71gosik
04.06.07, 14:04
Nękana ciągłymi katarami dzieci, które przechodzą w oskrzela (no i
antybiotyk) zrobiłam wymazy z nosa, juz wiem że coś wyhodowali, bo mam
dopłacić za antybiogramy, ale wyniki będę odbierać po południu.
Juz się uvcieszyłam, ze łatweij bedzie skutecznie leczyc, a tu kolezanka
stwierdzila ze na pozywce to zawsze cos z nosa wyhoduja, ze kazdy ma tam
bakterie itd. i leczenie tego jest bez sensu.
Czytam to forum i mam odmienne zdanie, czy takie bakterie w nosie to leczy
się doustnym antybiotykiem czy w kroplach. Nie chciałabym niepotrzebnie
osłabiac całego organizmu dzieci ( 4lata i 2 lata)-od miesiąca zatkany nos,
potem zielone gile. U córki to kataru szczególnie nie widac tylko odkrztusza,
czasem cos nawet wypluje (zielone), no i kaszle jak polozy sie na plasko,
czyli cos do tyłu spływa.
Nie zrobiłam wymazów z gardła (nie mamy problemów gardłowych), ale może to
błąd?
Małgorzata