Dodaj do ulubionych

3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!!

27.09.09, 13:56
Witam, mój synek 4 letni dużo sie nachorowal, praktycznie od
urodzenia pobyty w szpitalu itd. W tamtym roku poszedł do
przedszkola i się zaczęło, antybiotyk czasem 2 razy w miesiącu i
bardzo często infekcje migdałów i gardła, raz angina. Pediatra
wysłała nas do laryngologa, opinie podzielone: bardzo powiększony 3
migdał co cięcia, a drugi mówił że nie widzi potrzeby cięcia ale
zakaz chodzenia do przedszkola. Zaczęrpnęliśmy opini lekarza z
Elbląga pana Panka, mówił rozsądnie i z przekonaniem, że trzeba
wyciąć. Zdecydowaliśmy się, napiszcie jakie macie doświadczenia.
Czekam i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • wiola73 Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 27.09.09, 14:57
      Witaj, mój syn też 4 latek miał wycinany migdał 3 tyg.temu, załuję ze czekałam
      ok roku na zabieg bo te wszystkie infekcje przeszły w przewlekłe zapalenie zatok
      z którym teraz walczymy. Sam zabieg w znieczuleniu ogólnym, poszło szybko i
      sprawnie, przy wybudzaniu mega płacz i krawe wymioty,krwawienie z nosa,ale po 3
      godzinach byliśmy w domu, mały pił i jadł po kolejnych 2 godzinach, nawet
      wenflon, który nosił przez tydzień, zniósł bardzo dzielnie, dzielniej niż
      ja.pozdrawiam
    • tijgertje Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 27.09.09, 16:16
      Moj mlody mial wycinanego 3. migdala jak ial 20 mies. Potem
      wszystkie 3 jak mial 3lata i 2 mies, ostatni raz dreny do uszu i
      ciecie 3. migdala kilka dni po 5, urodzinach. Nasze wraqzenia? Mlody
      nadal uwielbia szpital i poza kucharzem ma zamiar byc rowniez
      laryngologiemwink Po zabiegach natychmiast duuuzo lepiej jadl (poza
      bocznymi, wtedy musielismy poczekac na zagojenie gardla jakis
      tydzien), po zabiegu nie wymiotowal, lala mu sie chwile krew z nosa
      i buzi, ale na narkoze zareagowal bardzo dobrze. Po kazdym z
      zabiegow od razu bylo widac roznice w odpornosci. Przed drugim
      zabiegiem chorowal non stop przez pol roku, jedna infekcja nie
      minela, a juz lapal nastepna. Sama pozbylam sie migdalow majac ponad
      30 lat i od tego czasu rowniez bardzo malo choruje (mimo, ze mam
      astme i jestem w grupie ludzi o wiekszej podatnosci na infekcje).
      Czego zaluje? tylko tego, ze z moimi czekalam tak dlugo. zalety z
      usuniecia trzeciego migdala u mlodego sa tak duze, ze gdyby trzeba
      bylo, bez wahania wysylalabym go na zabieg co roku. Sam zabieg to u
      nas 2-3 godziny w szpitalu, po usunieciu trzeciego od razu jak
      dziecko nie ma mdlosci moze jesc co chce, po mlodym kilka godzin po
      zabiegu nie bylo widac, ze cos z nim bylo nie tak, teraz nawet, jak
      wybieramy mu nowe meble to chce sobie lozko ze szpitala przywiezcwink
      • lilka69 tijertje- czy te zabiegi... 27.09.09, 19:36
        to wasz sposob na zycie? a nie lepiej zadbac o czasowa izolacje dziecka aby co
        krotki czas nie ponawiac tych zabiegow?
        • tijgertje Re: tijertje- czy te zabiegi... 27.09.09, 20:26
          lilka69 napisała:

          > to wasz sposob na zycie? a nie lepiej zadbac o czasowa izolacje
          dziecka aby co
          > krotki czas nie ponawiac tych zabiegow?

          To nie sposob na zycie. To jedyne SKUTECZNE w przypadku mlodego
          sposoby leczenia niektorych rzeczy. Ostatnio dostalismy ze szkoly
          skierowanie do logopedy, bo mimo, ze mlody mowi bardzo wyraznie, to
          rzucilo jej sie w oczy, ze dziecko chodzi z otwarta buzia, ma zle
          polozenie jezyka bedace najprawdopodobniej wada nawykowa po ciagle
          zatkanym nosie, infekcjach ucha. Ze slinotokiem poradzilismy sobie
          dzieki zabiegom, tak samo jak z niejedzeniem, sapaniem, chrapaniem i
          nocnymi bezdechami (czego niczyjemu dziecku nie zycze!). Pewne
          nawyki jednak zostaly, ja je widze na co dzien "od zawsze", wiec
          pewne rzeczy nie rzucaja sie w oczy, ale okazalo sie, ze rzutuje to
          chocby na zeby, mlodemu rosnie juz ostatnia szostka i rusza sie
          pierwsza jedynka, jesli nie oduczy sie bledow w ukladaniu ust i
          jezyka, to przednie zeby nie wyrosna mu do konca, pozostanie miedzy
          nimi szczelina. Zabiegow ponawiac nie trzeba bedzie wiecej, choc
          prawdopodobnie w przyszlosci okaza sie konieczne nowe dreny do uszu.
          Mam wyjatkowe dziecko z wyjatkowymi problemami i u nas np
          odizolowanie malucha nie jest mozliwe, samego go w domu nie zamkne,
          a obejmuje go juz obowiazek szkolny i nic na to poradzic nie moge.
          Robimy to, co uwazamy za najlepsze dla naszego dziecka i doskonale
          zdaje sobie sprawe, ze zabiegi nie sa pozbawione ryzyka. Kuzynka
          mlodego miala zabieg miesiac przed nim i kilka godzin pozniej
          dostala takiego krwotoku, ze 3 razy ladowala na stole operacyjnym i
          konieczne byly transfuzje, zeby dziecko przezylo. Ale to eksremalny
          przypadek i u nas wybor byl: albo (oby) szybki i (oby) skuteczny
          zabieg, albo ciagle problemy rzutujace na inne organy, powodujace,
          ze dziecko ciagle cierpialo, nie roslo i ogolnie nie byo soba.
          Myslmy moze mieli szczescie, ale w wypadku mlodego nie bylo innej
          mozliwosci skutecznego leczenia. Jestem krytyczna i zanim podejme
          jakakolwiek decyzje rozwazam wszystkie za i przecie opierajac sie na
          roznorodnych zrodlach i niefrasobliwosci na pewno nie mozlna mi
          zarzucic, choc jak szybko pisze tylko o efektach moich (i meza)
          decyzji, to mzoe to tak wygladacwink Moj maz twierdzi, ze przed moimi
          wizytami w szpitalu wisza dla lekarzy tabliczki ostrzegawczewink
          Latwego zycia ze mna nie maja, bo kazdy teze poddaje w watpliwosc,
          wiec musza miec naprawde dobre argumenty.
      • lilka69 tojgertje-jeszcze jedno 27.09.09, 19:38
        to najbardziej absuralne i niefrasobliwe podejscie do klopotow zdrowotnych jakie
        czytalam na tym forum. ale pewnie nie zaskoczysz dlaczego?
    • kacperito Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 04.10.09, 22:42
      Mój syn za miesiąc kończy 4 lata, na poczatku września miał wycinany
      3-ci migdał i podcinane boczne dwa. Powodem było chrapanie z
      bezdechem, niedosłuch na jedno ucho, a co za tym idzie problemy z
      mową.
      Chorował jak to przedszkolak, ale nie jak oś bardzo. Najbardziej przerażały mnie te bezdechy.
      Operację miał robiona w Dziekanowie Leśnym pod Warszawą i wszystko
      udało się super. żadnych komplikacji, wieczorem po zabiegu zjadł
      banana, 2 danonki kubek kisielu i zupę mleczną, więc rana tez nie
      mogła go aż tak boleć. Nie mówił tylko nic przez jeden dzień.
      W ciągu następnych dni i teraz widać wielką poprawę. Śpi tak cicho,
      że czasami sprawdzam czy naprawdę oddycha, dobrze śpi, żadnych
      bezdechów, świetnie słyszy i bardzo się rozgadała. W jego przypadku
      zabieg był najlepszym rozwiązaniem.
      • zonaonaa Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 05.10.09, 11:04
        Moj 5 letni syn ma miec zabieg usunięcia trzeciego migdała własnie jutro.
        Powodem tego jest dosyc duzy niedosłuch, chrapanie , spanie z otwarta buzia ( na
        infekcje zapada niezwykle rzadko). Jestem oczywiscie wielce przestraszona ale o
        wrażeniach mogę napisać dopiero PO. pozdrawiam
    • demonii.larua Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 05.10.09, 11:19
      Nasza córa miała usunięte wszystkie w wieku 4 lat.
      Narkozę zniosła nie najlepiej, ale następny dzień po zabiegu wróciła już "do
      normy". Korzyści rewelacyjne, córa w końcu się wysypia, słyszy jak trzeba i co
      najważniejsze od 5 lat bez antybiotyku, wszelkich angin i bezdechu.
      • wiolineks5 Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 12.10.09, 20:52
        Oj bardzo dziękuję za ciepłe słowa, u nas czekamy aż się zwolni
        miejsce bo oczywiście wszystkie są zajęte do grudnia, a jak nie to
        tniemy dopiero w styczniu także napiszę jak tam sytuacja. u nas
        najgorsze są te infekcje i ciągły katar, mam nadzieję że przejdą,
        pozdrawiam
    • mondovi Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 12.10.09, 21:13
      mój syn zaczął chodzić do żłobka, gdy miał 14 miesięcy. zaczął często chorować,
      miał niezwalczalny katar ponad miesiąc, co trzeci migdal doprowadziło do
      fatalnego stanu. Poszłam z nim do laryngologa i dowiedziałam się, że można
      migdał uratować. Kilka miesięcy brał zyrtec, ze złobka wypisałam (pediatra
      zaleciła). Teraz syn ma 3 lata i poszedł do przedszkola - znów to samo.
      Przerośnięty migdał, bezdechy w nocy, chrapanie, katar, katar, katar...
      prawdopodobnie też będzie miał wycięty. Gdy jako dwulatek był ze mną w domu nie
      zachorował ani razu przez cały rok.
      • zonaonaa Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 13.10.09, 08:35
        My juz jesteśmy po . Nasz 5 letni syn zniósł to bardzo dobrze zarówno narkozę
        jak i zabieg. Miał wycięty 3 migdał i zrobiony drenaż uszu. Teraz lepiej słyszy
        i nie chrapie.
        • malk0 Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 25.10.09, 00:05

          izolacja nic nie daje, jak zabraliśmy z przedszkola to łapał od nas....niestety
          namiotów całkowicie izolujących nikt nie wymyślił i nie tędy droga...

          > My juz jesteśmy po . Nasz 5 letni syn zniósł to bardzo dobrze zarówno narkozę
          > jak i zabieg. Miał wycięty 3 migdał i zrobiony drenaż uszu. Teraz lepiej słyszy
          > i nie chrapie.
          • nena22 Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 25.10.09, 08:40
            zonaonaa, a gzie robiliście zabieg? Jakie badania trzeba wykonać
            przed zabiegiem, oprócz związanych z 3 migdałkiem oczywiście?
            Jak ze szczepiniem na zółtaczkę? Czy dziecko długo musi zostać w
            domu po zabiegu? Kiedy może do przedszkola?
    • stypkaa Re: 3 migdał - będziemy ciąć, wesprzyjcie!!! 01.12.09, 11:19
      Hej,
      tez stoimy przed trudnym dylematem - zalecenie jednego laryngologa
      po fiberoskopii jest - trzeba wyciąć.
      Ja się bardzo mocno zastanawiam, czytam, napewno się będziemy
      jeszcze konsultować z innymi lekarzami.
      Objawy jakie nasze dziecko ma to: przewlekłe, trudne do leczenia
      katary, oddychanie przez buzię nawet jak nie ma kataru.
      Czego nie ma: nigdy nie miał żadnego zapalenia uszu, nie ma
      problemów ze słuchem (tak sądzę, ale badany pod tym kątem nie był),
      chyba nie ma bezdechów - ale nie jestem pewna, jak to sprawdzić??

      Słyszałam też, że migdał może rosnąć w wyniku alergii. Tak naprawdę
      to nie wiem czy moje dziecko ma na coś alergię, nigdy tego nie
      stwierdziłam.

      Rozważam różne opcje, w każdym razie za wszelką cenę chciałabym
      uniknąć operacji.
      Jestem zwolennikiem teorii, że w organiźmie nie ma nic zbędnego.

      Czy wasze dzieci miały badane słuch? Jak stwierdzacie, że dziecko ma
      bezdechy nocne?

      Dzięki
      • ewapoznan stypkaa 01.12.09, 12:57
        Ja właśnie wczoraj usłyszałam od laryngologa diagnozę: wycinamysad i
        nie wiem co zrobić. Kłopoty zaczęły się w tym roku: 3 anginy
        zakończone antybiotykiem i trzy razy ropne naloty gdzie udało się
        uniknąć antybiotyku. Synek nie miał problemów ze słuchem, zatokami,
        uszami, bezdechami i innymi objawami opisywanymi przez dziewczyny.
        Chcę zasięgnąć opinii innego laryngologa i wtedy zadecyduję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka