Gość: trolka IP: *.* 06.09.02, 16:22 Właśnie się dowiedziałam, że jestem chora. Runąął cały mój świat. czy ktoś to przezywał albo może mnie trochę pocieszyć Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: _Dorka Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 06.09.02, 17:25 Trolka,bardzo Ci współczuję. Zdaję sobie sprawę, że utrata zdrowia jest jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą się nam przydarzyć. Może to głupio zabrzmi, ale z tą chorobą można nadal cieszyć się życiem. Musisz jak najwięcej się o niej dowiedzieć i stosować do zaleceń lekarza. Zapytaj w swojej przychodni, czy działa tam "grupa wsparcia" dla chorych na cukrzycę.Bądź dzielna i dbaj o siebie.Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hermiona Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 06.09.02, 17:49 Trolko!!!! Napisz do mnie!!!!! Postaram się wszystko Ci wyjaśnić i pocieszyć Cię!!!! Napisz jak najszybciej!!!!!Monika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cytrynka Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 06.09.02, 18:16 Kochana TrolkoPrzykro mi, najważniejsze przecież jest zdrowie. Ale nauczysz się żyć z tą chorobą. Bo przecież z cukrzycą da się żyć. Nie jesteś sama. Nauczysz się odpowiedniej diety i będziesz pod kontrolą lekarza. Dbaj o siebie, o swoje oczy, o swoje zdrowie. I pisz do nas często. Na początku jest bardzo trudno, ale są gorsze choroby i gorsze cierpienia. Dzięki Bogu jestem zdrowa, ale nikt z nas nie wie, co go spotka w przyszłości. Bądź dobrej myśli, ułoży się. Teraz jest większa wiedza o tej chorobie i lepsze leki. Dla chorych, którzy przyjmują insulinę w zastrzyku, są specjalne peny (nie jestem pewna jak się to nazywa), ułatwiające podawanie lekarstwa. Ważna jest systematyczność, jedzenie posiłków o tej samej porze. dowiedz się jak najwięcej możesz o tej chorobie, będzie ci łatwiej ją zaakceptować, a tym samym szczęśliwiej żyć.Jest taka strona www.mediweb.pl (polecam), www.cukrzyca.med.pl , www.cukrzyca.pl , www.przychodnia.plZajrzyj, może znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań.Jesteśmy z TobąCytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agniesia1 Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 06.09.02, 18:26 Słonko!!! Z tą chorobą mozna jak najbardziej żyć i cieszyć się życiem pod warunkiem oczywiście ,że będziesz się sosowała do zaleceń lekarskich i będziesz przestrzegała diety A tak przy okazji to jesteś na tabletkach czy insulinie??To tak z czystej ciekawości. Jeszcze raz pozdrawiam i głowa do góry Przecież masz nas !!!!!!eMamy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trolka Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 06.09.02, 18:48 Dzięki Dziewczyny, to takie ważne wiedzieć, że nie jest się samym.Na zmianę płaczę i jestem dobrej myśli.Jak dobrze, że nie zachorowałam wcześniej-teraz mam już 2 słoneczka i muszę przecież być szczęśliwa!Zawsze myślałam, że co złe to mnie nie spotka, a teraz okazało się, że nie ma ochronnego parasola.Bardzo trudno było o tym powiedzieć rodzicom, ale to już za mną.Dziękuję, że jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 220571 Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 06.09.02, 19:50 Nie wiem, co napisać, żeby Cię pocieszyć. Wszystko się z czasem ułoży, czego Ci serdecznie życzę .Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama.Filip Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 09.09.02, 10:22 Trolko, nie martw się, z cukrzycą można nauczyć się żyć.Mój 18 miesięczny synek, od pół roku jest chory na cukrzycę.Jest wesołym i ciekawym życia dzieckiem.Jeśli chcesz napisz na priva. Trzymaj się. Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malejkaa Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 09.09.02, 12:38 Kochana Haniu. Rozumiem Cię doskonale. Mam 30 lat i w każde urodziny mojej córeczki.... obchodzę rocznicę mojego zachorowania. To już 6 lat. Zachorowałam w dramatycznych okolicznościach w trakcie ciąży, ale lekarz to zbagatelizował i Olcia urodziła się dwa miesiące wcześniej w bardzo złym stanie. Teraz już wszystko jest dobrze ale wiele prześliśmy.Pamiętam pierwszy dzień w szpitalu (miałam 450 cukru i 4 plusy acetonu i praktycznie zasypiałam na stojąco). Pamiętam rozpacz że moje dziecko na początku życia jest samo, pamiętam ogromną rozpacza za...... lodami (uwielbiam je jeść). W szpitalu przychodziła pani psycholog i diabetolog którzy postawili mnie na nogi. Do psychologa chodziłam jeszcze przez rok, ale w końcowej fazie było to już ot... tak żeby pogadać. Teraz już nie pamiętam że choruję, biorę insulinę 5-6 razy dziennie i praktycznie jem to na co mam ochotę byle tylko kontrolować cukier. Mam super wyniki i niczym się moje życie nie różni od innych. Opanowałam sztukę nie wpadania w niedocukrzenia i teraz nawet czuję wysoki cukier. Kontroluję oczy, robię przykazane badania i słucham pochwał lekarza prowadzącego.A było źle, miałam wrażenie że świat się zawalił, że już nic nie jest ważne. A teraz się śmieję że jestem najbardziej zadbanym chorym człowiekiem bo pod ciągłą kontrolą. W tym wszystkim wyszukuję dobrych stron, tego że zachorowała dopiero teraz i długo dłużej powikłania mnie ominą, że mam dobre wyniki, że daję sobie radę, że zdążyłam urodzić Olę (to bardzo ważne!!!!!!!!!!!).Nie martw się. Wszystko co teraz odczuwasz jest bardzo naturalne, i bunt i ból i łzy i wściekłość. Wyrzucaj to z siebie, krzycz, płacz. Ja jestem z Poznania i jeżeli tylko potrzebujesz to w każdej chwili poświęcę Ci czas, bo sama wiem ile znaczy kontakt z innymi chorymi. Ja poczułam się lepiej jak na mojej sali położyli dziewczynę w moim wieku chorą od dziecka. To ona dopiero otworzyła mi oczy że to nie jest takie straszne a życie wygląda całkiem zwyczajnie.Tylko trzeba pamiętać o insulinie. A wstrzyknięcia po jakimś czasie (krótkim) już nie bolą i potem wszystko będziesz robiła automatycznie. Uwierz mi bo przeszłam wszystkie etapy akceptacji choroby.Pozdrawiam i czekam na kontakt. Pa. Anna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama.Filip Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 09.09.02, 12:49 Polecam stronę www.cukrzyca.akcjasos.pl , a szczególnie FORUM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna1212 Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 10.09.02, 08:27 Z cukrzycą można żyć, uwierz w to, że można być szczęśliwym człowiekiem nawet chorując na cukrzycę. Moja, bardzo bliska siostra cioteczna zachorowała będąc w pierwszej ciąży. Niestety lekarze nie wykryli choroby i zakończyło się bardzo źle (wolę o tym nie pisać). Druga ciąża była stale kontrolowana no i mamy śliczną zdrową sześcioletnią pannicę.Jest ciężko, wciąż się kłuje, dla mnie jest to straszne.Trzeba dużo samodyscypliny. Ale chyba trzeba nawet i do tej choroby podchodzić z dystansem.Nie trzeba sobie wszystkiego odmawiać, ale trzeba stale kontrolować poziom cukrów.To trudne, ale dasz sobie radę, wierzę w to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trolka Re: cukrzyca-jestem załamana IP: *.* 10.09.02, 12:34 Dziękuję. jestem po serii badań(2 krzywe cukrowe, krew, mocz0 i wygląda na to, że...wszystko jest w porządku. Lekarka wycofała się z diagnozy, ale ja nie jestem jeszcze spokojna. Niepokój zagościł we mnie chyba na stałe(?).Może potem przejdzie. na razie zamierzam i tak b. często kontrolować cukier. Tym bardziej, że objawy-no, właśnie, na 2 babka wróżyła. Jestem zmęczona, bo wstaję kilka razy w nocy do dziecka czy mam cukrzycę?Miałam w maju grzybicę-po basenie czy...?Wydaje mi się, że (co prawda od tyg) dość dużo piję-cukrzyca czy upał i karmienie piersią?Nie wiem, kiedy skończę zadawać sobie te pytania.Na razie ostrożnie się cieszę i czekam. Pozdrawiam.Hania Odpowiedz Link Zgłoś