Wiecie tak sobie czytam i czytam. I niestety musze stwierdzic, ze MAM WYRZUTY
SUMIENIA, ze podaje dziecku leki na ADHD. Dlaczego??? A moze to moja wygoda,
moze ADHD jest przerekalmowane, moze sa inne sposoby, moze mam za malo
cierpliwosci??? Moze truje swoje dziecko??? Moze robie mu krzywde zamiast
pomagac???
Mam caly ocean watpliwosci, a artukuly niektore nie pomagaja mi sie ich
pozbyc, np:
hyperreal.info/drugs/go.to/art/1166
Czasami mam dola, ze podaje mojemu dziecku leki

((( I niby niektorzy z Was
mowia, ze czasami to jest konieczne. Tylko, czy to jest MOJE CZASAMI??? Czy
juz nadeszlo to KONIECZNE?? A moze nie??? Nie ma dobrych lekarzy i stad te
wieczne fale watpliwosci

(((
Jestem zdrowa, ale nie radze sobie czasami

(((