21.02.08, 18:31
moja znajoma ma syna który jest bardzo nadpobudliwy i często nawet agresywny,
jest akurat w fazie dojrzewania i zaczyna się buntować co jeszcze bardziej
sprawia że trudno go uspokoić, wiele osób twierdzi że chłopak ma ADHD, ja też
podejrzewam że to może być właśnie to, koleżanka nie chce jednak wysyłać syna
na badania bo boi się że to będzie właśnie ADHD ale przeraża ją bardziej nie
diagnoza ale cena leków jakimi leczy się dzieci z ADHD. staram się ja jakoś
przekonać ale ona jest nieugięta, wiecie może ile kosztują takie leki i jakie
to w ogóle są leki? czy może są jakieś zniżki?
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: ADHD 21.02.08, 19:01
      Nie jestem specjalistka od ADHD ale wydaje mi się,ze pierwszorzędną rolę odgrywa
      raczej terapia niż leki...posiłkuje sie przykładem chłopczyka z klasy córy ze
      stwierdzonym ADHD.
      To w sumie przedziwna postawa tak nie chciec pomóc dziecki i jakby nie było
      sobie też.
      • bombastycznie Re: ADHD 21.02.08, 19:07
        dlatego staram się ją namawiać bo przecież i jemu i jej byłoby łatwiej, poza
        tym on ma straszne problemy w szkole, trudno mu się skupić a nie ma opinii z
        poradni więc nauczyciele nie muszą się tym przejmować(chociaż wydaje mi się że
        jeśli nauczyciel zauważy to powinien pogadać z matką ale to już inna sprawa)poza
        tym nie wiem czemu ona się tym tak przejmuje, skoro i ona i jej mąż zarabiają
        naprawdę duże pieniądze.
        • kotbehemot6 Re: ADHD 21.02.08, 19:11
          czasami ludzmi powoduje fałszywie pojmowany wstyd "jak to moje dziecko??" Nie
          rozumiem, czy to większy wstyd niż opinia rozrabiaki??? U nas w klasie chłopiec
          ma stwierdzone ADHD, wszyscy rodzice o tym wiedzą, dzieci wiedzą jak postępować
          kiedy mały ma "atak". W sumie chłopiec coraz lepiej sobie radzi, ale jak mówię
          jest pełna współpraca nauczycieli, rodziców i dzieci też.
          Nie wiem jak mogłabyś przekonać. W sumie jakąś role powinna odegrać szkoła a
          konkretnie psycholog szkolny wysyłając dziecko na badania.
        • tosina Re: ADHD 21.02.08, 19:13
          > tym nie wiem czemu ona się tym tak przejmuje, skoro i ona i jej
          mąż zarabiają
          > naprawdę duże pieniądze.

          A ty skad wiesz ile oni zarabiaja?..PRZYPADKOWO dowiedzialas sie?
          Czy PRZYPADKOWO tez wiesz jakie maja koszty utrzymania domu ,
          rodziny?

          A ta kolezanka to PRZYPADKOWO szwagierka?
          • kotbehemot6 Re: ADHD 21.02.08, 19:18
            Oj czy to ważne??? ważne jest,ze ludziska zamiast pomóc dziecku licza
            kasę...wiesz jak nie mam forsy a potrzeba lekarstwa czy innej pomocy to pożyczę
            lub chocby spod ziemi....
            • tosina Re: ADHD 21.02.08, 19:32
              Ano wazne,bo zalozenie ze maja kase ale nie lecza dziecka moze byc
              dla tych ludzi krzywdzace i stawia ich juz na przegranej pozycji.
              -wyrodni.

              A bombastycznie wiele informacji o znajomych zdobywa przypadkowo.
              • kotbehemot6 Re: ADHD 21.02.08, 19:34
                Na przegranej pozycji już stawia ich to,ze w imie "niewiadomoczego" nie pomagają
                dziecku.
                • tosina Re: ADHD 21.02.08, 19:38
                  A myslisz,ze bombastycznie opisujac ich sytuacje na forum jest
                  wstanie im pomoc?Albo temu dziecku?chlopak jest w fazie dojrzewania,
                  wiec nastolatek ok15-17lat i rodzice nic dotychczas nie zrobili
                  iteraz co nagle ich oswieci?SAMI musza stanac nad przepascia ,
                  uswiadomic sobie ze bez porady specjalisty niestety nie obedzie
                  sie. Nie sadze by dobre rady ciotki klotki cos mogly zmienic.Jak juz
                  to sie obraza za mieszanie sie do nie swoich spraw. NIKT nie lubi
                  byc przypierany do muru.
                  • kotbehemot6 Re: ADHD 21.02.08, 19:49
                    Nie wiem czy bombastycznie jest w stanie pomóc. fakt,ze rodzice przez tyle lat
                    nie zrobili nic raczej o nich dobrze nie świadczy. Wydaje mi sie ,ze lepiej
                    zaryzykować utratę przyjaźni (znajomości) niż nie zrobić nic. Może właśnie przez
                    ostatnie lata nikt nic nie powiedział i rodzicom wydawało się,że jest fajnie ,
                    może nawet byli utwierdzania w imie "przyjaźni" żeby się nie przejmować
                    zachowaniem syna.
                    Nie sadze żeby sami dojrzeli do jakiejkolwiek decyzji..trochę długo juz
                    dojrzewają, nie sądzisz????? Moze potrzebny jest im ktoś , kto w końcu zdejmie
                    im klapki z oczu i uświadomi,ze potrzebują fachowej pomocy. Dlaczego to nie
                    miałaby być bombastycznie?????
        • demonii Re: ADHD 21.02.08, 19:13
          Os samego stwierdzenia nadpobudliwości do leków jest naprawdę jeszcze spory
          kawałek. Dlaczego owa matka obawia się, że bedzie musiała kupować leki skoro
          chłopak nawet nie jest zdiagnozowany chocby przez psychologa, nie mówiąc juz o
          naurologu czy psychiatrze. Do każdego takiego dziecka jest indywidualne
          podejście i czasami wystarczy terapia, odpowiedni tryb zycia. Stwiedzenie ADHD
          to nie zawsze = leki.
    • igale Re: ADHD 21.02.08, 19:10
      To on dopiero teraz zrobił się taki nieznośny? Na ADHD to chyba
      trochę późno.Dziwne podejście do sprawy ma twoja koleżanka.Lepiej
      chyba pomóc dziecku a nie myśleć o cenie leków,zresztąś nie samymi
      farmaceutykami leczy się nadpobudliwość, są inne sposoby. Dobro
      dziecka powinno być dla niej najważniejsze.
      • bombastycznie Re: ADHD 21.02.08, 19:26
        ja wiem że leki to nie wszystko tylko ona nie potrafi tego zrozumieć,
        tłumaczyłam jej że czasami wystarczy terapia, ale ona od razu myśli o
        pieniądzach a nie o dobru dziecka

        do tosiny: nie przyprawiaj mi od razu rogów z powodu jednego wątku w którym
        większosć osob stwierdziła że jestem taka czy owaka, akurat w tym nie chodzi o
        moją szwagierke, chodzi o dziecko mojej dobrej koleżanki i akurat WIEM ile ona z
        mężem zarabia bo mi o tym POWIEDZIAŁA

        co do wieku chłopca to on od zawsze taki był tyle że jego matka na to nie
        reagowała a teraz to staje się nie do zniesienia i ona nad nim już nie panuje,
        dlatego tym bardziej zachęcam ją do wizyty u pedagoga czy psychologa, kiedyś
        mówiła mi że pójdzie ale w końcu nie poszła, dzieciak przez to wszystko tylko
        traci, bo teraz poprawia rok, bo nie był w stanie zaliczyć.
        • uroda_ziemi1 Re: ADHD 21.02.08, 19:38
          Koszt leczenia farmakologicznego to ok. 300 zł.miesięcznie.
        • tosina Re: ADHD 21.02.08, 19:45
          > do tosiny: nie przyprawiaj mi od razu rogów z powodu jednego wątku
          w którym
          > większosć osob stwierdziła że jestem taka czy owaka, akurat w tym
          nie chodzi o
          > moją szwagierke, chodzi o dziecko mojej dobrej koleżanki i akurat
          WIEM ile ona
          > z
          > mężem zarabia bo mi o tym POWIEDZIAŁA


          No coz rogi jak juz moze Ci przyprawic maz.A co do kolezanki. Nie
          masz pewnosci,ze nie powiedziala Ci tego co chcialas uslyszec.Moze
          znajac Twoja tendencje do plotkowania nie powiedziala ci prawdy bys
          nie opowiadala innym ze maja klopoty.ZAPEWNE ONI TEZ MAJA NET Isami
          bez ciotki dobrej rady mogliby znalesc informacje.

          Ale jesli oni swiadomie zaniedbywuja dziecko to chyba powinnas to
          zglosic ,pedagogowi szkolnemu ktory napewno bedzie wiedzial jak
          dalej pokierowac chory nie leczonym dzieckiem.
    • gemmavera Re: ADHD 21.02.08, 20:03
      Może dla oswojenia tematu (no i także w celu zebrania rzetelnych
      informacji na temat terapii dzieci z ADHD) podrzuć koleżance linka
      do forum:
      portal.adhd.org.pl/phpbb/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka