Dodaj do ulubionych

ropiejace oczka

IP: *.* 16.07.01, 19:12
Oczka mojego 10-dniowego synka ropieja i lzawia (lzy maja zolty kolor). Tej wydzieliny jest naprawde duzo. Lekarz stwierdzil, ze powodem sa zatkane kanaliki lzowe i kazal masowac kaciki oczu. Czytalam cos kiedys o tym i wydaje mi sie, ze przy zatkanym kanaliku powinno byc zgrubienie w kaciku oka, a u Antka czegos takiego nie ma. Czy lekarz ma racje? Wykluczam zapalenie spojowek, bo oczy nie sa zaczerwienione. Co robic, poza masowaniem i przemywaniem rumiankiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: ropiejace oczka IP: *.* 16.07.01, 21:54
      Mojemu synkowi również ropiało oczko i lekarz stwierdził zatkany kanalik łzowy. Michałek nie miał żadnego zgrubienia w oczku a kanalik był zatkany. Na początku lekarz dał krople i kazał masować oczko ale niestety nie pomogło. Skończyło się płukaniem kanalików łzowych i to trzykrotnym. Teraz jest już w porządku więc jednak było to zatkanie kanalików. Gdyby lekarz zlecił Ci płukanie to radzę nie zwlekać zbyt długo bo im mniejsze dziecko tym lepiej to znosi. Poza tym ropa świadczy o stanie zapalnym więc na prawdę nie warto zbyt długo czekać.PozdrowieniaAga
    • Gość: guest Re: ropiejace oczka IP: *.* 16.07.01, 22:11
      Agnieszko,najcudowniejszym lekiem jest Twoje mleko o ile karmisz piersia. Naprawde. Wystarczy lekko sciagnac i skierowac strumien bezposrednio na oczko dziecka. Jesli to jest przejsciowe zwiazane z oczyszczaniem sie oczek to pomoze i nie wroci. Dodatkowo mozesz masowac kanaliki ale o ile mi wiadomo to ich zablokowanie bardziej zw jest z lzawieniem niz z infekcjami. Moja Gloria miala zablokowany jeden i do roku jej lzawilo to oczko ale nie bylo ropy jako takiej. Mysle,ze to sie wiaze raczej z oczyszczaniem organizmu po porodzie- naturalny proces.Mam nadzieje,ze bedzie dobrze.
    • Gość: Isia Re: ropiejace oczka IP: *.* 16.07.01, 23:45
      Radziłabym Ci czuwać i przede wszystkim nie pozwalać dziecku dotykać oczka łapkami. Pół roku temu przeżyłam trudne chwile, bo oczko mojej 11-dniowej wówczas Kasi za nic nie chciało się oczyścić. Nie pomagał rumianek ani krople ani woda. Okazało się, że kanalik jest drożny, natomiast doszło do zakażenia. Podejrzewam, że mała zadrapała się gdzieś w okolicy oczka. Wszystko wyglądało paskudnie, rozsiało się na pół maleńkiej główki i pogarszało się z godziny na godzinę. Wpuszczanie kropelek od okulisty zupełnie mi nie wychodziło, Kasia się broniła i zaciskała oczka, pomogła natomiast rewelacyjnie gencjana. Ojej, po co ja Ci to wszystko wypisuję? Sorry, nie chciałam Cię przestraszyć. Lepiej jednak uważaj na paznokietki. Pozdrawiam.
      • Gość: Isia Re: ropiejace oczka IP: *.* 16.07.01, 23:55
        A w ogóle serdeczne gratulacje z okazji pojawienia się synka na świecie! :love:
    • Gość: guest Re: ropiejace oczka IP: *.* 17.07.01, 12:29
      Ja też przeżyłam ropiejące oczko mojej córci. Rumianek, krople, maści nic nie pomogło. Zwlekaliśmy z przepłukaniem do 6 miesiąca ponieważ pediatra twierdził, że w niektórych wypadkach kanalik sam się udrażnia (było tak w przypadku synka mojej koleżanki). Okulistka zbeształa nas że tak długo z tym czekaliśmy. Im mniejsze dziecko tym łatwiej zrobić taki zabieg. 3 minut płukania i przekłucia kanalika i już było po wszystkim. Jeszcze przez tydzień leciala bardzo obfita ropa, ponieważ oko się oczyszczało i teraz mamy spokój. Zuźka ma piękne zdrowe oczy.
    • Gość: guest Re: ropiejace oczka IP: *.* 17.07.01, 14:45
      u mojej małej jak jej łzawiły oczka zalecano przemywanie oczek zwykłą herbatą, wazne aby to było robione w kierunku noska,jedno oczko jeden wacik,a potem drugie. Mojej małej pomogło.pozdrawiam
    • Gość: guest Re: ropiejace oczka IP: *.* 17.07.01, 22:48
      Mój synek też miał ten problem, jak był nieco mniejszy (teraz ma rok). Po raz pierwszy oczko łzawiło mu już na noworodkach, potem wdała się ropa. Kazali masować (czego nie znosił i bronił się), ale że była infekcja, dali krople (Gentamycina, drugim razem Floxal). Potem mu przeszło. Powiedzieli, że jeżeli nie przejdzie, albo będzie się powtarzać, trzeba będzie zrobić zabieg w szpitalu. Chwała Bogu, obeszło się. Łzawiło mu jeszcze ze dwa razy, potem już się nie powtórzyło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka