Mięczak zakazny

02.09.15, 18:24
Czy ktoś z Was miał do czynienia z mieczakiem zakaznym u niemowlęcia? Co pomogło?
    • sfornarina Re: Mięczak zakazny 03.09.15, 16:08
      Widziałam to nie raz. Nie ma lekarstwa jako takiego.
      Można czymś tam smarować, znajomi próbowali homeopatii etc., i nic to nie dało. A po chyba półtora roku samo przeszło. Organizm po prostu zwalczył wirusa i w ciągu kilku dni wszystko zeszło jak ręką odjął.

      Z tego, co słyszałam, zazwyczaj przechodzi po 1-3 latach.
      • onlymmartini Re: Mięczak zakazny 03.09.15, 17:23
        No to mam nadzieję że się bardzo nie rozsieje bo Mały ma 10zmian. Zastanawiam się skąd ten wirus, nikt z domowników, znajomych dzieci nie ma zmian, na basen nie chodzimy.
        • sfornarina Re: Mięczak zakazny 03.09.15, 17:36
          Często tych zmian jest tak mało, że możesz nie wiedzieć, że inne dziecko to ma.

          10 lat temu pracowałam jako niania z dzieckiem, które miało mięczaka (też może 6-10 zmian max). Na początku matka trzymała dziecko pod kluczem, bo to zakaźne i inne dzieci pozaraża, ale po kilku miesiącach wyluzowała i puściła dziecko na basen i do innych dzieci... innym rodzicom nic nie mówiąc. Przypuszczam, że inne dzieci mogły też to złapać. Siostra młodego oczywiście też to złapała, też przeszła bardzo łagodnie.
          A matce wcale się nie dziwię - ile można małe dziecko trzymać w odosobnieniu?

          Nic się nie przejmuj, bo zazwyczaj tych zmian jest niewiele i raczej się nie roznoszą.
          Wymrażania czy łyżeczkowania nie polecam, bo po pierwsze - zostaną blizny, a po drugie wirus wciąż jest w organizmie, więc nie ma gwarancji, że nowe zmiany nie wyjdą.
          W ostatniej fazie choroby wykwity się zaogniają, wyglądają na zainfekowane i rozbabrane - tego też się nie bój, bo to oznaka, że organizm wreszcie zaczyna walczyć. I po kilku dniach-tygodniach śladu po mięczaku nie będzie smile
    • agul.a82 Re: Mięczak zakazny 04.09.15, 21:29
      Mój starszy syn miał mięczaka jak miał 6 lat,walczyliśmy z nim kilka miesięcy,pomogło mrożenie shollem na kurzajki,smarowanie fiolecikiem i tabletki groprinosin,ale on był już starszakiem a nie niemowlakiem.Na szczęście nie zaraził braci ale musiał uważać żeby nie dotykać tych krostek i nie drapać,miał pare na brzuchu i pod ramieniem.
      • drobnostka7 Re: Mięczak zakazny 05.09.15, 10:19
        Z mięczakiem ja sama walczyłem jak siadła mi odporność.- pomógł lek groprinosini też, odpukać w niemalowane.. Już. 10 lat mam spokój. Zapytaj o niego pediatre, moze jest odpowiednik dla niemowląt.
Pełna wersja