Dodaj do ulubionych

Jestem nieładna:-((

16.06.09, 22:27
... usłyszałam dziś z ust mojej 5,5-latki! i co z tym fantem zrobić?
Wzieła mnie zupełnie znienacka, mogłabym tego oczekiwać najwcześniej
za 6-7 lat!
Pytałam się, kto jej tak mówił, moze ktoś w p-szkolu dokucza, ale
stwierdziła, że nikt, że ona sama o tym wie.
Zaczęłam coś plecieć typu: jeżeli Ci się tak wydaje, to się
usmiechaj więcej, każdy, kto się usmiecha, jest ładny; oraz: nie
jest ważne jak wyglądasz, tylko jaka jesteś... Ale tak naprawdę
zupełnie nie wiedziałam, co jej powiedzieć, żeby przestała płakać.

Jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • mbkow Re: Jestem nieładna:-(( 16.06.09, 23:29
      moj starszy czesto powtarzal, ze jest gruby, wiec podobne doswiadczenia mam, ale raczej sukcesow w perswazji nie bylo, bo wracal do tego.
      ze tak sie posluze cytatem, "opisz z uznaniem, co widzisz lub czujesz", reszte zostaw Mili, bo, po wysluchaniu takiej opinii, bedzie mogla/umiala pochwalic sama siebie...
      od razu pobieglam do naszej galerii i wez jej wlej za te glupoty, co gada wink ma sliczne wlosy, fajna modna grzywke i ciekawe lekko skosne oczka, madra buzie... uderz do niej z konkretami
      • jessia Re: Jestem nieładna:-(( 17.06.09, 09:50
        Dzięki za konkrety.
        Obiecałam, że może się ostrzyc jak chce i jest od zawsze
        chwalona "za piękno" jak tylko sie uśmiecha (m.in. dlatego że się to
        raczej rzadko zdarza).
        Podejrzewam, ze problem może tkwić w tym, że jest niezdrowo wręcz
        zapatrzona w swoją najlepszą przyjaciółkę (widzimy to na różnych
        poziomach, pani w p-szkolu mówi to samo), która jest jej
        przeciwieństwem: czarne, kręcone włosy, ciemna wręcz cygańska
        karnacja, brązowe oczy... Ale po prostu nie wiedziałam, że tak małe
        dzieci są nawet świadome swoich wyglądów i że tak krytycznie i
        porównawczo do nich podchodzą.
        • hovawartka Re: Jestem nieładna:-(( 17.06.09, 23:32
          w pierwszej chwili zrozumiałam, ze to tobie tak palnęła, w sensie,
          że mama nieładnawink

          Tak, te konkretne rzeczy własnie zastosowałabym, ale ważne, żeby
          było szczerze, w kontekście, niewymuszone, powiedziane bo tak
          czujesz. Czyli nie ogólnie, ze jest ładna.

          Tu mi staje przed oczami moja mama, której pochwał nie akceptowałam,
          nie wierzyłam w nie (i do dziś tak to troche trwa). Bo jej zachwyty
          są odbierane przeze mnie jako nieszczere, na wyrost, np sytuacja
          niedawna: podaję zupę na stoł, a moja mama "o, jaką pyszna zupę
          ugotowałaś!", ale nawet jej nie spróbowała... hmm, mogła sie
          wstrzymać z komplementem do zjedzenia pierwszej łyzki, nie?smile
          • mamcia2synow Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 09:33
            Ej hovawartko chyba jestes przewrazliwiona wink Mama chciala byc mila
            i tyle.Zreszta nie wiem jakie sa stosunki miedzy wami,wiec trudno
            wyrokowac.A ja duzo bym dala zeby chocby taki glupi komplement
            uslyszec od mojej mamy.Nigdy mnie nie chwali za to ciagle krytykuje
            (kiedys nawet przyczepila sie ze body malego uszyte bylo zla nitka
            niepasujaca i ja go w to ubralam!).Dlatego ja moje dzieci
            chwale ,chwale i chwale!Nawet na wyrost i nawet jesli to brzmi
            nieszczerze,wole tak nizby mialy nosic w sobie ciagle uczucie
            niedowartosciowania. Pozdrawiam i milego dnia zycze.


            L'enfant n'est pas un vase à remplir mais un feu à allumer.
            • mbkow Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 10:25
              chwalenie na wyrost dziala odwrotnie, przestaje byc wiarygodne... moze nie
              skutkowac wcale. porazka. chcialam sie podzielic z Toba ta wiadomoscia, bo z
              podobnych przyczyn sama tak robie wink
              • mamcia2synow Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 10:42
                Aha wink
                Moze zle to zabrzmialo,oczywiscie nie chwale za cos na co nie
                zasluguje.Ale nawet jak po raz setny pokazuje swoje nabazgrane
                dzielo,to mowie ze jest piekne-choc to nie jest obiektywna prawda smile
                Oczywiscie im starsze dziecko,tym bardziej trzeba uwazac bo takie
                sztuczki nie dzialaja i dziecko potrafi wszystko wyczuc bedzie mu
                tylko przykro.
                • hovawartka Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 14:29
                  tak, tak, te pochwały wszystkich moich rysunków też pamiętamwink
                  Dlatego właśnie chyba ja tego nie robię. Jesli coś mnie zachwyci to
                  jak najbardziej, natychmiast wyrażam ten zachwyt, ale jesli coś tam
                  średniego mi pokazuje to wyrazam zainteresowanie, jakoś tam
                  komentuję typu "o, widzę, ze tu jest ślimak" ale co bedę ściemniać,
                  ze piękne.
                  • hovawartka Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 14:36
                    a co do stosunków z moją mamą to wszystko ok, bardzo się kochamy,
                    dzwonimy do siebie codziennie, wpadamy do siebie bardzo często,
                    cenię ją bardzo. Te jej komplementy... śmieszą mnie i nie wierzę w
                    ich szczerość, po prostu przymykam na nie oko. Ale po urodzeniu
                    swoich dzieci inaczej tez się chyba patrzy na świat, bo kiedy byłam
                    nastolatką to wkurzała mnie mama takim gadaniem na maksa, czułam się
                    gdzieś tam oszukiwana przez nią.
                    • hovawartka Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 14:50
                      i jeszcze coś (tak na raty mi sie przypomina) a propos poczucia
                      bycia oszukiwanym - to chyba bardziej złożony problem.

                      Moja mama jest mistrzynią "zagadywania" małych dzieci, odwracania
                      ich uwagi (gdy płaczą, marudzą) i często po prostu mówienia
                      nieprawdy. Czasem błahe sprawy, typu zjedz daję ci tylko ziemniaczki
                      (a w srodku ukryte mięsko), popatrz tam jest piesek (a oczywiscie
                      żadnego nie ma) po cięzszy kaliber typu chodź bo cię pani zabierze
                      (jakas tam pani przechodząca obok kiedy dziecko opornie idzie w
                      kierunku zamierzonym - to przeciez nieprawda, jak mogłaby pozwolić
                      na zabranie, więc po co takie rzeczy gadać??)

                      To gdzies we mnie zostało, te jej niewinne kłamstewka z najmlodszych
                      lat. I rozmawialam z nia kiedys ostatnio o tym, ze nie chcę, zeby
                      tak mówila moim córkom, ze ja to widzę inaczej. Przyjęła, choc nadal
                      uwaza, ze dzieci trzeba trochę robić w konia no i usłyszałam, ze
                      jestem bardzo "sztywna" w zasadach wychowywania dzieci. Może i
                      jestem jakaś spięta w tym temacie, ale to dlatego, ze sama gdzies w
                      sobie noszę to bycie oszukanym.
    • gopio1 Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 19:18
      Jess, a podpytaj ją, co tak naprawdę jej się nie podoba - pamiętam jak Kuba tez
      mi kiedyś tak strzelił, że się sobie nie podoba. Potem się okazało, że chodzi o
      to, że nie ma jeszcze włosków pod pachami...

      Znam tez jedną dzieczynkę, która nabawiła się kompleksów, gdy zaczęły jej
      mleczaki wypadac - bardzo źle się czuła jako szczerbatka. Gdy zaczęły się
      pojawiac zęby stałe, poczucie własnej wartości wzrosło! wink

      Możesz jej też poopowiadać, co robią dorosłe kobiety, żeby poczuć się ładniej.
      Że czasem wystarczy zmiana fryzury, inne ubranie, jakiś wisiorek.

      Możecie tez sobie zafundowac niezłą zabawę - zafunduj dziewczynkom taki babski
      wieczór - daj się poprzebierać w Twoje sukienki, zarzuć na szyję pieć sznurów
      korali, pomaluj pazurki, pozwól założyć buty na obcasie, może nawet pomaluj
      usteczka - ot, choćby czekoladą (ha! ja tak robiłam! big_grin). Niektóre dziewczynki w
      tym wieku to uwielbiają!

      I jeszcze, koniecznie jej powiedz, że każdy człowiek jest inny, niepowtarzalny i
      w tym właśnie tkwi piękno!

      A ode mnie jej powiedz (jeśli mnie jeszcze pamięta), że jest bardzo ładną
      dziewczynką! Obiektywnie! Bo wiadomo - mamie się zawsze jej dziecko podoba.
      Buziaki!
      G.
      • oli.nek Re: Jestem nieładna:-(( 18.06.09, 21:11
        ja moim corom ciagle mowie, jakie sa sliczne, piekne etc. wiec tak mysla. moze
        mow tak samo. bez okazji. niech dziecko w to uwierzy.
    • mbkow Re: Jestem nieładna:-(( 20.06.09, 15:13
      wez jeszcze przypomnij sobie, czy nie odziedziczyla tej sklonnosci do
      samokrytyki po mamusi wink ostatnio 9letnia corka koleznaki chuda i sliczna
      mowila cos o byciu za gruba i brzydka. a moja kolezanka ma jedynie malutkie
      lusterko do makijazu, bo mowi, ze nie znioslaby swojego widoku w duzym wink
      • jessia Re: Jestem nieładna:-(( 23.06.09, 11:18
        Nie nie, ja raczej nie z tych wink

        szczęśliwie wydaje się, że był to jednorazowy dołek. Na razie nie
        powtorzyło się, a dawkuję komentarze o pięknych miodowych włosach i
        mądrych niebieskich oczach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka