Dodaj do ulubionych

Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę (????)

25.04.05, 19:43
Moja prośba może wydać się głupia, ale i tak powiem wink)): moja córeczka
(prawie 7 m-cy) zaczęła dziwnie się wyginać, wyrzucając biodra w górę jak
przy ćwiczeniu gimnastycznym na jędrność pośladków wink Czasem przy tym rzuca
również główką, jakby komuś energicznie przytakiwała. Czy takie odruchy są
normalne u 7-miesięcznego dziecka, czy też powinnam się tym niepokoić i
odwiedzić neurologa? będę wdzięczna za odpowiedz, bo się martwię...
Obserwuj wątek
    • suellen_girl Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 10:00
      podrzucam, bo bardzo mi zależy na odpowiedzi....
    • nancy75 Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 12:48
      Droga Suellen_girl,
      Moj synek tez sie tak zachowywal, lekarz po dokładnych oględzinach nie
      stwierdzil zadnych dolegliwosci, jednak gdyby się to przedłuzało zalecił
      konsultacje neurologiczną. Wkrótce okazalo sie ze uwiera go pieluszka z tyłu.
      Moze warto sprawdzic czy dziecku sie nic nie zawija na pleckach?wink
      Pozdrawiam,

      Nancy
      • monikania Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 12:52
        Moja córeczka tez to miala, ale przyczyna była znacznie bardziej prozaiczna:
        porobiły się jej potówki na pupci i dzieciątko po prostu nie mogło spokojnie
        uleżec.
      • urszulka_g Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 13:03
        Moja córeczka kiedys miała na pleckach siniaka bo jak sie wierciła w łózeczku
        to zabawki jej sie pod plecki wsuwały. Ten siniak jej najwyrazniej przeszkadzal
        bo też tak zarzucała bioderkami. Przyczyn może byc masa. Przed położeniem jej
        spać zabierz z łóżeczka wszystkie niepotzrebne rzeczy, żeby dziecku wygodnie
        się spało. Chyba nie zostawiasz małej w łóżeczku z masą zabawek??wink
        • alicja_irena Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 13:05
          A może dziecko ma tzw "niemowlęce rzucawki"? Mój pediatra twierdzi, że jest to
          jak najbardziej prawidłowy i normalny etap rozwoju, nie ma się czym martwić!
          • suellen_girl Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 13:15
            dziękuję za odpowiedzi, ale to chyba nie to: ani potówki, ani siniak, ani
            pieluszka... O niemowlęcych rzucawkach nigdy nie słyszałam (tylko o rzucawce
            ciążowej, b. niebezpiecznej)....
          • urszulka_g Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 13:18
            Mój pediatra kiedys tez wspominal o rzucawkach! Nie sa tak niebezpieczne jak
            rzucawki ciązowe, ale jesli bedzie sie to zdarzało czesto, radziłabym
            konsultacje z lekarzem pediatra i ortopedą, bo to moze powaznie zagrozic stawom
            biodrowym i pleckom dziecka.
    • sigvaris Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 26.04.05, 21:32
      U nas to był świąd. Dziecko po antybiotykach miało ( i ma w trakcie leczenia)
      grzybicę przewodu pokarmowego (powoduje go Candida Alb. ta sama co jest
      przyczyną pleśniawek) i miało lekko zaczerwieniony (potem okazało się swędzący)
      odbyt.
      Sprawdza się posiewem kału w kierunku grzybów. Można przy okazji sprawdzić i
      inne pasożyty (lamblie), bo one też dają świąd. Zwykłe badanie kału nie
      obejmuje tego o czym piszę.

      Doraźnie pomagaliśmy dziecku smarując odbyt clotrimazolem. To jednak nie leczy
      grzybicy przewodu pokarmowego. Dobrze też dziecko zakwaszać np. przez kwaśne
      zupki (ogórkowa, pomidorowa, kapuśniak). Dawać Cembion bezpośrednio do buzi.

      Tu piszesz, że dodatkowo pomaga sobie główką. Dziecko tylko w główkę potrafi
      się w tym wieku podrapać. Nawet jak swędzi je np. brzuch. Może to przytakiwanie
      to też forma drapania się (poprzez energiczne pocieranie)? Ale sprawdź też
      wątek neurologiczny, niezależnie od wątku swędzenie.
      • julamimi Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 27.04.05, 09:59
        moja corka tez tak reagowala na swedzenie pochodzace od owsikow sad przebadaj
        dziecko w kierunku wszelkiego rodzaju pasozytow i nie daj sie zbyc
        stwierdzeniem, ze dziecko jest za male, zeby zlapac jakies robaki...
        • suellen_girl Re: Do sigvaris i julamimi 27.04.05, 11:20
          Dzięki za podpowiedz, juz wczesniej ten pomysl wpadł mi do głowy i zrobiłam
          posiew kału pod kątem pasożytów i lamblii. Trzykrotne badanie nic nie wykazało.
          Teraz jeszcze, zeby bylo weselej, dołączył się do tego wstręt do mleka, Oleńka
          je tylko kaszki z owocami, na mleko (a próbowałam podawac jej i w butli, i
          łyzeczką, nawet zmieniłam rodzaj mleka)reaguje histerycznie. To juz trwa
          tydzien, pediatra nic niepokojącego nie znalazł, a ja siwieję przy próbach
          karmienia. Wprawdzie staram się "przemycić" niwielkie ilości mleka w kaszce,
          ale mam poczucie, ze to wszystko o wiele za malo...
          • julamimi Re: Do sigvaris i julamimi 27.04.05, 11:24
            posiew na pasozyty i na lamblie to byly u Ciebie 2 rozne badania? i na lamblie
            w spardzonym laboratorium?
            owsiki sprawdza sie nie posiewem, tylko wymazem. Najprosciej po obudzeniu
            przyklejasz dziecku tasme klejaca na odbyt i od razu zdejmujesz, wkladasz do
            pojemniczka i zanosisz do laboratorium... (ew. bierzesz z laboratorium
            specjalny pojemniczek do wymazu na owsiki)
            • suellen_girl Re: Do sigvaris i julamimi 27.04.05, 11:38
              W laboratorium, w którym były robione badania (nie wiem, czy jest dobre,
              standardowo oddalam kał do badania w przychodni rejonowej), pasożyty i lamblie
              sprawdza się razem (na wynikach był napis: jaj pasożytów i cyst lablii nie
              stwierdzono). Co do owsików, to nie mam pojęcia, czy rowniez były badane.
              Oglądam jednak dokładnie każdą kupkę córeczki, naprawde nie ma w nich nic
              odbiegającego od normy, a pamiętam jeszcze z dzieciństwa okres, kiedy moja
              młodsza siostra "złapała" owsiki - w jej kupkach było wyraźnie je widać!
              • sigvaris Re: Do sigvaris i julamimi 27.04.05, 20:00
                Wg. Sanepidu żeby złapać choćby jajo owsika trzeba wykonać 7 testów wymazowych
                w ciągu siedmiu dmni. Tylko przy totalnej inwazji widac owsiki, ale to
                mieliście szczęście, że je zobaczyliście. Jest to na nieszczęście obiegowa
                opinia, że owsiki widać. NIE WIDAĆ!
                Większość lekarzy (jak zaczełam być upierdliwa i pytać o pasożyty)powiedziała
                mi, że przelecza swoje dzieci bez badań profilaktycznie 2 lub 3 razy do roku!!!
                Zapytani dlaczego, powiedzieli, że pasożyty bardzo trudno wykryć badaniami... i
                po co zawracać sobie głowę!

                Zaczęłam drążyć. Więc wyszło mmi że w kraju pierwotniaka o nazwie lamblia
                (występuje w Polsce powszechnie, to jego terytorium) np. laboratorium w Centrum
                Zdrowia Dziecka przez 13 lat ani razu nie wykryło lamblii u swoich pacjentów!
                To nawet nie śmieszne, a tragiczne! Ośmieszyli się na maxa.
                Test Elisa (immunoenzymatycny) to lipa. Niestety. Są laboratoria, które
                potrafią to badać, ale to trzeba popytać lekarzy lub... dobrych weterynarzy!

                Jeśli występuje niechęć do mleka - musisz przejść na preparat mlekozastępczy (w
                porozumienniu z pediatrą dziecka) i tak wypisze Ci recepty na taki preparat.
                Nie da się dziecka chować bez mleka. Idź koniecznie!
                Poza tym jak jest nietolerancja mleka - to pasożyty są raczej na 99%.
                Nie wiem gdzie mieszkasz (miasto)? Nie wem jak Ci doradzić z tym laboratorium...

                A może pogadać z jakimś pediatrą o przeleczeniu dziecka Pyrantelum (załatwiasz
                owsiki, glistę, tęgoryjca), a potem Furazolidonem (lamblia)? A nie kolejność
                powinna być odwrotna. Dobry pediatra (starej daty?) możeby pomógł rozwikłać
                problem widząc dziecko, rozmawiajc z Tobą. Pewnie by nabrał lub nie pewności co
                do tych pasożytów.
                Może poszukać takiego przez forum regionalne?

                • suellen_girl Re: Do sigvaris i julamimi 28.04.05, 09:36
                  Mieszkam w Warszawie, więc raczej nie będę miala problemu z dostępem do
                  laboratoriów wykonujących badania - gdybys mi jakieś poleciła, byłabym Ci
                  bardzo wdzięczna. Próbowałam kiedyś dodzwonić się do tego laboratorium na
                  Antalli na Tarchominie, ale telefon nigdy nie odpowiadał,a w biurze numerów
                  nie mają ich w ogóle zgłoszonych.
                  Co do mleka - córeczka od 4. m-ca życia jest na bebilonie pepti. Teraz, za
                  zgodą pediatry, próbowałam jej podać nan ha (gdyby były jakieś negatywne skutki
                  w rodzaju wysypki, po prostu bym przerwała), ale oczywiście nic z tego nie
                  wyszło, kategorycznie odmówiła jedzenia wink). Z tą nietolerancją też jest
                  trochę dziwnie, bo kiedy podam malej sinlac na bebilonie + owoce, zjada nawet
                  dosyć chętnie (oczywiście musi byc znaczna przewaga owoców, bo jeżeli poczuje
                  smak mleka, natychmiast pluje) i nie występują żadne negatywne skutki w postaci
                  bólów brzuszka, brzydkich kupek czy zlego samopoczucia. Powiem sczczerze, że
                  trochę już jestem skołowana, bo wygląda to tak, jakby jej nie odpowiadał po
                  prostu smak mleka. Czy jest możliwe, że najzwyczajniej w świecie przestała je
                  lubić z przyczyn... hmmm... smakowych, bez żadnych powodów chorobowych? Powiedz
                  mi, czy obecność pasożytów w organizmie objawia się słabym przyrostem wagi?
                  Dzisiaj będę w przychodni, zważę Oleńkę i zmierzę - czy jeżeli okaże się, ze
                  nie przybrała w ogóle przez ostatni miesiąc, może być to sygnałem, że
                  faktycznie pojawiły się pasożyty? A jeżeli okaze się, że przybrała dobrze, to
                  czy na pewno nie ma pasożytów? Przepraszam, ze tak o wszystko wypytuję, ale nie
                  mam żadnego doświadczenia w tych sprawach, a mój pediatra bardzo sceptycznie
                  odnosi się do moich przypuszczeń dot. pasożytów, twierdząc, ze raczej nie ma
                  szans, by moje dziecko je miało i nie ma sensu wykonywanie badań.
                  Wiem, że u Twojego szkraba wykryto lamblie - czy mogłabys mi napisać, jakie
                  objawy wystąpiły, zanim ktokolwiek zaczął podejrzewać właśnie taką "chorobę"?
                  Będę bardzo wdzięczna za pomoc!
                  pozdrawiam
                  monika
    • sigvaris Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 28.04.05, 18:37
      Poczytaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=22274618
      dodam tylko, że moje dziecko jest ledwie na 3 centylu, ale u nas pasożyty
      objawiły sie maksymalna chyba listą występujących objawów. Pasożyty zawsze
      objawiają się osobniczo inaczej. Łączą je pewne wspólne cechy, pewne symptomy
      występują inne nie.. Pasożyty często też dają okresowe występowanie objawów,
      ale to też nie jest reguła..
      Nie znam i nie polecam innego laboratorium.
      Jak słysze lekarza, który mówi że dziecko jest za małe na pasożyty to mnie
      mdli. Niedouczone...b(...)y! Owsiki są b. popularne np. na basenie, w kurzu w
      mieszkaniach w Warszaie są ich jaja (w 80 na 100 pobranych wyrywczo próbek!). A
      lamblie roznoszą muchy. Więc niech poczyta... Wkurzam się tak, bo mnie kazano
      czekać aż dziecko z tego wyrośnie! Taki b(...)ł właśnie! Po przeleczeniu na
      pasożyty 4 tydzień jesteśmy w szpitalu, może teraz wyjdę z dzieckiem na
      przepustkę. Tak małym dzieciom pasożyty czasami dają w kość. Na początku po
      lekach było super, tylko potem wylazło, że są toksyny w organiźmie (czyli
      odchody popasożytnicze) i się zaczęło. Ale już teraz będzie OK.
      • suellen_girl Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 28.04.05, 19:13
        Byłam dzisiaj na szczepieniu wzw b, przy okazji zważono mojego Klopsika:
        przygotowałam się na spadek wagi, a okazało się, że przez ostatni miesiąc
        przybyło 1100 g! Teraz, w wieku 7 m-cy waży ponad 11 kg... sama już nie wiem,
        czy dziecko z pasożytami przybierałoby tak świetnie na wadze? Btw, jutro
        idziemy do neurologa... Jeżeli okaże się, ze wszystkow porządku, sprawdzę
        jeszcze pasożyty, oczywiście prywatnie.
        • sigvaris Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 28.04.05, 20:00
          Waga jest powalająca. Gratuluję!
          Z leczeniem chorób już tak jest, że trzeba najpierw wykluczać.
          Na końcu można dopiero powiedzieć: taka uroda.
          Z tym wszystkim życze Wam, żeby to uroda była. Potwierdzona wink))
          Pozdrawiam.
          • suellen_girl Re: Dziwnie się wygina i podrzuca biodra w górę ( 29.04.05, 07:29
            A i owszem, mnie też jej waga powalila na kolana wink Ciekawe, czy to za sprawą
            sinlacu, czy też po prostu dzieciątko poszło wzrostem w mojego męża i jego
            brata...
            Tak czy siak, masz rację, przede wszystkim trzeba wykluczyć możliwe choroby -
            dlatego też trwam niezłomnie w postanowieniu zrobienia badań kału wink
            dziękuję za pomoc i również pozdrawiam
            monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka