Dodaj do ulubionych

Do mam nastolatek.

01.06.09, 22:14
Mam 12-letnia córkę .Do tej pory nie sprawiała żadnych kłopotów.Uczennica
wzorowa,mająca wiele innych zainteresowań.Starałam sie z nią zawsze dużo
rozmawiać na różne tematy ,także te damsko-męskie,opowiadałam jak to było w
moim przypadku,jak byłam w jej wieku.Zauważyłam jednak,że unika takich
rozmów,wszystko trzeba z niej wyciągać.Jak pytałam czy podobają sie jej jacyś
chłopcy w klasie to zaprzeczała,opowiadała tylko o innych.W tym roku
zaprzyjaźniła sie z jedna koleżanka i bardzo sie zmieniła,na
niekorzyść.Myślałam ,że mam z nią dobry kontakt,aż do dziś,bo dziś moje
wyobrażenie runęło.Dowiedziałam sie,że moja córka z tą koleżanką namawiały 2
kolegów na wagary,że ma co chwilę nowego "chłopaka",chodzą i się narzucają i
dziwnie zachowują.Dziś przyszła godzinę później ze szkoły i powiedziała,że
była na kółku ,a okazało sie ,że szły do chłopaków.A uczyłam ja ,że najgorsze
jest kłamstwo.Powiedziałam jej o tym ,że wiem i próbowała zaprzeczać ale w
końcu sie przyznała.Najgorsze jest to ,że ona nie widzi nic złego w swoim
zachowaniu i kłamstwach.Pierwszy raz nie wiem jak postąpić i co dalej
robić.Próbowałam wziąć ją na kolana i rozmawiać ,ale uparła sie i nie chce.Nie
wiem jak do niej dotrzeć,bo ani groźby ,ani prośby nie skutkują.A mi sie chce
wyć bo czuję,że poniosłam porażkę jako matka.Zostawić ,olać to i nie pytać o
nic czy jak, bo już nic nie wiem.
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 00:16
      Przestań żadnej porażki nie poniosłaś nastoletnie dziewczyny tak mają, mam dwie
      20 i 16 smile życzę dużo cierpliwości i konsekwencji która będzie potrzebnabig_grin
      • mamamira Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 00:44
        CytatPrzestań żadnej porażki nie poniosłaś nastoletnie dziewczyny tak
        mają
        zgadzam się z tym.Ja mam już dorosłe dzieci tez przez to
        przeszłam.Nie traktuj córki jak malutkie dziecko,nie narzucaj jej swojej
        woli,niech ma prawo wyboru ale Ty trzymaj "rękę na pulsie",rozmawiaj z nią dużo
        i poświęcaj jej sporo czasu,nic na sile.Wyrośnie z tego,każdy z nas przez to
        przechodził
        • bi_scotti Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 02:55
          W pewnym sensie czego mialas nauczyc to juz nauczyclas smile Teraz
          wlasciwie mozesz juz tylko zaufac. Wiadomo, to bedzie wciaz takie
          ograniczone/kontrolowane zaufanie ale ani odpytywanie, ani branie na
          kolana to juz nie te metody. Jak chcesz Jej cos jeszcze przekazac to
          raczej "ogrodkiem" - w typie ogolnych rozwazan o zyciu albo
          komentarzy do postepowania kogos tam - niech sama wyciaga wnioski z
          Twoich opowiesci.
          Ze nie chce z Toba gadac o chlopakach? No pewnie, ze nie chce -
          kazdy czlowiek potrzebuje prywatnosci i sekretow. To normalne.
          Ustalilabym godzine powrotow i nie wnikala za bardzo w co dziewcze
          robi pomiedzy szkola a domem. Wagarowania tolerowac nie nalezy i o
          tym musisz z Nia pogadac proponujac, ze jesli chce wyjsc PO szkole
          czy w czasie weekendu to nie bedziesz sie sprzeciwiac ale obowiazki
          trzeba wypelniac i tu nie ma przepros.
          Dobrym momentem do babskich pogawedek sa zawsze ciuchowe zakupy -
          jak chcesz z Nia pogadac swobodniej, idzcie poszperac po sklepach
          ale nie traktuj tego jako misji naciagania Jej na zwierzenia tylko
          jako naturalny sposob spedzania razem czasu kiedy to czasem przy
          okazji corka moze Ci cos o sobie wiecej powie.
          I jeszcze jedno - im starsze dziecko, tym szczerosc i otwartosc musi
          byc coraz bardziej wzajemna. Ja nie mowie, ze masz sie z Nia dzielic
          swoimi intymnymi przezyciami ale nie mozesz oczekiwac Jej zwierzen
          sama w zamian nie mowiac czegos bardzie prywatnego/doroslego o
          sobie. Powoli wchodzicie w etap "wymiany" wink
          • azile.oli Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 08:11
            Rozmawiaj, ale specjalnie nie wypytuj, bo albo zniechęcisz ją do
            zwierzeń, albo usłyszysz kłamstwa. Nie przejmuj się specjalnie, że
            12- latka narzuca się chłopakom, w tym wieku to jeszcze nie świadczy
            o niczym złym, raczej o młodzieńczej głupocie. Możesz jej przemycić
            między wierszami jakąś opowiastkę, która uświadomi córce, że może
            się ośmieszyć i być obiektem kpin kolegów. Ale nie moralizuj i nie
            kieruj zarzutów personalnie do niej. Szkoda, że nie ma jakiejś
            pasji, wtedy chłopcy to tylko dodatek , a nie główny cel i temat.
            Oczywiście kwestii wagarów nie lekceważ, tu możesz całkiem serio i
            bez owijania w bawełnę wyrazić swoje stanowisko.
            Ja mam już 15 - latkę, nie mam co prawda tego typu problemów, ale
            wiem, czego nastolatka nie trawi ; przepytywania, zbyt długich
            przemów i tłumaczenia itp. Ja dopiero teraz mam temat - chłopcy, ale
            na razie w wersji koleżeńskiej. Owszem, rozmowa między nami polega
            na pewnej ''wymianie doświadczeń''. Oczywiście w takiej formie, jaka
            odpowiada jednej i drugiej stronie.
            • avvg Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 11:40
              > zwierzeń, albo usłyszysz kłamstwa. Nie
              przejmuj się specjalnie, że
              > 12- latka narzuca się chłopakom, w tym wieku
              to jeszcze nie świadczy
              > o niczym złym, raczej o młodzieńczej
              głupocie. Możesz jej przemycić
              > między wierszami jakąś opowiastkę, która
              uświadomi córce, że może
              > się ośmieszyć i być obiektem kpin kolegów.
              Ale nie moralizuj i nie
              > kieruj zarzutów personalnie do nie

              Mnie mama naopowiadała, jak to źle i niedobrze,
              i co sobie chłopcy o takich dziewczynach myslą.
              Efekt - mam niemal 30 i wydaje mi się, że jak
              zadzwonię do swojego faceta, z którym jestem od
              kilkunastu miesięcy, to on sobie pomyśli, że mu
              się narzucamsmile
    • vibe-b Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 12:37
      ,opowiadałam jak to było w
      > moim przypadku,jak byłam w jej wieku.Zauważyłam jednak,że unika
      takich
      > rozmów,


      nie dziwota. Kto by chcial sluchac opowiesci prykowatego dinozaura i
      tego jak bylo sto lat temu?
      Nastolatki postrzegaja rodzicow jak starych wapniakow, i nic na to
      nie poradzisz. Przejdzie, to taki etap. Nie dziw sie jednak ze twoje
      opowiesci z mlodosci nie wzbudzja zainteresowania, ba , wrecz
      powoduja irytacje i chec postapienia na przekor.
      • wieczna-gosia Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 12:53
        kurcze albo moje to swietne aktorki, albo moze opowiesci inne bo za jezyk mnie
        ciagna przy kazdej mozliwej okazji. Oczywiscie jest w ich traktowaniu cos z
        obcowania z muzealnym eksponatem, ale na ogol sa zszokowane ze problemy
        nastolectwa nie sa ich osobistym odkryciem i powtarzaja sie w kazdym pokoleniu smile
    • umasumak Re: Do mam nastolatek. 02.06.09, 13:00
      mam w domu 16latkę, opisanych przez Ciebie problemów z nią nigdy nie miałam,
      jednak zdaję sobie sprawę, że jest to również zasługa mojej córki, która od
      dziecka była znaczniej doroślejsza niż jej rówieśnicy. Na Twoim miejscu
      postarałabym się poznać towarzystwo córki. Niech przychodzą do was do domu - Ty
      będziesz trzymała rękę na pulsie, a córka nie będzie miała poczucia, że negujesz
      jej wybory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka