Niunio ma 7 miesięcy,nie raczkuje,nie lubi leżeć na brzuchu,pełza do tyłu ale
wytrzyma tak 5 min i strasznie zawodzi,jak go sadzam bo tak uwielbia to zgina
się do przodu-nie trzyma pionu i sam nie siedzi bo ma za słabe mięśnie, no i
dolny odcinek się wygina jak garb.Specjalista zalecił by dużo leżał na
brzuchu..co robić jak on tak nie lubi,nawet gdy z nim leżę i sie bawię?.Czy
kregosłup sam się usztywni?,jak nauczyc raczkowania?Niunio jest ciekawy
świata ale niecierpliwy-już chciałby siedzieć a nie potrafi