aska80
30.05.12, 00:02
Witam!
Mam 20-miesięczną alergiczkę, którą karmię piersią. Z powodu silnych objawów alergii już na początku życia, późno wprowadzałam stałe pokarmy - zaczynałam od bezpiecznych warzyw i owoców, mięs i kasz bezglutenowych. Ja jestem na diecie tylko bezmlecznej. Długi czas było wszystko dobrze - żadnych objawów ze strony przewodu pokarmowego, oddechowego czy skóry. Od kiedy skończyła 15 miesięcy zaczęłam wprowadzać jej gluten, ale nie tak jak powinnam. Zaczęła jeść chlebki Sonko żytnie. Skóra zaczęła się robić coraz bardziej szorstka mimo braku zmian w pielęgnacji. Po jakimś czasie uznałam, żeby jej nie dawać tych chlebków (ja cały czas jadłam chleb żytni na zakwasie) i skóra zaczęła się wygładzać, mimo, że jadła produkty z pszenicą. Sądziłam, że uczulona jest tylko na żyto. Niestety od jakichś 2 miesięcy ma na skórze takie małe pryszczyki w kolorze skóry, niektóre lekko różowe - jakby malutkie pęcherzyki, które da się wycisnąć jak kaszaki i wychodzi biała twarda substancja. Na początku miała to na dłoni. Teraz niestety sieje się to po całym ciele - pod kolankami, na rączkach, na tułowiu, ostatnio nawet na twarzy. Niektóre mają w środku płyn, jakby surowicę. Co to może być? Wybieram się do alergologa, ale może ktoś tak miał? Coś czytałam, że może to być alergia na gluten. Mała je teraz od czasu do czasu kawałek bułki, paluszki czy andruty. Ogólnie pieczywa nie lubi, chyba, że moje muffinki. Najdziwniejsze w tym jest to, że synek w zeszłym roku pod koniec lata też miał coś takiego, ale nigdzie z tym nie byłam i potem mu się to zgubiło i nie wróciło. Czy ktoś ma jakieś pomysły? Pozdrawiam