witam
moj maluch nie ma jeszcze roku a juz mam z nim problem(jego tata mawia ze
lagodny nie bedzie bo nie ma po kim

) jak mu sie czegos zabroni wziasc np
dotknac kontaktu to patrzy sie mi w oczy bierze moja reke i gryzie i to tak
mocno. Nie chemy go bic bo chyba nie tedy droga, babcia mowi zeby go tez
wtedy uryzc ale mi sie wydaje ze nie zrozumie o co chodzi. Co robic zeby
dotrwac do jego osiemnastki z wszystkimi palcami?
jak wy rozwazalyscie problem przejawow harakterku u takiego malucha.
pzdr.
dorota