Dodaj do ulubionych

autyzm poszczepienny

16.06.07, 21:58
Boże,
właśnie obejrzałąm ten materiał o rodzicach, którzy twierdzą, że szczepienia
wywołały autyzm u ich dzieci. Koszmar! Czy ktoś mógłby się tutaj
autorytatywnie wypowiedzieć, czy to możliwe. Nas za trzy miesiące czekają
szczepienia na ospę, odrę, różyczkę itp. Przeraziłąm się. Jest tam mowa o
rtęci, jako felernym składniku szczepionki. Czy jeszcze się jej używa? Nie
chcę siać paniki, ale to brzmi niewesoło!
Pozdrawiam,
Mamamundka
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 22:03
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=autyzm&forum=572&A_szukaj=temat&ile=20&sort=data_desc&ktory=2
    • denea Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 22:05
      www.luxmed.pl/page.php?sid=6&ssid=59&aid=526
      co do zawartości tiomersalu.
      Niestety nie odpowiem Ci autorytatywnie na resztę pytań. My też ją niedługo
      mamy i też się obawiam.
    • denea Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 22:07
      No to jeszcze raz uncertain


      www.luxmed.pl/page.php?sid=6&ssid=59&aid=526
    • olimpia_b81 Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 22:25
      www.mmrthefacts.nhs.uk/resources/pdf/polish.pdf
      • kaeira Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 22:32
        olimpia_b81 napisała:
        > www.mmrthefacts.nhs.uk/resources/pdf/polish.pdf

        Dobry link!
        • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 22:44
          taaaak, bardzo dobry link
          rzadowa organizacja, ktora na pewno zamieszcza same rzetelne i sprawdzone informacje

          ta sama ktora dopuscila do uzytku talidomid w latach 60tych..
          • zuzalus Dowód 16.06.07, 22:48
            Może link kiepski ale tak naprawdę nikt nie jest obiektwyny- ja nie słyszałam
            aby udowodniono że występuje po MMR autyzm poszczepienny. Cały ten szum a
            skutkach ubocznych jest straszny bo aż ja sama mam lęk przed tą szczepionką.
            Jest to duża dawka wirusa i małe dziecko ma prawo jakoś zareagować- temperatura,
            biegunka, senność etc. Mam jednak nadzieję, że u nas się bez tych wszystkich
            rzeczy obejdzie tak jak to było do tej pory przy każdej innej szczepionce.
            Jesli macie wątpliwości pogadajcie ze swoim pediatrą jeśli im ufacie oczywiście,
            napewno wszystko wam wyjaśnią
            Pozdrawiam
            Ola
          • olimpia_b81 Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 22:51
            wiesz mozna sie klocic,kto ma racje(nhs to nic innego jak nfz)
            tak samo jak polscy lekarze daja nospe ciezarnym ktora jest ogolnie wycofana poza Polska i bylym ZSRR,
            ja zaszczepilam,wole to niz nie szczepic,skoro jest w kalendarzu to ktos to przemyslal,przebadal,przenalizowal za i przeciw.
          • kaeira Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 23:31
            donkaczka napisała:
            > ta sama ktora dopuscila do uzytku talidomid w latach 60tych..

            Tak rozumując, nie mozna by ufac jakimkolwiek instytucjom i lekarzom. Bo kiedyś
            w innej sprawie się mylili...
            • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 17.06.07, 23:45
              no bo nie ufam slepo
              czytam sprawdzam i decyduje, kalendarze szczepien i to ze ktos je wymyslil mnie
              nie interesuje, bo nie wiem jakie przeslanki ukladajacym kalendarz kierowaly, a
              to moje dziecko, ono i ja bedziemy ponosic konsekwencje czyichs pomylek

              wiec wole decydowac sama i brac odpowiedzialnosc za decyzje, niz zdawac sie na
              kogos/organizacje ktore bywaja omylne..
              • zuzalus Re: autyzm poszczepienny 17.06.07, 23:46
                Powiedz co czytałaś>? Ciekawa jestem bo ten teamt też bardzo mnie interesuje??

                Ola
              • olimpia_b81 Re: autyzm poszczepienny 17.06.07, 23:53

                zycze Ci powodzenia i mam nadzieje,ze Twoje dziecko(bo to przeciez one bedzie najbardziej odczuwac twoje decyzje) nie bedzie ofiara swojej matki,ktora w koncu czyta tez czyjes wypowiedzi i tez nie wiadomo jakie ten ktos ma przeslanki.
                a sama bylas szczepiona?ze zapytam.
                • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 00:08
                  w moich zamierzchlych czasach szczepiono na gruzlice, od czego sie odeszlo bo
                  okazala sie po latach nieskuteczna

                  na swinke rozyczke odre i ospe chorowalismy po prostu, potrojna wprowadzono
                  kilkanascie lat temu

                  gdybys troche wglebila sie w temat, darowalabys sobie ta ofiare, mniej ryzykuje
                  nie szczepiac niz szczepiac niepotrzebnie i czesto nieskutecznie niestety...


                  ladne podsumowanie: szczepic nalezy choroby niebezpieczne nie niewygodne

                  proponuje najpierw zglebic temat potem zalowac mojego dziecka wink


                  co do czytania: linkow nie mam niestety, wyszukiwalam na biezaca na polsko- i
                  anglojezycznych stronach, rozmawialam z kolezankami ktore maja podobne podejscie
                  i porownywalysmy argumenty pediatrow, dyskutowalam z mezem i rozpatrywalam kazda
                  chorobe z osobna niemal, oczywiscie ogranicza mnie dostepnosc szczepionek..
              • zebra211 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 00:04
                A uważasz, że masz w tej kwestii większą wiedzę i doświadczenie niż lekarze
                praktycy,w tym konsultanci krajowi...? Co prawda, nikt ci nie powie na 100%, że
                twoje dziecko nie doświadczy jakiś objawów niepożądanych, ale zastanów się
                dobrze na co narażasz swoje dziecko pozbawiając go szczepień zupełnie. Każdy
                kontakt z innymi dziećmi to potencjalne ryzyko choroby, która dla małego
                bezbronnego organizmu pozbawionego ochrony może okazać się gorsza w skutkach niż
                samo szczepienie. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Weź sobie ulotkę np
                aspiryny, zobacz ile powikłań może wywołać, o których nie myślisz, gdy ją
                zażywasz. Oczywiście ty decydujesz, ale bądź świadoma ewentualnych konsekwencji.
                Pozdrawiam
                • donkaczka zebra 18.06.07, 00:13
                  mnie pytasz?
                  nie pisalam, ze nie szczepie wcale

                  i tez troche pusto piszesz, zaden organizm nie jest pozbawiony ochrony.. a wiele
                  szczepionek nie daje jej w takim zakresie jak sie mysli
                  a lekarze? heh, znam takich co sami dzieci nie szczepia, a konsultat krajowy??
                  masz kogos takiego na mysli jak prof, chazan od poloznictwa? sory, marny autorytet

                  nie rzucalam moneta na co szczepie, kosztowalo mnie to duzo czau i bol glowy od
                  myslenia
                  • zebra211 Re: zebra 18.06.07, 00:33
                    No tak się składa, że swoista odporność noworodka w momencie urodzenia na
                    choroby zakaźne jest zerowa, dopiero jej nabywa z czasem, po kontakcie z
                    antygenem prątka gruźlicy, wirusa wzw b, i innych, zawartych w szczepionkach.
                    Pomijam odporność wrodzoną (skóra jako bariera, itp), która niewiele ma
                    wspólnego ze szczepieniem.
                    Oczywiście, każde dziecko jest inne i w porozumieniu z lekarzem od niektórych
                    szczepień można odstąpić lub przesunąć je w czasie. Myślę tylko, że nie powinno
                    się takich decyzji podejmować samodzielnie, nawet jak się dużo czyta na ten
                    temat. Jest to zbyt poważna sprawa.
    • joannali Re: autyzm poszczepienny 16.06.07, 23:02
      Ja moich dzieci nie szczepie. Duzo jest na ten temat na stronach
      anglojezycznych. Kiedys, tak przy okazji, znalazlam po polsku takie dwa linki:

      www.dzieci.bci.pl/strony/blask/szcz1.html
      klapuch.nazwa.pl/_strona/index.php?option=com_content&task=view&id=184&Itemid=9
      Nie chodzi tu tylko o autyzm, ale ogolnie o fakt, ze szczepienia sa wiekszym
      zagrozeniem dla zdrowia dziecka, niz mialyby przyniesc korzysci.
      • ikabg Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 09:45
        strony , które podałaś są autorstwa zagorzałych zwolenników medycyny naturalnejsmile
        To tak jakby przeciwstawiać wodę, ogniu. Homeopaci maja swoje zdanie na temat
        szczepień i wybierają te dane, które im pasują, organizacje zdrowia, mają swoje
        zdanie i swoje dane...
        Prawda pewnie nie jest oczywista i leży gdzieś po środku. Jak wszystko co odbywa
        się na żywym organizmie, szczepienia jednym szkodzą, innym pomagają, a jeszcze
        innym są praktycznie obojętne. Dobrze by tylko było, aby w czasach bez epidemii,
        pozwolić rodzicom decydować, czy chcą szczepić czy nie.
        Wiele osób ma zastrzeżenia co do terminu szczepień, że szczepi sie zbyt małe
        dzieci. I ja się nad tym zastanawiałam i myślę, że i ten kij ma dwa końce. U
        niemowląt odporność komórkowa jest słaba, może podanie szczepionek w tym
        momencie, chroni organizm przed nadmierną reakcja na antygeny i może liczba
        powikłań poszczepiennych u niemowląt jest mniejsza, niż gdyby tymi samymi
        szczepionkami zaszczepić dzieci starsze?..
        Może dlatego właśnie szczepienie w 13 miesiącu życia bywa częściej niekorzystne,
        bo w tym okresie system odpornościowy jest już dużo lepiej rozwinięty i
        szczepienie trzema różnymi antygenami (oby tylko) wywołuje szok, z którym
        jednak tenże system odpornościowy nie bardzo może sobie poradzić, bo nie jest
        jeszcze dojrzały.
        To takie moje dywagacje na ten temat...
        Ja jestem na etapie zastanawiania się, czy szczepić terminowo, czy opóźniać
        sprawę....Każda decyzja, może za kilka lat, kiedy będą już może stosowne
        jednoznaczne dane, okazać sie błędnasad...
        • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 10:05
          ika, wiec rozloz sprawe na czynniki pierwsze i kazda chorobe rozpatrz: jaki ma
          przebieg u niemowlat, u dzieci, u nastoaltkow u doroslych
          jakie powiklania w jakim wieku
          wtedy Ci wyjdzie czy warto szczepic dziewczynki na rozyczke, ktora jest choroba
          niegrozna, chyba ze dla plodu ciezarnej..
          szczepionka w przeciwienstwie do rpzebytej choroby nie daje 100% odpornosci,
          wiec lepiej jak mala dziewczynka przechoruje niz jest szczepiona, bo moze sie
          zdziwic jak zbada przeciwciala w wieku lat 25 i odpornosc okaze sie mala lub zadna
          wiec lepiej zaczekac liczac ze jednak owa rozyczke przechoruje, a jak nie to
          trudno, zaszczepic nastolatke...

          i tak mozna rozwazyc za i przeciw kazdej chorobie, przy wsparciu pediatry i
          litertury odnosnie chorob, nie szczepien, bo tam zawsze w ktoras strone symaptie
          przewazaja
          • marta_st1 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 11:53
            Mi pediatra powiedziała, że nie ma czegoś takiego jak niezaszczepienie dzieci,
            bo sanepid będzie ścigał. Ile w tym prawdy nie wiem. Ja też się obawiam tej
            szczepionki. Jak powiedziałam o swoich obawach lekarce to jakąś głupią minę
            zrobiła i powiedziała, że w swojej 30-letniej pracy nie spotkała się z takim
            przypadkiem. Wybiera się z dwojga złego to mniejsze zło czyli zaszczepienie
            dziecka, aby uniknąć choroby.
          • mala300 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 13:44
            Kasiu,a doloz do tego szczepienie na rozyczke chlopcow,po co?

            ew. zaszczepie tylko na odre,reszte albo przechoruje sam,albo jak bedzie starszy
            • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 14:10
              a wiesz zmeczylam sie pisaniem o szczepieniach i bezsens szczepienia chlopca na
              rozyczke byl dla mnie tak oczywisty ze nie wpsomnialam

              analogiczna sytuacja jest ze swinka, tylko plcie odwrocone - dziewczynke bez
              sensu, a chlopaka mozna pozniej

              o odrze dumam, pediatra mnie cisnie, kombinuje mi jakas solo-odrowa szczepionke,
              ale poczekam az mala pojdzie do przedszkola
              odra tez straszna nie jest, tylko leczyc trzeba dobrze, a tu ludzie bledy
              popelniaja i lekarze i rodzice..
              o odrze pomysle

              zreszta na polcafe zaloze wacik o moim pediatrze, bo sie zbiesil jak mmra nie
              chcialam szczepic, ale on taki modern mocno jest, gabinet ma boski, laboratorium
              i usg na miejscu, ajkie tytulu z usg i kardiologii, ale o proboiotyku podawanym
              z mlekiem na ulzenie malej z brzuchem ode mnie sie dowiedzial...
              fajny jest i dobry specjalista, ale z moja sklonnoscia do homeopatii i
              nieszczepienia ma ze mna ciezko...
              • olimpia_b81 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 14:26
                donkaczka napisała:

                > a wiesz zmeczylam sie pisaniem o szczepieniach i bezsens szczepienia chlopca na
                > rozyczke byl dla mnie tak oczywisty ze nie wpsomnialam
                >
                > analogiczna sytuacja jest ze swinka, tylko plcie odwrocone - dziewczynke bez
                > sensu, a chlopaka mozna pozniej

                wiesz,tylko zeby z tym pozniej nie zwlekac za duzo,zeby Ci z glowy nie wypadlo,bo skonczy sie jak u mojego kolegi-ogluchl na jedno ucho i ma lekki niedowlad reki,byly tez podejrzenia o nieplodnosc.
                Ja niestety nie mam zamiaru czekac i dumac-teraz,za rok,za tydzien.Nie zawsze moge miec pod reka szczepionki.
                • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 14:33
                  olimpia wez troche poczytaj o powiklaniach ok?
                  u kilkulatkow na jadra sie nie rzuca, dzieci duzo lzej przechodza wirusowki niz
                  dorosli i maja potem super odpornosc, wiec odkladam szczepienia na kilka lat,
                  gdy nie beda zagrozeniem dla malucha
                  jak beda szly do szkoly to przebadam czy maja odpornosc i jak nie to zaszczepie
                  i tyle
                  • olimpia_b81 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 14:40
                    Ja tylko Ci daje przyklad z rodziny,ktory mnie przerazil.
                    I nie musisz byc agresywna wobec mnie,bo to,ze ktos naczytal sie tego co chcial uslyszec nie znaczy,ze zjadl wszystkie rozumy!
                    I jezeli nie przekonuja Cie to ok,ale nie unos sie i spusc z tonu!
                    Jesli masz ochote badac,porownywac-spoko,ale to wcale nie znaczy,ze musisz robic dobrze,czas pokaze.
                    • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 14:52
                      agresywna?
                      co chwila ktos mnie straszy, lacznie z Toba przykladami od czapki, a jak sie
                      bronie to mi zarzucasz ze jestem przemadrzala
                      ja nie sugeruje Ci ze szczepiac moze zle robisz, bo mojej sasiadki kuzynki syn
                      po szczepieniu dostal uszkodzenia jelit..

                      dyskutujemy kto jaka podjal decyzje i dlaczego, po co te wstawki straszace i nie
                      majace sie nijak do mojej sytaucji?
                      tym bardziej ze na razie mam tylko corki.

                      i nie wykrzyknikuj na mnie, jesli moje konkretne w tonie, a nie agresywne
                      wypowiedzi obudzily jakies watpliwosci, ok??
                      • olimpia_b81 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 15:08
                        donkaczka napisała:
                        > i nie wykrzyknikuj na mnie, jesli moje konkretne w tonie, a nie agresywne
                        > wypowiedzi obudzily jakies watpliwosci, ok??

                        tak jest prosze jasne pani!!!!!!!!!!!

                        a watpliwosci nie mam zadnych,a Twoje (jak sama siebie) okreslilas KOnKreTne w tonie odp nijak do mnie nie trafiaja.I nie strasze Cie,podaj przyklady.
                        pozdrawiam i nie sadze,ze dalsza rozmowa ma sens.
                        • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 15:16
                          > tak jest prosze jasne pani!!!!!!!!!!!
                          rozumiem ze na bacznosc pisalas?? bo jak nie, to sie nie liczy

                          no i dobrze ze jestes przekonana do swoich racji, tyle ze jesli zamierzalas
                          podyskutowac, to trzeba bylo wysunac jakies argumenty, przykladow negatywnych za
                          i przeciwko szczepieniom jest duzo, tyle ze do kazdej z nas co innego trafia i tyle
                      • asinek68 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 15:11
                        Jutro o 12 mamy szczepienie. Ola kończy właśnie 16 m-cy. Jestem zakręcona jak
                        baran na wrotkach tymi wszystkimi wątkami na Forum. Od paru m-cy ta
                        myśl "szczepić - nie szczepić" spędza mi sen z powiek. I nie wiem czy dobrze
                        robię, boję się tych reakcji poszczepiennych. Gdybym nie zaszczepiła, to
                        bałabym się ew. powikłań chorobowych, szczególnie odry. Chcę jeszcze dodać, że
                        moja pediatra patrzy na mnie jak na wariatkę i również 3 moje koleżanki, które
                        zaszczepiły swoje dzieci. Jedna mi nawet radziła przestać czytać Forum, bo ile
                        mam tyle opinii. Faktycznie! Zgłupieć można! A od jutra przez najbliższe
                        kilkanaście dni będę swoją Olunię traktować jak na kosmitę.
                        Trudno być czasem mamą sad
                        • olimpia_b81 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 15:14
                          Bo tak dziala niestety forum Niemowle-nakreca matki-skaza,WNM,nuerolog,psycholog,autyzm po szczepieniach itd itp.
                        • donkaczka Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 15:20
                          bo forum nie jest od podejmowania decyzji
                          za duzo tu sprzecznych opinii, argumentow bez pokrycia i wyssanych z palca opowiesci

                          jest literatura, dostepna takze w necie, sa lekarze z ktorymi mozna pogadac,
                          jesli sadzisz ze ja na przyklad podejmowalam decyzje kierujac sie opiniami z
                          forum to jestesm w duzym bledzie

                          przede wszystkim musisz miec zaufanie do lekarza, on razem z Toba jest
                          odpowiedzialny za dziecko, jesli kategorycznie nakaze Ci szczepic to szczep,
                          albo poszukaj innego lekarza, ktory jest swiadom skutkow nieszczepienia i bedzie
                          razem z Toba kontrolowal sytaucje..
                          • mala300 Re: autyzm poszczepienny 18.06.07, 16:56
                            KAsiu,dyskusja z kims kto nie poczytal o reakcjach poszczepiennych, kto ma
                            zerowa wiedze o tym,jak choruja dzieci,nie ma sensu.jakis czas temu tez bym
                            sobie dala reke uciac za tym, ze szczepienia sa cacy.

                            ale zastanowila mnie jedna rzecz,chronimy uklad pokarmowy niemowlecia-karmiac
                            dziecko piersia-,ktory jest jeszcze niedojrzaly,a uklad immulogiczny?tez jest
                            niedojrzaly,a atakuje sie szczepionkami noworodki...
    • lady_of_avalon WHO 18.06.07, 12:38
      Światowa Organizacja Zdrowia zbadała problem, poprzez przeprowadzenie serri
      badań i eksperymetnów i WYKLUCZYŁA związek między MMR i autyzmem:
      "Eleven epidemiological studies (representing the most recent studies, mostly
      in the last 4 years) were reviewed in detail, taking into consideration study
      design (including ecologic, case control, case-crossover and cohort studies)
      and limitations. The review concluded that existing studies do not show
      evidence of an association between the risk of autism or autistic disorders and
      MMR vaccine. Three laboratory studies were also reviewed. It was concluded that
      the alleged persistence of measles vaccine virus in the gastrointestinal tract
      of children with autism and inflammatory bowel disease requires further
      investigation through independent studies before the laboratory findings of the
      published studies, which have serious limitations, can be considered confirmed."

      Tu pełen tekst:
      www.who.int/vaccine_safety/topics/mmr/mmr_autism/en/
      A jak kogos juz WHO nie przekonuje nawet, to chyba nie ma po co dalej
      dyskutowac...
      • daisy Re: WHO 18.06.07, 15:00
        Ej ludzie, a co wy tak ślepo wierzycie naukowcom? Przecież oni co parę lat mówią
        co innego, poza tym ograniczają ich procedury. O ile wiem, wciąż nie zostało
        NAUKOWO udowodnione, że palenie jest szkodliwe!
        • olimpia_b81 Re: WHO 18.06.07, 15:09
          To komu mam?
          Wole im niz forumowiczkom.
        • zebra211 Re: WHO 23.06.07, 00:04
          No to, że palenie jest szkodliwe zostało już z milion razy udowodnione.
          Podpisuję się pod tym, co napisała olimpia_b81.
          • sabka22 wiecie co.... 23.06.07, 10:29
            jak nie miałam internetu to nie wiedziałam o tych wszystkich głupotach,a teraz
            martwie sie przeziernoscia karkową(a w pierwszej ciązy nawet o tym nie
            słyszałam)teraz znow o szczepieniach!To jakis koszmar!No a jak juz przeczytałam
            przewodnik konsumenta to...musiałabym nie jesc!Powiem tak:WSZYSTKO JEST W JAKIS
            SPOSOB SZKODLIWE!n/t
            • exylia Re: wiecie co.... 23.06.07, 10:39
              No właśnie, każdy kij ma dwa końce. Prawda pewnie leży gdzieś po środku.
              Rozsądek przede wszystkim drogie panie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka