szmery w sercu i sinienie ust

17.08.03, 11:17

hej
moja szwagierka urodziła 3 tyg temu córeczkę
i lekarz ostatnio usłyszał szmery w sercu i zaobserwował sinienie ust a
raczej wokół ust - dostała skierowanie na badania, ale nie wiemy właściwie co
to sinienie oznacza. wiem ze wiele dzieci ma takie niewinne szmery, ale
gdzies wyczytałam ż to sinienie jest niepokojące....czy któraś z mam wie cos
więcej na ten temat?
dzięki za wszelkie info, bo się martwimy
pozdrawiam
Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
    • agniecha293 Re: szmery w sercu i sinienie ust 17.08.03, 21:50
      Witam,szczerze pisząc,to mogą być różne przyczyny,ale nie ukrywając,nawet wada
      serca,która dopiero teraz się objawiła,mój syn tak miał.
      Radzę skonsultować to z kardiologiem w miarę szybko.
      • braszczyki Re: szmery w sercu i sinienie ust 18.08.03, 10:13
        wiem, oczywiscie oni jada na badania, ale jescze nie wiem kiedy no a
        chcielibysmy miec jakies informacje o tym sinieniu i dlatego szukam mam które
        moga powiedziec cos więcej- od siebie
        pozdrawiam
        Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
    • ofka30 Re: szmery w sercu i sinienie ust 18.08.03, 21:06
      Cześś!
      U mojego Kubusia 1 rok i 9 mieś. lekarka wykryła szmery w sercu.
      I pierwsza rzecz o jaką się właśnie spytała, to czy nie sinieją mu usta i czy
      się szybko nie męczy. Z tego co wiem to sinienie jest oznaką wady serca.
      Miejmy nadzieję że w waszym przypadku niegroźnej!!!
      Kubie usta nie sinieją więc kazała mi się uspokoić i czekać do ukończenia 2
      lat. Na bilansie dwulatków, ewentualnie gdy nic się nie zmieni, zadecyduje co
      dalej.
      Trzymam kciuki za badania (żeby były jak najlepsze)
      Pozdrawiam
      Agata & Kuba
    • adasari Re: szmery w sercu i sinienie ust 19.08.03, 17:43
      Nie zawsze musi sinienie być objawem klinicznym wady serca.
      Moje dziecko miało szmery,bo miało wadę serca.(która samoistnie zniknęła-VSD)
      Poza szmerami nie było żadnych objawów klinicznych kwalifikujących do operacji.
      Poza tym dziecku siniał trójkąt wokół ust.Okazało się,że była to reakcja na
      zimno- a więc po kąpieli, w czasie przebierania.
      Takie tendencje do sinienia utrzymywałay się do ok. 2 r.ż.Mimo,że wady już nie
      było.Teraz jak by mocno zmarzł podejrzewam,że też by się trójkąt ukazał.wink
      Każdy przypadek jest inny.Dlatego polecam dobrego lekarza.
      Nie żałowac kasy,i sprawdzać,gdzie się da.
      Pozdrawiam!
    • agniecha293 Re: szmery w sercu i sinienie ust 21.08.03, 10:51
      Jeszcze raz ja,jeśli coś będziecie wiedziały juz,i będzie to
      niepokojące,napiszcie,znam dobrych lekarzy,może znacie Religę?znam jego
      uczni,co są obecnie ordynatorami dzięcięcych szpitali ,o.kardiologii.
      Mój adres:agniecha293@gazeta.pl
      • braszczyki Re: szmery w sercu i sinienie ust 22.08.03, 10:00

        dziękismile
        my jestesmy z częstochowy, wiem że na 12 wrzesnia (dopiero!) mała ma wyznaczona
        wizytę u kardiologa w klinice na ligocie - na pewno dam znać co dalej sie
        będzie działo
        niestety u nas w mieście nawet nie ma sensu zaczynac jakiegokolwiek leczenia
        czy stawiania diagnoz, połowa częstochowy jeździ na sląsk
        pozdrawiam
        Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
        • agniecha293 Re: szmery w sercu i sinienie ust 23.08.03, 20:48
          braszczyki napisała:

          >
          > dziękismile
          > my jestesmy z częstochowy, wiem że na 12 wrzesnia (dopiero!) mała ma
          wyznaczona
          >
          > wizytę u kardiologa w klinice na ligocie - na pewno dam znać co dalej sie
          > będzie działo
          > niestety u nas w mieście nawet nie ma sensu zaczynac jakiegokolwiek leczenia
          > czy stawiania diagnoz, połowa częstochowy jeździ na sląsk
          > pozdrawiam
          > Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)JAKBYŚCIE CHCIAŁY COŚ
          WIĘCEJ WIEDZIEĆ NA TEMAT LIGOTY,DAJCIE ZNAĆ NA MÓJ ADRES:agniecha293@gazeta.pl
Pełna wersja