Dodaj do ulubionych

wędrujące jądro

26.03.07, 10:41
mój synek ma wędrujace prawe jąderko w kwietniu kończy 3 lata byliśmy w
listopadzie u lekarza urologa i stwierdził ze nie ma się co spieszyć żeby
obserwować i przyjśc do kontroli za 3 miesięce ale słyszałam ze dzieci do
trzech lat maja czas na usadowienie się jadra w moszynie i dlatego jeszcze nie
byłam u lekarza martwie się jak mu nie zejdzie co będzie robił lekarz
mu!!jeszcze mu skórka z napletka się przykleiła z jednej strony i już mnie
przeraza fakt jak mu zerwą!!!czy ktos wie jak długo trwa zabieg z
jąderkami????prosze o odpowiedż
Obserwuj wątek
    • wasil_ka Re: wędrujące jądro 27.03.07, 11:14
      Zabieg jest krótki i bezpieczny. Trzeba go zrobić nie za póxno bo np 6 letni
      chłopeic może mieć problem psychiczny żę majstrują mu w częsciach intymuch i
      będzie mu z tym gorzej niż np 3 latkowi. Jesli jesteś z Warszawy polecam
      chirurga dr Sawicką.
      • mamka30 Re: wędrujące jądro 11.04.07, 22:49
        Witaj..Mój synek ma 1,5 roku i ma także wedrujące jąderka.Będzie miał robiony
        zabieg ok 2-giego roku życia.Moja pani Chirurg powiedziała, że rano robiony
        jest zabieg a juz około południa maluszek będzie w domu.Gorzej z następnymi
        dniami po zabiegu bo przez 5 dni nie będzie mógł chodzic i będzie musial byc
        noszony.Bardzo sie tego zabiegu boje,nie wiem jak sobie z tym poradzę,,jestem
        przerażona...pozdrawiam ...
    • martyna1201 Re: wędrujące jądro 27.03.07, 20:22
      Witam!Miałam ten sam problem.Czekałam do piatego roku i było bez zmian.Byłam
      straszona już tym, że będę musiała iść z synem na zabieg.Ale moja pediatra dała
      mi skierowanie do endokrynologa.Po wykonaniu USG przepisała hormonalne
      zastrzyki.No i pomogło!!!Jąderko jest na swoim miejscu.Mamy tylko kontrolę pod
      koniec lipca.Obyło się bez zabiegu chociaż wielu mówiło, że zastrzyki nie
      pomogą, a jednak...smile
      • crska Re: wędrujące jądro 29.03.07, 14:35
        a wiecie jak wyglada taki zabieg.. moj synek tez ma wedrujace jadro .. koncz 2 lata za miesiac i naraie mamy mu masowac je ale to nie pomaga.. wiec jak skonczy 2 lata mamy isc do lekarza,,
        • wasil_ka Re: wędrujące jądro 29.03.07, 14:41
          Zabieg wygląda tak, żę nacina się nad pachwiną na jakieś2,5 cm skórę sprowadza
          jądro do worka mosznowego coś tam zaszywa i zaszywa się skórę. Zwykle te jądra
          gdzieś tam utkną a utnięte jądro się przegrzewa i w przyszłości może skutkować
          niepłodnością. Zabieg trwa z godzinę, my mieliśmy plaster na 1 tydzien - taki
          nowoczesny - tylko nie mógł zostac zalany więc ja nić nie musiałam przy ranie
          grzebać. Potem lekarz zmienia plaster i za dwa tyg lub 3 tyg zdejmuje szwy -
          nic to nie bolało, ale też i lekarz był z podejściem.
          • agnes732 Re: wędrujące jądro 09.04.07, 10:39
            pani doktor ostatnio kazała założyć zeszyt i wpisywać rano popołudniu i
            wieczorem czy jajeczko jest w moszynie czy go nie ma na podstawie tego zapisu
            stwierdzi czy będzie zabieg czy nie czy to rozsądne????
            • agataj11 Re: wędrujące jądro 11.04.07, 14:18
              Mój synek ma 15 miesięcy, do 10 miesiaca życia obydwa jąderka były w worku
              mosznowym, a teraz uciekają. Są obecne w mosznie np. podczas kapieli. Co o tym
              sądzicie.
      • yoka1 Re: wędrujące jądro 11.04.07, 15:57
        Nam też pomogły zastrzyki. Mniejszy stres dla dziecka i rodziców
        • agataj11 Re: wędrujące jądro 12.04.07, 12:52
          Yoka, powiedz w jakim wieku twój synek brał te zastrzyki, po jakim czasie
          pomogły, jaka była sytuacja z jąderkami (czy były wędrujące i urodził się z
          jąderkami w mosznie, a potem uciekały, czy też nigdy na stałe ich w mosznie nie
          było?). Będę wdzięczna za odpowiedź. Zastanawiam się, w jakich sytuacjach
          leczenie jest konieczne i kiedy zastrzyki są skuteczne. Dzięki!!!
          • yoka1 Re: wędrujące jądro 13.04.07, 21:12
            Oba jąderka wędrowały od początku. Raz były w mosznie, a raz nie było. Najczęściej były w mosznie w kąpieli (bo ciepło), a na badaniach okresowych u lekarza ich nie było nigdy, więc skierowała nas dr do chirurga dziecięcego. Ten nas nastraszył, zrobił USG i orzekł, że trzeba operować, bo grozi niepłodność (w wieku 2 latek!). Mieliśmy wielkie oczy. Zasadniczo jąderek nie było, woreczek był pusty. Bałam się strasznie znieczulenia, mój mały jest alergikiem. Więc poszłam do urologa na własną rękę. Ten obejrzał i orzekł, że po co dziecko operować i stresować - zaproponował zastrzyki hormonalne na próbę. To jest stara metoda, której chirurdzy nie proponują, a młodzi lekarze to w ogóle, bo "lepiej hormonów nie dawać". Mały wziął serię tych zastrzyków, podczas tej kuracji jąderka były wręcz powiększone, a po skończeniu wróciły do prawidłowych rozmiarów i teraz są tam, gdzie być powinny. Jak mały miał 3 latka udaliśmy się znów do tego chirurga od koniecznej operacji na USG i on nie mógł uwierzyć, ze te zastrzyki tak pomogły. Diagnoza - wszystko ok, operacja nie potrzebna. Wiem, że takie zastrzyki też mogą zaproponowaqć endokrynolodzy - tylko chirurdzy są tacy prędcy do krojenia.
    • dorotamakota1 Re: wędrujące jądro 11.04.07, 14:41
      Mnie z wędrującymi jąderkami pediatra wysłała do ortopedy. Ta po zbadaniu
      machnęła ręką i powiedziała, że to normalne gdy się zdenerwuje albo mu zimno...
      Mały skończył 3 lata w marcu i wciąż jąderka mu wędrują - raz są w woreczku raz
      nie.
      Czy powinnam działać i jak?
    • anisen1 Re: wędrujące jądro 12.04.07, 16:56
      a my już po zabiegu. wczoraj zabieg a dzisiaj już w domu. narazie jedna strona
      zrobiona a drugą będziemy obserwować- ale marne szanse żeby same zeszły
      (okazało się podczas operacji że ma zrosty). synek ma 4 lata jest bardzo żywy i
      mam kłopoty żeby go utrzymać na miejscu- pogoda piękna ale w poniedziałek
      zdjęcie szwów.niestety przez miesiąc nie może jeździć na rowerze i to dopiero
      będzie problem po za tym lekarz mówił że nie muszę go jakoś mocno wstrzymywać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka