Dodaj do ulubionych

Porażka:-(

20.02.06, 10:02
Niestety muszę Wam się wyżalić:-(
Ale napiszę od początku może ktoś będzie umiał mi doradzić co z tym można
jeszcze zrobić.
Mój syn Kacper (obecnie 3 latka bez tygodnia:-() od maja 2005 roku ma wieczny
katar - żółto-zielony, ciągnący, gęsty i jest go mnóstwo. Oczywiście od tego
kataru ma też problem z uszkami tzn. nigdy nie miał bolącego uszka, natomias w
uszach jest płyn i Kacper niedosłyszy:-(. Od maja do sierpnia był leczony
antybiotykami różnymi.
W wymazie z nosa wyszedł gronkowiec złocisty i paciorkowiec:-( Lekarze
laryngolodzy każą wyciąć 3 migdał - mimo, że nie jest powiększony (ja się temu
bardzo sprzeciwiami i nie dam mu nic wyciąć) i wsadzić dreny do uszu, żeby nie
było płynu. Nic innego nie mieli do zaoferowania:-(
W sierpniu dzięki forum dowiedziałam się więcej o homeopatii i poszłam do
polecanego tu homeopaty (dr SZ. z Wrocławia). Po długim wywiadzie ustalił lek:
- Lycopodium 30 ch z roztworu spirytusowego raz dziennie, po 2 dniach Kacper
miał podwyższoną temp do 37,3 (tylko jeden dzień), reszta bez zmian, dalej
podawałam - pogorszyło się jego zachowanie z dziecka wesołego zrobił się
nerwowy, płaczliwy, marudny - nie do wytrzymania. Dr twierdził, że to dobrze,
że dziecko się oczyszcza.
Ponieważ nie było poprawy, a zachowanie coraz gorsze dr kazał na kilka dni
odstawić lek - dziecko się troszkę uspokoiło. Po kilku dnaich znowu kazał
wrócić do leku i znów ten sam problem:-( Po miesiący stosowania 30 ch, podał
lycopodium 200 ch w kulkach - zachownie jeszcze gorsze(dzieko prawie cały czas
płakało:-()Do kataru doszedł mokry kaszel. Dr kazał czekać.
Po ok 2 tygodniach stwierdził, że podleczymy go objawowo i podał:
- Kalium sulphuricum 5 Ch 3 razy dzienie- po tygodniu brak poprawy to zmiana:
- Kalium bichromicum 5 Ch 3 razy dzienie - po tygodniu troszkę lepiej kaszlu
prawie nie ma, katar mniejszy, zmniejszyliśmy dawkę do 1 raz dziennie. Za parę
dni kataru więcej ale zółty i przeźroczysty, zmiana :
- Ferrum phosforicum 5 Ch, osscillococinum 5 x dziennie i 1 raz lycopodium 200
ch - niesty humorek straszny, śluzu jeszcze więcej, katar zielon-żółty, mokry
kaszel. Znowu zmiana:
- Kalium bichromicum 5 Ch 3 razy dzienie - poprawa mniej kataru, brak kaszlu,
humorek lepszy. Ok 2 tygodni było bardzo dobrze potem niestety katar znów
powrócił i kolejna wizyta i znowu nowy lek :
- Pulsatilla 200 Ch - żadnej rekacji wszystko b.z.
No i znowu zabawa z Kalium phosphoricum i bichromicum - humorek wrócił, katar
się troszkę zmniejszył, ale nos jest przytkany, problem z wysmarkaniem tej
wydzieliny:-(
To już jest sytczeń - kolejna wizyta :
- Silicea 200 ch - żadnej reakcji, czekamy tydzień nic, powtórka Silicei 200 i
znów nic.
Luty:
- Mercurius sulubilis 30 ch - i znów nic !!!!

Byliśmy w czwartek na kontroli laryngologicznej i lekarka się na nas
zdenerwowała, bo dziecko strasznie zaflegmione, w uszach płyn, tympanometria
jeszcze gorsza niż była i słuch też jeszcze gorszy:-(
Oczywiście zaleciła wyciachanie migdałka i dreny - nie zgodziliśmy się, to nas
prawie wyrzuciła z gabinetu i kazała leczyć sobie samemu dzieko.

No i teraz poradźcie co zrobić? Kacper już chyba za dużo tych leków
homeopatycznyc wziął, nie mam siły na następne kombinowanie z homeopatą, bo
niestety nie znam godnego zaufania, a stan dziecka coraz gorszy.
A więc stwierdziliśmy, że zrobimy jeszcze raz wymaz z nosa i podamy antybiotyk
zgodny z antybiogramem - Kacper od sierpnia nie brał żadnych leków oprócz
homeopatycznych.
I teraz jeszcze jedno pytanie co można mu dać w trakcie leczenia
antybiotykowego, żeby wzmocnić organizm.
Naprawdę nie mam już pomysłów co z tym moim dzieckiem zrobić żeby wrócił do
zdrowia:-( W związku z moim doświadczeniem nie polecam dr SZ. do leczenia
dzieci!!! Wiem też, że inne mamy też z niego zrezygnowały:-(

Pozdrawiam,
Ania
Obserwuj wątek
    • babsee Re: Porażka:-( 20.02.06, 12:31
      Bardzo mi przykro.Tez leczylismy sie u niego.Moze spóbuj u Piszczulina?
    • granna Re: Porażka:-( 20.02.06, 12:34
      Cóz czasem trzeba próbowac, ale faktycznie przy takim stanie dziecka to kazdy by
      zrezygnował. My tez troszke próbowaliśmy zanim się wstrzeliliśmy z lekiem, ale
      stan nie był tak dramatyczny. Z własnych doświadczen wiem, że jak psychika sie
      pogarsza, to nie ma bata lek jest źle dobrany!
      Zastanawialiście sie nad podłozem tych dolegliwości? Moze on jest alergik tylko
      tego nie kojarzycie i na podatny grunt trafiły bakterie.
      Do antybiotyku to dołóżcie moze thymuline 9 ch raz na tydzień, 5 kulek i moze
      nie zniechęcajcie sie do homeo tylko poszukajcie innego lekarza. Nawet takiego,
      do kórego trzeba się przejechać parę km, ale z którym potem będzie kontakt
      telefoniczny.
      Poleciłabym Ci mojego,ale z Wrocławia to jednak strasznie daleko :(
      • milunia00 Re: Porażka:-( 20.02.06, 12:45
        Rezygnować z homeopatii nie będziemy, bo wiem, że działa:-)
        Ale w tym stanie nie mogę znowu czekać, aż lekarz coś dobierze i czekać czy
        zadziała, czy znowu nie:-(

        A co do alergii to też podejrzewalismy, wydaje mi się, że raczej nie jest
        alergikiem, robiliśmy mu też w zeszłym tygodniu testy skórne, które nie wykazały
        alergii. Skórkę ma gładziutką jak niemowlak:-)

        I do babsee : Możesz mi coś więcej napisać o tym Piszczulinie? Leczycie się
        teraz u niego? Widać jakieś efekty?

        Pozdrawiam,
        Ania
        • aniapatryk Re: Porażka:-( 20.02.06, 13:19
          Mojej przyjaciółki dziecko ma te same bakterie,no i z powodu braku homeopaty w
          jej miescie poprostu musiała działac za pomoca antybiotykow,ktore tez nie
          pomogły i skonczyło sie na autoszczepionce
        • granna Re: Porażka:-( 21.02.06, 13:57
          Co do ładnej skóry to moze byc pułapka. Ja jako dziecko tez miałam dobrą skórę a
          uszy chore na potęgę, plus tajemniczy nieżyt jelit. Dziś każdy w miare przytomny
          pediatra wiedziałby co mi jest i nie kazałby odsawiac od piersi na rzecz mleka
          krowiego :)) A alergii wziewnej dostałam dopiero przed 30-ka :(

    • minutek1 Nadszedł czas na chwile prawdy! 20.02.06, 13:40
      Doktor niestety nie sprawdził się ,tażke w moim przypadku o czym pisałam w
      innych wątkach.Do tej pory brzmią mi w uszach jego słowa:czekac czekać czekać
      i nic poza tym.Dobrze ,że w naszym przypadku nie zakończyło się tak
      dramatycznie jak juz pisła gdzieś jedna mama (też od doktora ),że kazał czekać
      i owe czekanie skończyło się zapaleniem płuc u dziecka.
      Jeśli jest jakis sukces w leczeniu doktora prosze niech się odezwie na forum.

      Do milunii:
      Granna mnie wyprzedziła z tą thymulina 9ch,spróbuj,może zadziała.U nas narazie
      działa może nie do końca ale jest lepiej.Czekania natomaist na"klasyczny "cud w
      wydaniu doktora Sz.nie polecam.Popisła się z tymi niskimi potencjami nie ma
      co.........a tak krytykował,a tak marudził o tłumieniu objawów a tu przywalił
      Wam taka porcję niskich potencji ......ehhhhhhhh........

      Co do Piszculina!
      Leczyłam Kasię u niego prawie dwa lata,przed przygodą z klasyczną
      homeopatią.Madre głowy z tego forum krytykowały sposób leczenia doktora.Polecam
      moje stare wątki i wątki Agnieszka5 z 2004(tez "piszczulinowe"wówczas
      dziecko).Choć przyznać mu trzeba,że objawowo pomga i o bardzo.Poza tym ludzi
      ma tłumy,jest niezbyt miły w kontakciei posługuje sie kompleksami kilka lat
      temu głownie lehninga i heela.
      Acha wrzody na dwunastnicy też mi wyleczył i kilka innych choróbek u
      koleżanki,ale....ale w myśl innych teorii mogły nastapić stłumieni ai
      przesunięcia ....czego dowodem jest obecny mój stan i inne dolegliwości.....
    • anda8 Re: Porażka:-( 20.02.06, 14:11
      Mojej znajomej dziecko wyleczono z gronkowca i paciorkowca. Podawała córce
      streptococcinum i staphylococcinum. Nie wiem przez jaki okres. Może dowiedz sie
      o te specyfiki, popytaj.
    • akownik Re: Porażka:-( 20.02.06, 14:24
      Skoro pytasz o radę.Ja dałbym zupełnie inne leki.Ale jak kiedyś tu powiedziała
      martini:istnieje podejrzenie,że ja to jestem taki homeopata po dwudniowym
      kursie,więc mogę się mylić:)))
      • milunia00 Do akownika 20.02.06, 20:59
        Wiesz "ciocia martini" ma swoje zdanie, ale ja nie muszę się z nią zgadzać;-)
        Chętnie bym poczytała co mógłbyś polecić. Domyslam się, że były by też te leki
        :streptococcinum i staphylococcinum. Nawet się nad tym zastanawiałam, ale dr
        upierał się nad doborem leku konstytucyjnego i twierdził, że nie trzeba walczyć
        z gronkowcem i paciorkowcem on był nawet przeciwny thymulinie. A jak myślisz
        jeśli bym się zdecydowała na antybiotyk to mogę równocześnie dawać mu te leki?
        I jeszcze jedno dopiero w czwartek zrobię wymaz z nosa, a wyniki będą pewnie po
        ok. tygodniu, czy przez ten czas mogę mu coś dać?

        Pozdrawiam serdecznie,
        Ania
        • akownik Re: Do akownika 21.02.06, 10:20
          Zajrzyj do swojej skrzynki gazetowej.
    • babsee Re: Porażka:-( 20.02.06, 14:45
      To może odezwie sie jakas Mama lecząca siebie lub dziecko z Wrocławia u dobrego
      homeo?Bo ze są objawowi,to wiadomo.Ale klasycznego chyba nie znajdziesz w
      naszym pieknym mieście?
      Milunia:nie leczymy sie teraz u nikogo.Lecze sama córeczke (jak istnieje
      potrzeba)objawowo za pomoca ksiązek i repetytoruium ktore czasem okraszone są
      cudowna rada z tegoż forum.
      A dokora Sz. warto by chyba podac do Listy Martini.-jako przyklad kiepskiego
      lekarza.
      • very_martini Re: Porażka:-( 20.02.06, 18:55
        Tak mówisz? W sumie 3 porażki w jednym wątku, doniesień o spektakularnych
        sukcesach coś ostatnio brak.. Czyli co, Wrocław biała plama?

        16%VOL
        22%VAT
        • babsee Re: Porażka:-( 21.02.06, 10:00
          Najwyraziniej.Robilam wywiad ( a i Minutelk 1 chyba sie ze mna zgodzi?)ze we
          Wrocławiu posucha..Można znależć pediatrę ktory leczy medycyna akademicka i
          homeopatią ale objawowo.Natomisat jeśli idzie o klasyka to martwa cisza...
          szkoda.Bo juz nawet miesteczka ościenne szukają- znaczy zapotrzebowanie jest.
          • akownik Re: Porażka:-( 21.02.06, 10:21
            Nikt jeszcze nie wykazał,by homeopatia klasyczna była skuteczniejsza od np
            homeopatii klinicznej.
            • babsee Re: Porażka:-( 21.02.06, 14:37
              Trudno mi zabrać głos, bo moja wiedza nie jest zbyt wielka.Jednak po
              przeczytaniu paru książek chcialabym trafić w ręce klasyka.Nie twierdze ze
              objawowe leczenie jest złe-bron Boże- sama teraz próbuje tak leczyć moje
              dzieciatko z oszałamiajacymi sukcesami.
    • lirio a pani Bobińska?? 20.02.06, 20:33
      Bobińska Ewa, lek. med. Gabinet pediatryczno - homeopatyczny
      0 71 372 95 72
      Partyzantów 94/3
      Słyszałam od koleżanek bardzo wiele dobrego o tej pani - leczą dzieci, ostatnio
      powikłania po ospie wietrznej. Teraz chyba mniej przyjmuje - starsza pani,
      trzeba poprosić, jezeli sytuacja dziecka jest nieciekawa to pewnie przyjmie.



    • lirio Re: Porażka:-( 20.02.06, 20:54
      I jeszcze - najlepsza laryngologia jest w szpitalu wojskowym na Weigla - może
      znajdziesz jakiegoś laryngologa z tego szpitala, tych z Kamieńskiego omijać
      głębokim łukiem ;)
      Jeżeli chcesz dobrego pediatrę to z całym sercem mogę polecić dr Jarosława
      Gruszkę - pracuje w klinice zakaźnej dla dzieci, jest pediatrą II st.
      Z tego co wiem prywatnie przyjmuje w Multimedice na Długosza 4 tel. (071) 325-
      34-46. Bardzo wiele mu zawdzięczam, świetnie poprowadził chorego noworodka w
      szpitalu. Pewnie nie ma nic wspólnego z homeopatią, ale jest bardzo skrupulatny
      i nie szasta bez sensu lekami. Wzorcowo prowadzi choróbska - wymazy, kontrola
      skutków ubocznych, badania krwi itd. Jedyna wada - jest oblegany przez małych
      pacjentów ;)
      • milunia00 Re: Porażka:-( 20.02.06, 21:02
        Bardzo bardzo dziękuję za namiary:-)
        Teraz już nie mam siły testować lekarzy i szkoda mi też Kacpra. Więc w czwartek
        robię wymaz i jak coś wyjdzie to wtedy się zastanowię dogłębnie co z tym zrobię.
        I pewnie też tu napiszę.

        Pozdrawiam,
        Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka