Dodaj do ulubionych

Jas i małgosia rymowanka

10.03.06, 07:47
Szukam od dłuższego czasu tej bajki. Wiem, że się zaczyna Gadu gadu gadka
stała sobie chatka a w tej chatce mieszkał Jas i Małgorzatka. Chłopiec urwis
panna trzpiot a łakome niczym kot. I bardzo byłabym wdzięczna gdyby, kto to
pamieta albo ma napisał mi reszte. Wiem, że ta bajka pochodzi z wypisów dla
klasy 1 W szkole i na wakacjach.
Obserwuj wątek
    • to-ja12 Re: Jas i małgosia rymowanka 10.03.06, 19:34
      Jaś i Małgosia- Anna Świrczyńska
      Gadu, gadu gadka. Stoi sobie chatka.Kto w tej chatce mieszka? Jaś i
      Małgorzatka.
      Chłopiec próżniak, panna - leń, nic nie robią cały dzień.Chłopiec - urwis,
      panna trzpiot. A łakome niby kot.
      Był to właśnie koniec latka. Niebo jasne, śliczny czas. Poszła z Jasiem
      Małgorzatka na jagody w ciemny las.
      Wzięli z sobą dwa koszyczki,ten- braciszka, ten- siostrzyczki. Lecz zbieranie-
      nudna rzecz,więc rzucili kosze precz.
      Wiewióreczka- śmieszka, co to w dziupli mieszka,bawiła sie z dziećmi na
      zielonych ścieżkach. Goniła za nimi gąszczami leśnymi, wodziła po krzaczkach
      pannę i chłopaczka.Biegali, skakali, dróżeczki nie znali. Biegali, chodzili,
      dróżeczkę zgubili.
      Stoją w rozpaczy- wtem- co to znaczy? W lesie jest domek niczym pałacyk. Z
      cukru ściany, z cukru drzwiczki, piernikowe okienniczki. Płot z migdałków, próg
      z migdałków - zjemy sobie po kawałku. Drzwiczki słodkie, ściana słodka- zjadła
      Gosia kawał płotka. Schrupał Jasio dachu kawał. Jak zabawa, to zabawa!Co kto
      może, zajada.Wtem ktoś z chatki wypada. W ręku trzyma dwa kije, pewnie dzieci
      wybije!
      W piernikowych bucikach biegnie babka z piernika. Łapie Jasia, Małgosię i w
      komórce zamyka.
      - Czy to rzeczy słyszane, by ogryzać mi ścianę? Czy to dzieciom wypada płot z
      migdałów objadać?
      Zamknęła ich na trzy spusty w komóreczce ciemnej, pustej. Na trzy spusty, na
      trzy klucze.
      - Ja rozumu was nauczę!
      Płacze jedno i drugie. Wypłakali łez strugę. Mówi Małgoś do Janka:
      - Co to będzie do ranka?
      Całą nockę płakali, ani jedli, ni spali. Kiedy ranek zaświtał, klucz z
      hałasem zazgrzytał.
      Ktoś drzwi z wolna odmyka, dzieci trwoga przenika. W piernikowym kapturze
      wchodzi baba z piernika.
      - Macie tutaj trzy beczki pełne owsa i sieczki. Macie cztery koszyki pełne
      prosa i gryki - krótko babka im powie. - Trzeba przebrać ten owies, trzeba
      przebrać te jagły! - Wyrok srogi i nagły.
      Słuchają z trwogą trzpioty, wzięły się do roboty. Pracują niestrudzone
      calutką noc i dzionek. Pracują tydzień cały, nie w głowie im figielki. Trzy
      beczki już przebrały, przebrały trzy koszyczki.
      Wtedy babka z piernika drzwi komórki odmyka. Wypuściła panienkę, wypuściła
      chłopczyka. I na drogę im dała pół słodkiego migdała.
      - Będzie teraz matusia już pociechę z was miała!
      Pozdrawiam.

      • boryska Re: Jas i małgosia rymowanka 12.03.06, 17:27
        Wielki wielkie dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka