Dodaj do ulubionych

Operacja przepukliny

28.09.05, 19:09
Dziś byłam z moim trzylatkiem u chirurga dziecięcego - przepuklina
pachwinowa. Mały dostal skierowanie na operację, ale musimy czekać w kolejce.
Może jeszcze w tym roku, może na początku nowego. Czy któreś z waszych dzieci
przechodziły tą operację? Czy jest niebezpieczna. Lekarz powiedział, że jak
przy każdej operacji - ryzyko jakieś zawsze istnieje, ale jest minimalne.
Boję się jak nie wiem. Czy robią dziecku jakieś badania np. wykluczające
uczulenie na narkozę? podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • aga1978 Re: Operacja przepukliny 28.09.05, 21:30
      Przed operacja u nas tylko badania podstawowe tzn morfologia mocz. W dniu
      operacji ogólny wywaiad o stanie dziecka nawet go lekarz nie zbadał. Wszystko
      trwało od 6 rano od zgłoszenia do 13 do wypisu. Sama operacja trwała ok 40
      minut. Dziecko niewiele z tego wiedziało. Najgorsze jest chyba wbijanie
      wenflonu. Ja też sie bałam ale wszystko było sprawnie i bez powikłań narazie bo
      operacja była 12.8.2005. A jeszcze lekarz kazał obserwować drugą tronę bo też
      mu się coś nie podoba.
    • patyczako Re: Operacja przepukliny 28.09.05, 22:31
      moj maluch niedawno przechodzil te operacje w wieku pol roku... musielismy
      zglosic sie dzien wczesniej na badania tzn. morfologia, czas krzepniecia i
      krwawienia oraz mocz... przebadal go chirurg i anestezjolog i zakwalifikowali
      go...mieliesmy zglosic sie nastepnego dnia rano o 7,30... minimalnie 6 godzin
      przed operacja dziecko nie moze nic jesc i pic... w naszym przypadku ostatni
      posilek mogl dostac do 2 w nocy... nastepnego dnia o 12 byla operacja ktora
      trwala w naszym przypadku 1.5 godziny gdyz mialy nie dosc ze mial przepukline
      obustronna to jeszcze dosc rozlegla... pol godziny po operacji wrocil do mnie
      smacznie spiac... w sumie wszystko przeszedl jak po masle gdy w koncu sie
      obudzil czul sie swietnie a jak moglam mu podac herbatke to nie wymiotowal
      (czesty objaw po narkozie) dlatego moglam wkrotce przystawic go do piersi...
      nastepnego dnia wrocilismy do domku... lekarze mowili ze po operacji moze miec
      obrzekniete miejsca operowane ale wszystko ladnie wygladalo a po operowanej
      przepuklinie zostaly tylko ladne kreseczki... teraz sie ciesze zesmy sie
      zdecydowali bo mamy to z glowy...
    • lidkamamakuby Re: Operacja przepukliny 29.09.05, 08:13
      Mój synek miał dwie operacje. W wieku 3,5 r. wodniak jadra i mała przepuklina ,
      po roku przepuklina pachwinowa (po tej samej stronie).
      Obie operacje były w ramach chirurgii krótkoterminowej czyli w ciągu jednego
      dnia. Dziecko musi do zabiegu byc absolutnie zdrowe. Przy pierwszej operacji
      był z tym problem, bo to był pierwszy rok przedszkola i niekończący sie kaszel.
      Pierwsze podejście do operacji i została przełozona z powodu resztek kaszlu.
      Badania przed operacja krew, mocz, wywiad z anesteziologiem, badanie ogólne.
      Oba zabiegi trwałay ok 40 min. Przy okazji synek miał odklejany napletek i to w
      późniejszym czasie (kilka dni po) najbardziej mu doskwierało.
      Miałam doświadczenie z dwoma anestezjologami i na co radzę Ci zwrócic uwagę, to
      sposób postępowania z dzieckiem przed operacją .
      Przy pierwszym zabiegu anestezjolog przyszedł, wziął synka na ręce i bez słowa
      wyszedł z nim. Słysząłam potem jego straszny płacz i wołanie nas zza drzwi
      gabinetu. To było straszne !!! Straszne przeżycie dla niego i dla nas. Po
      operacji synek pamiętał wbijanie igły w rączkę i zakładanie wenflonu. To było
      dla niego najstraszniejsze. Nie rana, nie ból ale ta igła. Byłam wściekła.
      A po roku okazało sie , że musi być drugi zabieg ! Dziecko pamiętało poprzednie
      doświadczenia i było przerażone !!! Bało sie iść na pobieranie krwi ! Nasza p.
      doktor pediatra była poruszona, ze tak z nim postąpili, że to traumatyczne
      przeżycie i później dzieci boją się białych fartuchów !
      Miałam szczęście mieć znajomą, znającą tamtych lekarzy i poprosiłam ją aby
      dowiedziała sie , któ będzie Kubę znieczulał. Okazało się, że inny anestezjolog
      (pani). I na szczęście wszystko przebiegło inaczej! Pani z nami porozmawiała
      długo, porozmawiała z Kubą. Dała mu przed znieczuleniem tabletkę Dormicum (nie
      jestem pewna nazwy - to taki "głupi Jaś") i dziecko nieświadome niczego, z
      błogim usmiechem na ustach przytuliło sie do niej i poszło na zabieg. Nie
      pamiętał NIC co było przed.
      Moje dziecko po drugiej operacji więcej wymiotowało, ale za szybko pielegniarki
      podąły mu pić. Lekarz kazał dłużej odczekać.
      Zaopatrz sie w czopki przeciw bólowe. Nie syropy !
      Tyle na szybko, jezeli jeszcze coś cie interesuje to pytaj !!!
      Wiem, że to będzie duży stres dla Was, ale lepiej jak najszybciej mieć to za
      sobą .Dzieci zadziwiająco szybko wracaja do siebie po zabiegu.
      Trzymaj się !
      Pozdrawiam
      Lidka
      • agucha27 Re: Operacja przepukliny 30.09.05, 10:25
        Kochane mamusie dziękuję za te optymistyczne słoowa. Nadal się boję, ale chyba
        już trochę mniej. Wiem, ze nie ma co odwlekać z tą operacją, bo i tak nas nie
        ominie. Najgorsze jest to, że mam świadomość, że dla lekarzy taki zabieg to
        rutyna, a mnie najbardziej przeraża takie rutynowe podejście. Kiedy pytałam
        naszego lekarza o badania przed to powiedział, że obecnie opierają się głównie
        na wywiadzie, nie przeprowadzają dodatkowych badań, bo one i tak niewiele dają.
        Ale przecież każde dziecko jest inne i nawet my nie wiemy czy z pozoru zdrowe
        nie jest uczulone na jakąś substancję z którą wcześniej nie miało kontaktu.
        Może panikuję, może niepotrzebnie ale co mogę poradzić na to, że trzymają się
        mnie same czarne myślisad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka