nie ma jaderek :(

15.01.05, 00:12
Moj synek ma skonczone 8 miesiecy i nadal nie zeszly mu jaderka. Mam czarne
wizje. Boje sie pojsc na USG, bo boje sie ze lekarz ich nie znajdzie.
Przestalam szukac w inernecie bo moze byc tyle roznych horob z tym
zwiazanych...

Napiszcie jesli tez macie taki problem, lub macie to juz za soba.
Modle sie codziennie, zeby jednak zeszly, ale zostalo nam coraz mniej czasu -
podobno powinny zejsc przed skonczonym 1 rz.

Dziekujem
Aga
    • olga50 Re: nie ma jaderek :( 15.01.05, 11:37
      Mój synek jak sie urodził miał jedno jąderko, a drugie w pachwinie , które mu
      zeszło w wieku 6 tyg.Też sie bałam, że nie zejdzie, jednak byłam w troche
      lepszej sytuacji, bo jaderko było wyczuwalne w pachwinie.Jąderka Twojego synka
      sa NA PEWNO w brzuszku i jeżeli nie zejda to lekarz skieruje was na zabieg
      przed 2 rokiem życia dziecka.Zabieg nie jest ciężki.Najpierw sprowadza sie
      jedno jąderko, a po jakimś czasie drugie.
      Czytałam kiedyś dużo na ten temat (teraz już trochę mniej , bo na szczęscie ten
      problem już nie dotyczy mojego dzicka) i wiem, że jąderka ZAWSZE sa w
      brzuszku.Wiem, że może sie zdarzyć jedna na milion sytuacja, że jaderek może
      nie byc, ale to naprawde baaardzo małe prawdopodobieństwo. A jeśli chodzi o
      choroby to jeżeli zabieg sie wykona do 2 roku życia dziecka (czy nawet troszke
      później), to jaderka nie zostana w żaden sposób uszkodzone.Dopioero ich dłóższe
      przebywaie w brzuszku może powodowac np. bezpłodność (ale wy jeszcze nie
      przekroczyliscie dwóch lat, wiec nie ma sie co martwić).
      Moja rada jest taka: popros pediatre o skierowanie do chirurga, ten niech zrobi
      USG i pokaze ci te jąderka - które na pewno sa smile)). To Cie baaardo uspokoi i
      bedziesz wtedy mogła spokojnie przygotować sie psychicznie do zabiegu, który
      trwa jeden dzień (jedno jaderko ), a za jakiś czas drugie jąderko (również
      jeden dzień).Rano pójdziecie wieczorem wyjdziecie i bedzie na pewno wszystko
      dobrze.
      Dlatego idź jak najszybciej na to USG i bedziesz spokojniejsza.Trzymam kciuki i
      jak beedziesz już "po" to napisz do mnie na adres gazetowy.
      Pozdrawiam
      Olga
      • jaha_mama_magdy Re: nie ma jaderek :( 17.01.05, 22:24
        Bardzo Wam dziekuje za slowa otuchy, podniosly mnie na duchu. Pojde na USG jak
        najszybciej, macie racje ze lepiej wiedziec niz sie denerwowac. Jeszcze raz
        dziekuje i napisze jak juz bede po.

        Aga
    • sylwia32 Re: nie ma jaderek :( 15.01.05, 11:46
      sym mojej bratowej w zeszłym roku miał dwie operacje na jąderka w wieku 10lat (
      wegług lekarzy to troche było za późno ) i jest wszystko wporządku.
      mój brat też miał taki problem tyle , że z jednym jąderkiem.
      więc nie bój się bo to ci nic nie da tylko jeszcze wpadniesz jakąś paranoję
      tylko idź do lekarza jak najszybciej , bo im wcześniej wykryją ten problem tym
      szybciej będzie moża go operować i tego bólu nie będzie pamiętał i nie będziesz
      musiała syna "przywiązywać" bo po tej operacji dziecko nie może biegać
      ,dźwigać,jeździć na rowerze i inne fizyczne aktywności.
      nie martw się tylko idź w przyszłym tygodniu do lekarza i odpisz co ci powiedział.
    • e_r_i_n Re: nie ma jaderek :( 15.01.05, 11:57
      Nie miałam co prawa takiego problemu, ale myślę, ze powinnas sie zdecydowac na
      wizyte u lekarza. Jesli trzeba bedzie interweniowac, to lepiej o tym wiedziec
      juz teraz, zeby nie bylo za pozno.
      I trzymam kciuki!
    • jaha_mama_magdy Re: nie ma jaderek :( 25.01.05, 09:23
      Wszystko OK! Sa oba jaderka. USG zrobilam wczoraj i mi ulzylo... Wprawdzie
      trzeba bedzie je sprowadzic ale sa. Nie denerwowalabym sie tak, gdyby kiedys
      przy okazji robienia USG przez ciemie lekarz poproszony o sprawdzenie gdzie sa
      jaderka (bardzo znany doktor) powiedzial ze NIC nie widzi. Stad moja wizja ze
      ich nie ma. Nie wiem czy nie widzial bo nie bylo to badanie oplacone czy co,
      ale przez 8 miesiecy niepotrzebnie sie denerwowalam.
      jeszcze raz dziekuje
      Aga
      • olga50 Re: nie ma jaderek :( 25.01.05, 11:19
        No widzisz smile)) a nie mówiłam!!!!
        Ale swoja droga ten pierwszy lekarz to drań!Po prostu sprawdzał czy sa jaderka
        z góry olewajac to badanie i robiąc niedokładnie.Ci lekarze to nawet nie wiedzą
        na jaki stres może narazić matke ich zła diagnoza!
        No ale najwazniejsze, zę wszystko sie wyjaśniło.Teraz tylko dwa zabiegi i
        wszystko będzie ok!
Pełna wersja