Dodaj do ulubionych

Zwężenie zastawki aortalnej

20.05.05, 13:22
Mamy 3-tygodniowego Kubusia i staramy się pogodzić z jego chorobą.Mam na imię
Edyta i chciałabym z kimś pogadać kto rozumie moje rozterki w akceptacji jego
choroby. Jakub jest 4 dzieckiem (Kamil-7lat, Kacper-5lat to dzieci adoptowane
oraz Weronika - 2 lata dziecko bilogiczne tak jak Kuba).Byliśmy już 8 dni w
Prokocimiu(było strasznie),30 maja mamy tam kontrolę i decyzję kiedy 1-sza
operacja.
Obserwuj wątek
    • edrybek Re: Zwężenie zastawki aortalnej 20.05.05, 14:45
      Dziękuję Wam za tą stronę. Jestem tu od 1h i już dużo wiem. Chciałabym sie
      skontaktować z mamą Adasia ale nie wiem jak i czy ona ma ochotę.Wygląda na to
      że nasze robaczki mają tą samą wadę.
      • anfido Re: Zwężenie zastawki aortalnej 20.05.05, 14:47
        telefony do mnie 0-58-683-17-26, lub 0-888-289-322
    • anfido Re: Zwężenie zastawki aortalnej 20.05.05, 14:46
      Bardzo chętnie z Tobą porozmawiam. Podaj do siebie nr telefonu to zadzonię po
      20-tej.
      • edrybek Re: Zwężenie zastawki aortalnej 21.05.05, 09:16
        Do anfidotongue_outodaję numer telefonu 0178593485, jak będziesz miala czas to zadzwoń
        proszę.
    • mama_cisia Re: Zwężenie zastawki aortalnej 20.05.05, 15:00
      Mam syna z zastawkowym zwężeniem aorty - wysłałam Ci maila.
      • driadea Re: Zwężenie zastawki aortalnej 20.05.05, 16:12
        Sama mam tę wadę (pierwszy zabieg - balonoplastyka - w 98 roku przy gradiencie
        170, po 2 latach wymiana zastawki na homograft), jakbyś chciała pogadaćz kimś
        dorosłym, kto wie, co czuje Twoje dziecko, zapraszam, chętnie pogadam!
        Pozdrawiam, Agnieszka
    • ewelia5 Re: Zwężenie zastawki aortalnej 22.05.05, 20:24
      Mam córcię 2 latka też zwężenie zastawki aortalnej jest po balonoplastyce,
      komisurotomi i konno -ross. Wiele przeżyliśmy ale jest z nami. Pozdrawiam
      serdecznie i służę pomocą. Ewelina
      • edrybek Re: Zwężenie zastawki aortalnej 22.05.05, 20:44
        Bardzo jestem ciekawa waszej historii. Napisz proszę do mnie na pocztę z forum.
        Opowiedz proszę jak to było po koleii. Twoja córcia jest jeszcze taka malutka a
        już........
        Nie wiem co to jast komisurotomi i konno -ross?
        • ewelia5 Re: Zwężenie zastawki aortalnej 23.05.05, 10:51
          Witaj. Pozwolę sobie zadzwonić po 20. tylko mam tyle spraw że noje się że
          zapomne. Łatwiej wyjaśnić co kolwiek przez telefon niż napisać. Pozdrawiam.
          Życze wszystkiego dobrego. Powiem ci że ja bardzo sie ciesze że trafiłam na to
          forum i mogę porozmawiać z innymi mamami mam jakieś wsparcie, bo ciężko
          zrozumieć jest niekiedy bliskiej rodzinie co my tak naprawde przechodzimy.
          Trzymam kciuki za małego a właściwie za jego zdrówko. Ewelna
          • edrybek Re: Zwężenie zastawki aortalnej 24.05.05, 16:14
            Witam. Może Ty mi podasz swój telefon i ja zadzwonię po 20. Bardzo chciałabym
            pogadć bo wygląda na to że małemu się pogarsza a ja nie jestem pewna czy
            napewno balonoplastyka czy ........? Wogóle mam aktualnie doła jak......
            Pozdrawiam
            • ewelia5 Re: Zwężenie zastawki aortalnej 25.05.05, 10:46
              nr telefonu podałam na priv. zapraszam.Trzymaj sie mocno, musi być dobrze innej
              myśli nie dopuszczaj. Ściskam
    • dorek3 Re: Zwężenie zastawki aortalnej 23.05.05, 15:34
      Jestem mama bliźniaków z których jeden (Kuba) ma zwężenie i niedomykalność
      zastawki aortalnej. Jest półtora roku po balonoplastyce. Dzwoń jeśli masz
      ochotę: 606777915
      • edrybek Re: Zwężenie zastawki aortalnej 24.05.05, 16:18
        Witam, napisz mi kiedy mogę zadzwonić żebym Ci nie przeszkadzała. Najbardziej
        interesuje mnie dlaczego balonoplastyka a nie np. ratowanie zastawki zamiast ją
        rozwalać.
        • driadea Re: Zwężenie zastawki aortalnej 24.05.05, 16:43
          Balonoplastyka to rozszerzenie zastawki. Jak można ratować zastawkę? Można,
          oprócz plastyki, która niesie ze sobą ryzyko powstania niedomykalności (ale
          dlaczego nazwałaś to rozwalaniem zastawki?), od razu wymienić zastawkę (na
          sztuczną, na homograft, metodą kono-rossa). Od razu - ponieważ, niestety, często
          po plastyce ( z uwagi na niedomykalność) i tak trzeba w końcu wymienić zastawkę,
          ale jednak przez te kilka czy kilkanaście lat można żyć z własną zastawką, nie
          trzeba cierpieć z powodu pokrojonego mostka, nie trzeba zażywać leków
          p/krzepliwych (w przypadku zastawki sztucznej to konieczność) i td.
          Ponadto- przez te kilka czy kilkanaście lat (a czasem bywa - przy niedużym
          gradiencie przedplastycznym, że niedomykalność nie wystąpi, czyli na
          balonoplastyce kończy się korekta wady!) kardiologia może mieć już nowe, lepsze
          metody leczenia tej, jakże powszechnej, wady, jaką jest stenoza aortalna!
          Jeszcze 10 lat temu mało kto słyszał o walwuloplastyce, to był niemal
          eksperyment (mam na myśli mój zabieg w 98 roku), nowość, ciekawostka. Teraz to
          rutyna, pozwala cieszyć się życiem bez ingerencji chirurgicznej, a jest się,
          zapeniam!, czym cieszyć! Jeśli nie ma konieczności, to po co operować? Gradient
          50 to niewiele, idealny do plastycznego rozszerzenia, z wielką szansą na
          całkowite wyleczenie bez konieczności wymiany zastawki!
          I jeszcze jedno- obecnie są prowadzone pierwsze zabiegi wszczepiania zastawek
          aortalnych metodą hemodynamiczną, czyli bezoperacyjnie. Odbywa się to za pomocą
          cewnika, czyli bardzo podobnie, jak balonoplastyka, koronografia, czy też
          łatanie ubytków. Na razie wszczepiają zastawki konskie, pacjentom koło 60 r.ż.,
          ale za parę lat to może być już zupełnie rutynowy zabieg. Wierz mi, jeśli nie
          trzeba teraz operować Twojego dziecka, nie rób tego na siłę. Być może wcale nie
          będzie trzeba tego robić.
          Pozdrawiam, Aga
          • edrybek Re: Zwężenie zastawki aortalnej 25.05.05, 10:53
            Witam Aga! Dzięki za wyjaśnienia. Widzisz ja dopiero zapoznaję się z tym
            tematem. W Krakowie rozmawialiśmy z prof. Malcem i on mówił o dwóch metodach
            stosowanych jako pierwsze. Mówił ze był bum na balonoplastykę a teraz się od
            tego odchodzi bo to trochę metoda na "ślepo". Drugo sposób to operacja na
            otwartym sercu podczas której można nasinać płatki zastawki i cośtam....cośtam.
            Ta operacja może dać faktycznie efekt po którym nie trzeba będzie już więcej
            operować. Jezeli będzie dobrze zrobiona oczywiście. Ja naprawdę nie chce
            niepotrzebnie kroić mojego dziecka i dlatego szukam na tej stronie rady. Mój
            Kubś nie może mić przeszczepu zastawki płucnej ponieważ ją rówież ma chorą,
            więc zostaje tylko sztuczna. W tej chwili ma gradient 63 a po kontroli
            zobaczymy.
            pozdrawiam Edyta
            • driadea Re: Zwężenie zastawki aortalnej 25.05.05, 11:27
              Edytko,
              metoda, o której mówił prof. Malec to też rozszerzenie zastawki. Polega mniej
              więcej na tym samym, co balonoplastyka. Plusem jest to, że wprzypadku zastawki
              zmienionej, tj. zrośniętych płatków (ja tak miałam w mojej zastawce - dwa płatki
              były ze sobą zrośnięte i pogrubiałe, czyli nie dość, że było wąsko, to jeszcze
              nie pracowały jak należy), można to skorygować. Minusem to, że jest to operacja
              ze wszystkimi konsekwencjami, ponadto ewentualne następstwa są dokladnie takie
              jak przy balonikowaniu (niedomykalność). Czasem, gdy występuje niedomykalność,
              od razu łatają zastawkę (do platków doszywają "przedłużenia"), to dosyć
              popularna metoda, ale niestety te łatki pod wpływem pracy zastawki powoli się
              wykruszają i tak czy siak trzeba zastwakę po jakimś czasie wymienić.
              Oczywiście, szukajcie, kombinujcie, ja przecież wiem, że nie chcesz dziecku
              krzywdy zrobić smile
              Moim skromnym zdaniem najlepsze byloby balonikowanie (macie duże szanse na
              całkowitą korektę, grad. 60 to mało!), ewentualnie po pewnym czasie (o ile, w co
              szczerze wątpię, nic się nie zmieni) zastawka sztuczna (homografty też nie są
              wieczne, a że masz synka, można od razu wszczepiać sztuczną zastawkę. kono-rossa
              nie wchdzi w rachubę z uwagi na chorą zast. płucną, zresztą, moim skromnym
              zdaniem ta metoda nie jest do końca w porządku), co byłoby już ostatecznym
              rozwiązaniem.
              Pamiętaj, że każda korekta zmienionej zastawki, czy to balonikowanie czy inna
              plastyka, niemal zawsze po iluś tam latach kończy się wymianą zastawki.
              Szukaj, szperaj, miej rękę na pulsie. Zyczę wszystkiego, co najlepsze!
              Pozdrawiam, Aga
              • driadea Zroziłam błąd, miało być: 26.05.05, 09:28
                Moim skromnym zdaniem najlepsze byloby balonikowanie (macie duże szanse na
                > całkowitą korektę, grad. 60 to mało!), ewentualnie po pewnym czasie (o ile, w c
                > o
                > szczerze WIERZĘ, nic się nie zmieni)
        • dorek3 Re: Zwężenie zastawki aortalnej 27.05.05, 08:07
          W zasadzie Agnieszka wszystko napisała. Mój Kuba tez ma zrosnięte dwa płatki.
          Konsekwencja plastyki jest rzeczywiście niedomykalność i to w jego przypadku
          dość duża II/III. Myślę, że w przypadku malutkich dzieci lepiej jest odwlec
          operację na otawrtym sercu a taką byłoby chirurgiczne nacięcie płatków.
          Żyję z świadomością że wymiana zastawki bedzie musiała nastapić mam tylko
          nadzieję, że uda się jeszcze pare lat to odwlec. Za to zupełnie nie mogę
          znaleść odpowiedzi co lepsze: meto rossa, zastawka biologiczna (sztucznej nie
          biorę pod uwagę dopóki jest dzieckiem) - kardiolodzy jakoś niechętnie zajmują
          stanowisko.
          Dzwoń najlepiej wieczorem, po 21-ej chłopcy już śpią.
    • ewelia5 Re: Zwężenie zastawki aortalnej 26.05.05, 09:24
      Edytko,
      dzwoniłam wczoraj do ciebie niestety nie zastałam nikogo. podałam swoj numer
      telefonu na poczte twoja. pozdrawiam
    • driadea Normy dla wielkości LV - szukam 06.06.05, 13:51
      Jak w temacie, może ktoś ma taką tabelkę? Byłabym wdzięczna za wszelkie
      informacje.
      Pozdrawiam, Aga
      • arvena co to jest? 01.07.05, 22:39
        synek mojej szwagierki ma zwężenie zastawki, ma 5 dni
        proszę napiszcie co to jest, z czym to się je, czy trzeba to operować?czy można
        z tym żyć?
        proszę was bardzo o informacje bo w sieci nie mogę nic znaleźć!
        • anfido Re: co to jest? 02.07.05, 13:42
          Oczywiście, że z tą wadą da się żyć !!!!!!!!!
          W ostateczności ma przed sobą cewnikowanie serca z balonoplastyką zastawki lub
          operację wymiany zastawki na sztuczną, ale o tym będą decydować lekarze. Przez
          wiele lat można z tą wadą żyć i nie mieć żadnych dolegliwości. Wejć na stronę
          www.sercedziecka.org.pl w portretach dzieci są opisane historie dzieci właśnie
          z tą wadą. Czy możesz podać jakieś konkrety co do wady, czy małego juz
          przebadano (echo serca), jaki wynik badania?
        • anfido Re: co to jest? 02.07.05, 13:43
          Podaj jakiś telefon kontaktowy do siebie, to zadzwonię i pogadamy. Do mnie
          telefon 0-888-289-322

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka