrzeniem na mnie, abym nie zrobiła broń
boże groźnej miny, a nie od siebie.
Czy wpływać na jego zachowania? Czy to się zmieni? Czy nadal nalegać: przytul
siostry, powiedz dziewczyno, że je kochasz? Z jednej strony nie chcę go do
niczego zmuszać, nie chcę go frustrować... ale z drugiej strony chcę, aby
powstała między nimi mocna więź.
Co byście zrobiły?