mmonia74
24.02.07, 22:08
Dziewczyny! Piszę do Was, bo jestem zielona w temacie "alergie", a z tego co
tu już trochę poczytałam wiedzę macie ogromną i bardzo proszę o pomoc. A
teraz do rzeczy.
W środę byłam z Mają (16 miesięcy) na wizycie kontrolnej u pediatry.
Lekarka stwierdziła, że mała ma skazę - lakierowane policzki, zaczerwienione
okolice odbytu to jedyne objawy. Już dużo wcześniej podjerzewałam, że może
coś być nie tak, bo mała miała białe krostki na policzkach, 2 razy pojawiła
się krew a kale, liszaj na pośladku, nawracająca ciemieniucha. Lekarka to
zbywała. Teraz też powiedziała tylko, że mam ograniczyć Majce mleko i jego
przetwory(i tak jadła tego bardzo mało) oraz wykluczyć cytrusy. Od trzech dni
mała nie je nabiału ani cytrusów, a policzki nadal są czerwone, no może
troszkę mniej? Po jakim czasie od niejedzenia uczulającego produktu znikną
jej te rumieńce?
Poza tym zauważyłam, że czasami w kupie zostaje niestrawiona do końca
marchew. I tak zastanawiam się, czy to nie ona może być przyczyną naszych
kłopotów? I jeszcze co podawać by dziecko dostawało odpowiednią ilość wapna?
Mam nadzieję, że nie namieszałam to za bardzo. Tak bym chciała wiedzieć co ją
uczula, ehhhhh
Pozdrawiam bardzo serdecznie!
Monika