Dodaj do ulubionych

Dieta Ciesielskiej a kuchenka

29.12.08, 11:45
Witam dziś rano znalazłam wątek, który dotyczył diety pięciu przemian (PP) wg
Ciesielskiej.
Oprócz niewątpliwych zalet wymienianych przez praktyktów znalazłam informację,
że podstawą przy gotowaniu potraw z powyższej diety jest "ogień" np. z
kuchenki gazowej.

-Ja posiadam elektryczną czy w związku z tym nie ma sensu "bawić" się w
przechodzenie na dietę????

Podobna sprawa dot. przedszkola -
- czy jedzenie przez dziecko "normalnego" jedzenia w przedszkolu całą dietę
przekreśla?

Nie czytałam jeszcze książki, ale mam wrażenie, że posiada treści z magiczną
"otoczką" - czego nie cierpię, ale jeśli można stamtąd coś wyłuskać...
Obserwuj wątek
    • elayne_trakand Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 29.12.08, 12:05
      Dla mnie PP to przede wszystkim roznorodnosc skladnikow i dobrze skomponowane
      posilki.
      Gotuje na pradzie bo na razie nie mam innej mozliwosci, corka chodzi do
      przedszkola ale jedzenie ma przygotowane przeze mnie ze wzgledu na alergie. Do
      przedszkola chodzic bedzie bo we wrzesniu idzie do szkoly a gdzies musi nauczyc
      sie jezyka wink (nie mieszkamy w PL)
      Mnie zawsze jakos intuicyjnie ciagnelo do PP, jesli znalam ''smak'' skladnikow
      jakiejs potrawy to dodawalam w kolejnosci. Z ksiazek Ciesielskiej wyczytalam
      jaka maja nature (np. wychladzajaca, czy rozpraszajaca) i co sie z tym wiaze i
      bogatsza o te wiedze lepiej komponuje posilki.
      Do pelnego PP duzo mi brakuje ale gotowanie wg PP jest ''w zgodzie ze mna''
      Na razie gotuje najlepiej jak potrafie w danym momencie i wole dotowac wg PP na
      pradzie nie z''byle jak'' na pradzie wink
      Musisz poczytac troche i pomyslec czy jestes gotowa na takie gotowanie bo jest
      troche bardziej czasochlonne i wymaga wiekszego skupienia niz ''zwykle''
    • mamciulka-nikulka Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 29.12.08, 12:29
      O ogniu cytowałam tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=88006554&a=88113067
      to właśnie ten fragment ma taką magiczną otoczkę, ale może coś w tym jest.
      Pozostała treść książek jest bardzo pożyteczna, wiele można się dowiedzieć o
      produktach żywnościowych ich naturze i wpływie na organizm - to bardzo
      praktyczna wiedza, można z większą świadomością gotować, nie dziwiąc się, że po
      danym posiłku spływa nam katar. Mój syn jest alergikiem pokarmowym, miał
      zagrożenie astmy, cały poprzedni rok miał katar, wciąż chodziłam za nim z
      chusteczkami. Zaczęłam mu gotować wg PP w lecie, minęły zmiany skórne, zniknął
      katar. Synek codziennie rano psika, wcześniej podczas tego porannego kichania
      wychodziła mu z nosa potężna ilość flegmy, teraz już tylko trochę i też nie
      zawsze. Konsultowałam to z panią Ciesielską, uspokoiła mnie, że astmy z tego nie
      będzie i że to bardzo dobry odruch, bo dziecko się oczyszcza regularnie. Owszem
      nie wszystko jemy wg PP, ale zdecydowanie smaczniejsze są przepisy Ciesielskiej,
      mięsko w warzywach palce lizać, zajadamy wszyscy, mały też, zupy są gęste,
      pożywne i bardzo aromatyczne. Używam masę przypraw i ziół, i aż dziw bierze, że
      nie uczulają mojego alergika. Ale wg Ciesielskiej zioła gotowane w potrawie
      rozgrzewają, a alergicy mają wychłodzone i zaśluzowane organizmy, stąd właśnie
      ta flegma, która miesiącami wychodziła z małego. Książki polecam, fajnie jest
      wiedzieć takie rzeczy o jedzonku - moja mama gdy spróbowała mojego schabu
      pieczonego wg Ciesielskiej powiedziała, że uczeń przerósł mistrza wink
      • squomage Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 29.12.08, 19:50
        Ja na pp jestem juz przeszlo rok i jesli o jedzonko chodzi to jest po prostu
        przepyszne.Wyleczylam mlodego z astmy azs gronkowca i mega kataru.Zrobilam to
        sama i lekarze dziwia sie ze taki alerhik jak moj je cielecine na ktora wg.
        testow jest mega uczulony.Zreszta on na wszystko byl uczulony a tyle je.Wierz mi
        ludzie na pp wychodza z nieuleczalnych chorob-alergii astmy luszczycy cukrzycy
        wzw i wielu innych.Trzeba tylko trzymac sie zasad byc pojetnym uczniem (czyli
        chciec) .
        Kuchenka elektryczna a kuchenka gazowa.Tak lepsza jest gazowka bo czlowiekowi
        potrzba energii ognia w organizmie a nie energi wody jaka przekazuje nam
        elektryczna.Jestesmy zbudowani z energii cala materia jest zbudowana z
        czasteczek energii i zeby prawidlowo funkcjonowac trzba ja dostarczyc.Przeciez
        to nasze zdrowie.Ale jesli chodzi czy gotowac wg pp na pradzie czy lepiej nie ma
        co sobie glowy zaprzatac to tak lepszy prad i pp niz prad i niewiedza.
        ps.czy bylas na moim watku?
        Mamulka nikulka widze ze sie wciaglas.I ano dziala jak jasna h....
        dziala.Zreszta nie znam osoby ktora stosujac sie do zasad i trzymajac dyscypline
        powiedziala by ze nie dziala i ze sie nie regeneruje.Caluski.
        • emilatys Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 30.12.08, 18:20
          Ja mam kuchenkę gazową, piekarnik jednak elektryczny. Nie
          przeszkadza mi to byc na pp od 1,5 roku. Z tym, że jest to takie 90
          % pp. Młodszy synek chodzi do przedszkola i jada posiłki w
          przedszkolu. W domu natomiast wszyscy jemy pięcioprzemianowo.
          Starszy syn chodzi do szkoły i wszystkie posiłki są
          pięcioprzemianowe.
          To moje pp nie jest takie ortodoksyjne jak byc powinno. Ale z
          książek p. Ciesielskiej nauczyłam się gotować!
          • kowalikm Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 30.12.08, 22:55
            emilatys napisała:

            > Ja mam kuchenkę gazową, piekarnik jednak elektryczny. Nie
            > przeszkadza mi to byc na pp od 1,5 roku. Z tym, że jest to takie 90
            > % pp. Młodszy synek chodzi do przedszkola i jada posiłki w
            > przedszkolu. W domu natomiast wszyscy jemy pięcioprzemianowo.

            Emilatys czy widzisz już obserwowalne pozytywy przejścia na dietę pp.
            Ja w takim razie z indukcją i elektrycznym piekarnikiem będę miała góra 55% pp wink
            • emilatys Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 31.12.08, 11:45
              Oprócz książek, gotowania czytam forum p. Ciesielskiej. Wydaje mi
              się, że jedzenie 5przemianowe to jedno, a drugie to życie zgodnie z
              tą filozofią. Dostosowanie się do życia wg przemian bardzo mi
              pomogło. Mój młodszy synek był wiecznie zaśluzowany, teraz lepiej
              radzi sobie z infekcjami, poza tym generalnie wydaje mi się, że
              mniej chorujemy. A jeśli już chorujemy to wiem dlaczego.
              Mi 5przemian poleciła pediatra-homeopata moich dzieci. Osobiście
              bardzo sobie chwalę taki sposób odżywiania i życia.
              • squomage Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 01.01.09, 17:45
                Emilatys na forum jest tak ortodoksyjnie przestrzegane poniewaz zauzaz pisza
                ludzie ktorzy wychodza z ciezkich chorob i dla nich sa co poniektore rzeczy
                zabronione.Ludzie zdrowi jedza wszystko tylko odpowiednio przyprawine .czyli jak
                moj Kaspian dziecko po azs i astmatyczne nie moze jesc nawet kawaleczka np ryby
                to nie znaczy ze dziecko w tym samym wieku (2 lata) tez nie moze ,ze jest to
                absolutnie zabronione i niedopuszczalne dla dzieci w tym wieku.Jak dla mnie
                jestes na pp tylko ze zrowa ferajna i nie musisz tak pilnowac i super sobie
                radzisz.Jak pisalas gdy infekcja wiesz od czego i na tym to wszystko polega.Jak
                mowi Pani Ania "myslec myslec".
                Na kursie w Wasowie byla taka dziewczyna ktora sie bulwersowala na to co tam
                jedlismy np."makaron do rosolu,na forum to niedopuszczalne"owszem dla kogos kto
                powinien o siebie bardziej zadbac aletgy nie zdrowy organizm.
                • emilatys Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 02.01.09, 11:44
                  squomage ja rozumiem o co chodzi w pp i na forum smile
                  Mi nie zawsze udaje się 100% pp (sama rozumiesz, czekoladki czasem kuszą wink.
                  Czytam forum p. Ciesielskiej regularnie. Nie udzielam się, ponieważ wszystkie
                  odpowiedzi na moje pytania, już są tam napisane.
                  Pozdrawiam
                  • yaneczka78 Re: Dieta Ciesielskiej a kuchenka 02.01.09, 21:24
                    My na pp jesteśmy od wakacji, ale też tak w 90%, co zauważyłam w tym
                    jedzonku to to, że chociaż potrafię zjeść naprawdę dużo, nie czuję
                    się później źle, nie jestem ociężała jak po obiedzie u rodziców,
                    czuję się lekko, a zarazem nie jestem głodna. Jak już raz się
                    zacznie dodawać te wszystkie przyprawy to już nie ma od tego
                    ucieczkismile)już nie wyobrażam sobie gotować inaczej. Tylko chyba
                    muszę się jeszcze nauczyć gotować dla synka, bo niestety Jego
                    dolegliwości nie bardzo ustępują, musze robić coś źle tylko nie mogę
                    wpaść co takiego...
                    • squomage Do Yaneczka78 03.01.09, 09:26
                      Yaneczko napisz do mnie na gg mam troche doswiadczenia moze uda mi sie wylapac
                      co chrzanisz.Nr gg znajdziesz na mym wateczku .Mozemy tez pogadac
                      telefonicznie.Ale ten nr. jak cos ci na gg podam.
                      ale czasami pol roku to troche za krotko najlepiej efekty widac jak rok minie a
                      czasami dluzej zalezy co tam w organizniem sie regeneruje.
                      • nina_74 Re: Do Yaneczka78 04.01.09, 14:47
                        squomage,
                        gotowac nauczylas sie tylko z ksiazek, czy uczestniczylas w kursach?
                        • squomage Re: do nina_74 04.01.09, 15:42
                          Nina najpierw uczylam sie z ksiazek.Potem czytajac archiwum uczylam sie i
                          stamtad modernizujac przepisy.A potem w lipcu w wasowie tylko ze tak po prawdzie
                          jedyne czego sie w wasowie nauczylam to dodawac wiadra przypraw wszystko inne
                          juz umialam i wiedzialam.
                          Mialam szkole przy dziecku ktoremu gotowalam nie z ksiazek lecza sama wymyslalam
                          trzymajac rownowage potraw.Najpierw z bledami a potem juz poszlo.teraz zerkam do
                          ksiazek tylko czasami wszystko jest w glowie .
                          • nina_74 Re: do squomage 04.01.09, 23:54
                            squomage,
                            moje 14,5mies dziecko ze stałych je tylko brokuły, gryczna, jaglana, królika,
                            dynia (choć już nią pluje). FAsolka zielona i biała. Cukinia.
                            Z etgo co zaobserwowalam uczula ja marchew, pietruszka, seler.
                            Z owocow juz zrezygnowalam.
                            Stan skory bez zmian, a nawet powiedzialabym gorzej.

                            Czy z takiego okoronego asortymentu da sie przyrzadzic energetyczna zupke dla
                            malucha?
                            i co z przyprawami? czy te kore podaje p.A.C. - tymianek, kminek, kolendra,
                            imbir, majeranke - sa bezpieczne dla alergika? jakie masz dowiadczenie.

                            Mala jeszcze cycuje, a ja ledwo stoje na nogach, czuje ze dluzej na waflach
                            kukurydzianych, chlebie, smalcu i kaszach juz nie pociagne. Mialam juz 2 proby
                            odstawienia od cyca, ale niestety porażka... brak mi sił, zeby z nia w nocy
                            wojować...

                            Ile mialo Twoje dziecko, jak zaczelas gotowac PP?
                            • squomage Re: do nina_74 05.01.09, 09:15
                              nino jesli czujesz sie wycyckana i czujesz ze nie wyrabiasz to odstaw od cyca
                              nie ma sensu karmienie dziecka mlekiem ktore zamiast leczyc pogarsza
                              sytuacje.Ona sciaga z ciebie wszystko stres przemeczenie(czyli spala sie jak ty
                              od wewnatrz) i wszystko co ty do ust wkladasz.
                              Diete dla alergika podawalam na moim watku tam ja znajdziesz.
                              napewno nie bedzie w nim brokulow gdyz sa kwasne a ten smak wlasnie jest glownym
                              z powodow alergii.fasolka zielona tez kwasna wiec be.zastap raczej zolta ale w
                              niewielkiej ilosci.kasza jaglana do odstawiki krolik tez.seler jest silnie
                              wychladzajacy wiec tez be a marchewka i pietruszka jak najbardziej.
                              Jak dziala pp .Nie wiem czy mialas kioedys do czynienia z hemoopatia.jedzenie wg
                              Pani Anidziala rozpraszajaco czyli wszystko co wewnatrz be wylazi na zewnatrz.Do
                              tego dostarcza energii ciepla ktora ogrzewa organizm doprowadzajac do rownowagii
                              i regeneracji narzadow.w organizmnie jeden narzad napedza drugi wiec musi miec
                              odpowiednia ilosc energii aby temu sprostac.
                              przyprawy sa bezpieczne.w krajach srodziemnomorskich uzywa sie ich tony do tego
                              tam je sie prawie wszystko gotowane ze wzgledu na klimat rownowazac czasami
                              jakims owocem tudziesz jogurtem naturalnym.tam dzieci malutkie nie dostaja
                              surowizny wszystko gotowane i o dziwo nie choruja na schorzenia typu
                              alergie.niestety zachod zakorzenil w nas "zdrowe zywienie" i napedza tym samym
                              biznes nie tylko producenta ale i farmaceuta oraz caly system medyczny.
                              Nie boj sie bo na poczatku napewno ci dziecko sypnie i to zdrowo (pamietsz
                              wszystko co wewnatrz wywali na zewnatrz) .nie wiem przez ile sie taki stan
                              drastycznego sypania utrzyma u ciebie u mnie to bylo miesiac potem juz tylko
                              coraz lepiej.Kazdy organizm sie swoja madroscia kieruje.Trezba to poprostu
                              przetrzymac.
                              • squomage Re: do nina_74 05.01.09, 09:41
                                Tutaj masz posta Rene z forum A.C. ona wyprowadzila dziecko z podobnego stanu
                                jak moje z ta roznica ze u mojego byla jeszcze astma.
                                "Marleno. To smutne, że siedmioletnia lektura książek p.Anny Ciesielskiej
                                nauczyła Cię jedynie właściwego doprawiania potraw....”Miłe kobiety, chcecie
                                rodzić zdrowe dzieci i mieć radosne macierzyństwo, patrzeć, jak dziecko z
                                rozkoszą ssie pierś, rośnie w oczach i jest szczęśliwe? Tak ? TO WEŹCIE SIĘ DO
                                ROBOTY I DO NAUKI!”crying FŻ)... Musisz się zdecydować. Albo ufasz lekarzom, którzy
                                jak trafnie ujęła to Magda działają po omacku i kompletnie nie szukają przyczyn
                                chorób, jedynie leczą skutki, albo ufasz wiedzy popartej długim doświadczeniem,
                                wiedzy, którą nieustająco przekazuje nam p.Anna. Masz wolną wolę i to ty musisz
                                zdecydować. Być może to jeszcze nie twój czas, być może twoje dziecko nie
                                wycierpiało się dostatecznie. Moje też przeszło hospitalizację z powodu
                                gronkowca. Wtedy miałam już książki przeczytane, ale to też nie był mój czas.
                                Kiedy pojawiło się kolejne zawirowanie, szpital z powodu kandydozy – przyszło
                                pstryk. Wywaliłam recepty do kosza, odstawiłam nutramigen i zaczęła się moja
                                przygoda z kuchnią PP i filozofią Anny Ciesielskiej. O tym, że nie było łatwo
                                pisałam wiele razy. Dzisiaj dziękuję Bogu za to co mam i ufam, że stare „se ne
                                vrati” . Masz książki, masz forum, w którym menu dla chorego dziecka było
                                wałkowane po stokroć, więc raczej na zbyt dużo nowych informacji nie licz.
                                Zdrowie twojego dziecka jest w twoich rękach. Zacznij myśleć, nie rozczulaj się
                                nad sobą, gotuj, karm i dogadzaj swoim najbliższym, czas pokaże, czy warto było.
                                *** Pani Helenko, fakt , że popełniamy błędy wcale nie umniejsza naszej
                                wielkości. Akceptacja siebie samego, pokochanie siebie, myślenie o sobie zawsze
                                dobrze jest kluczem do poszukiwania w sobie właściwego poczucia własnej
                                wartości. To niedowartościowanie, z którym wędrujemy przez życie jest naszym
                                wrogiem numer jeden, proszę mi wierzyć. Przerobiłam to na własnej skórze. Trzeba
                                z tym raz na zawsze skończyć. Dla Pani i wszystkich forumowiczów przesyłam
                                życzenia noworoczne słowami Adami Mickiewicza: „Skonał rok stary; z jego
                                popiołów wykwita Feniks nowy, już skrzydła roztacza na niebie; Świat go cały
                                nadzieją i życzeniem wita. Czegoż w tym nowym roku żądać mam dla siebie?”
                                data: 2009.01.04
                                autor: Rene"
                              • mamciulka-nikulka Re: do nina_74 05.01.09, 11:00
                                squomage napisała:

                                > napewno nie bedzie w nim brokulow gdyz sa kwasne a ten smak
                                wlasnie jest glowny
                                > m
                                > z powodow alergii.

                                Ale brokuł chyba jako kapustny jest w smaku ostrym??? Mi do tej pory
                                się wydawało, że dodawany np. do zupy zrównoważonej pozostałymi
                                smakami jest ok? Ja robię małemu zupę krem z groszkiem i brokułem z
                                masą przypraw - pychotka.


                                jedzenie w
                                > g
                                > Pani Anidziala rozpraszajaco czyli wszystko co wewnatrz be wylazi
                                na zewnatrz.D

                                U nas było tak, że małemu zaczęłam od razu wprowadzać nowe przyprawy
                                takie jak imbir, kardamon, kurkuma i za pierwszym podaniem dostawał
                                od razu po jedzeniu mega pokrzywki na buzi. Potem już zero reakcji.
                                Tak samo po cielęcinie, ale wołowina nie przechodziła niestety, za
                                każdym podaniem mały miał rozległe suche plamy na ciele, które długo
                                nie chciały znikać, pomagał tylko Pigmentum Castelani. Nie przeszła
                                też kasza jęczmienna, płatki owsiane i cały gluten, to samo co przy
                                wołowinie. Tu odpuściłam. Nie podaję małemu też jajka, niestety miał
                                wstrząs anafilaktyczny z bezpośrednim zagrożeniem życia, więc nie
                                mam odwagi po raz kolejny ryzykować. Do tej pory młody jest na
                                diecie bez powyższych składników, ale staram się go cały czas
                                rozgrzewać. Dietę rozpoczeliśmy w czerwcu, początki były z tymi
                                suchymi plamami po glutenie i wołowinie przez około miesiąc czasu,
                                po odstawieniu tych produktów, zmiany skórne całkowicie ustąpiły, a
                                mały zaczął się oczyszczać - pisałam już o tym porannym psikaniu i
                                dużych ilościach śluzu. Wcześniej przez ponad rok mały miał cały
                                czas katar, teraz już nie ma, ale np. jak nocuje u teściów to ja
                                daję jego zupę, resztę gotuje mu teściowa i po takich 2,3 dniach
                                wraca do domu z katarem.

                                > o
                                > tego dostarcza energii ciepla ktora ogrzewa organizm doprowadzajac
                                do rownowagi
                                > i
                                > i regeneracji narzadow.w organizmnie jeden narzad napedza drugi
                                wiec musi miec
                                > odpowiednia ilosc energii aby temu sprostac.
                                > przyprawy sa bezpieczne.

                                I to potwierdzam w 100%, przyprawione potrawy są lepiej strawne,
                                zdrowsze i o wiele smaczniejsze smile
                                • squomage Re:do mamciulka-nikulka 05.01.09, 14:40
                                  Brokul jest kwasny spojrz na kolor.smak kwasny jest sciagajacy i przykurczajacy
                                  to taka inspiracja do przemyslen.
                                  Jesli o platki owsiane chodzi to z powodzeniem mozesz stosowac tez ladnie
                                  rozpraszaja wiec jesli po nich sypie to cos jeszcze wewnatrz nie tak.Kaszy
                                  jeczmiennej niewiele stosowac trzeba plaska lyzeczka na litr zupy raz na 2 tyg.
                                  Jesli chodzi o zupe groszkowo-brokulowa to nie do zaakceptowania gdyz groszek
                                  ciezko strawny brokul wiesz jaki.Ale twoj wybor ja tylko pisze to jako info dla
                                  innych mam aby tego nie gotowaly bo moga byc sensacje.
                                  • mamciulka-nikulka Re:do mamciulka-nikulka 05.01.09, 14:57
                                    No tak brokuł jest zielony wiem, Pani Ciesielska traktuje go w
                                    dwojaki sposób: albo na kwaśno, bo zielony albo na ostro, bo
                                    kapustny - tu chyba się nie mylę??? Więc jeśli dodam go do zupy po
                                    smaku słodkim to będzie błąd? Zgłupiałam...
                                    Co do zupy z groszkiem to mój mały ma już 2 latka i jest, że tak
                                    powiem wyprowadzony, a zupkę taką robię mu raz na jakiś czas.
                                    Groszek sam w sobie jest ciężkostrawny, dlatego też zupa żeby była
                                    lżejsza jest bogato przyprawiona wink młodemu nigdy nic po niej nie
                                    dolegało, ale on wogóle groszek uwielbia smile
                                    Może spróbuję znowu z płatkami owsianymi, bo od tamtej porażki
                                    sprzed pół roku nie próbowałam.
                                • nina_74 Re: squomage 05.01.09, 14:48
                                  jejka, jakos nie moge sobie wyobrazić ze gotuje zupe dla melej na wywarze z
                                  indyka z marchewka i pietrucha. nastepnego dnia pewnie mialabym podrapanego
                                  malucha do krwi, wycie i noszenie na rekach.

                                  Powoli dojrzewam...
                                  AC pisze o mleku kozim dla maluchow, akurat teraz w okresie zimowym mozna dostac
                                  tylko takie z kartonika, a to mnie jakos nie przekonuje. Squomage, przy
                                  rezygnacji z cyca co proponujesz jako "mleko"?, na arzie probuje tylko z BP.

                                  MAmciulka, a ta zupka z groszkiem i brokulami... mozesz dokladniej napisac, jak
                                  to robisz. Przewertowalam knige FŻ ale tam nie znalazlam. Byc moze jest w cz.1,
                                  ktorej jeszcze nie mam.
                                  Gdybys miala chwilke, bylabym wdzieczna.
                                  • nina_74 Re: link 05.01.09, 22:37
                                    www.logonia.org/archiwalia/passwd/I_Ching/kp4-3.htm
                                    wrzucam dla tych osób, które jeszcze nie mały w ręce ksiażki pani AC. Taki skrót.
                                    • squomage Re: do nina_74 06.01.09, 09:06
                                      Nina zupy groszkowo brokulowej nie znajdziesz w ksiazce.My mamy alergikow uczymy
                                      sie gotowac same.Duzo na temat gotowania dla dzieci alergicznych bylo na forum
                                      A.C. znajdziesz wertujac archiwum.Ale zupy nie polecam choc napewno jest
                                      smaczna.Warzywa w zupie maja krazyc wkolo ziemniaka.A brokol przy stanie sypania
                                      dziecka mam po stronie zakazane na kartce z konsultacji u pani Ani.Potem gdy juz
                                      dziecka sypac nie bedzie to mozna by malenka rozeczke do zupki wrzucac choc na 2
                                      konsultacji tez nie mam go na liscie.Jesli o kozie mleko chodzi to tez nie
                                      radze.Kozim mlekiem mozna wyprowadzic dziecko ktore ma lekkie azs czyli gdzies
                                      tam maly liszajek na policzku na przyklad.Stan twego dziecka jest za powazny.
                                      Jesli zas chodzi o samo jedzenie to napewno wywali ci dziecko ale to musi
                                      wyjsc.Pamietaj dopuki nie wyjdzie siedzi w organizmie glownie odlozone w plucach
                                      a takze w zatokach i w calym organizmie a skora to drugie pluca.Mozna to upychac
                                      lekami lub tak modnym smakiem kwasnym przez lata owszem na skorze widac nie
                                      bedzie ale wewnatrz -porazka.Potem za iles lat strzeli jakas choroba juz
                                      powarzniejsza niestety.
                                      • mamciulka-nikulka Re: do nina_74 06.01.09, 09:56
                                        Nina przepisy na zupki znajduję normalnie w necie i przekształcam je
                                        na pp, czyli wywalam to co bee, układam w kolejności i dodaję dużo
                                        przypraw. Poza tym, mój synek jest już wyprowadzony i może jeść bez
                                        obaw taką zupkę, tak samo jak te gotowane na mięsie. Lepiej
                                        posłuchaj się Squomage, ona jest bardziej wtajemniczona i dietą
                                        leczyła dziecko, u nas dieta była jakby dopełnieniem tego co już
                                        udało mi się osiągnąć wcześniej, więc też nie mam takiego
                                        doświadczenia.
                                        Co do wprowadzania zasad pp do diety dziecka to ja zaczęłam tak:
                                        -wprowadziłam przyprawy, których wcześniej nie stosowałam, nie było
                                        tego dużo, bo ja zawsze stosowałam dużo ziela
                                        -testowałam nowe mięsa, przede wszystkim cielęcinę, bo jest bardzo
                                        wartościowa i mimo alergii na mleko mały może bez obaw ją jeść, w
                                        przeciwieństwie do wołowiny, która jest ciężej strawna.
                                        -zanim zaczęłam gotować małemu na mięsie, zaczęłam tak, wrzucałam
                                        mięcho na wrzącą wodę, gotowałam parę minutek, w tym czasie wychodzi
                                        z mięsa część białka (piana), a potem przerzucałam już do garnka, w
                                        którym gotowałam zupę, starałam się łyżką zbierać jeszcze pianę
                                        jeśli się robiła. Dzięki temu małego nie sypało na maxa, tylko
                                        trochę miał przesuszone poliki. Bardzo polecam rosoły wg
                                        Ciesielskiej, są naprawdę przepyszne i rozgrzewające.
                                      • mamciulka-nikulka Re: do squomage 06.01.09, 10:07
                                        Chciałabym się ciebie zapytać jak podchodzisz do mrożonek? Ja
                                        osobiście z braku czasu i wygody mrożę m.in. natkę i koperek, pod
                                        koniec sezonu będę mrozić też marchewkę i peietruszkę, bo później
                                        będzie z tym problem, nie dość, że pitki małe to jeszcze najbardziej
                                        przeżarte chemią. Jak sobie to organizujesz?
                                        • squomage Re: do mamciulki -nikulki 06.01.09, 20:09
                                          Kochana warzywa sa yin a mrozenie poteguje to yin.Nic nie mroze z tych
                                          rzeczy.Staram sie szukac ekologicznych rzeczy i powiem ci ze jak sie otworzyc to
                                          podswiadomosc sama prowadzi w miejscach ktore by ci do glowy normalnie nie
                                          przyszly.Ostatnio znalazlam jagniecinke
                                          ale jakim sposobem.zszukalam cale miasto najlepsze sklepy toc to mieso
                                          luksusowe.Wkoncu stwierdzilam ze nie bede szukac tylko powierze to aniolom i
                                          mojej podswiadomosci.Pewnego dnia wchodze do malego sklepku i tak mnie jakos
                                          naszlo aby sie zapytac ...i co jest na zamowienie przywoza swierzutka bo szef ma
                                          dojscie.
                                          Jesli chodzi o koperek to nie dla dziecka atopowego tak ci moge jeszcze doradzic.
                                          A wogule to skad jestes?
                                          • mamciulka-nikulka Re: do mamciulki -nikulki 06.01.09, 21:20
                                            Ja raz kupiłam jagnięcinę dla małego i strasznie go po niej wysypało, tak samo
                                            jak po wołowinie. Zresztą mogłam się tego spodziewać, bo mięso się strasznie
                                            pieniło przy gotowaniu..
                                            Koperek używam stosunkowo rzadko, najczęściej natkę. A czy dziecko, które miało
                                            zmiany atopowe, obecnie wyleczone, skóra nie wymaga szczególnej pielęgnacji,
                                            jest zdrowa to nadal się je uważa za atopowe?

                                            Jestem z Warszawy, zastanawiałam się nad wizytą u Pani Ani, jednak jakoś wyprawa
                                            pociągiem w nieznane mi miasto z dzieckiem trochę mnie przeraża. Choć może
                                            zdecyduję się pojechać sama na kurs.

                                            A napisz mi jak obecnie wygląda stan zdrowia Kaspiana i jakie rzeczy wchodzą
                                            teraz do jego diety? Chodzi mi o to co jest podstawą, a jakie składniki
                                            stosujesz rzadziej. Bo ja jakoś nie do końca sobie ufam i nie wiem jak mam tego
                                            mojego brzdąca traktować tzn. czy jako nadal ostrego alergika, czy
                                            wyprowadzonego ze zdrową skórą, bez świądu, do tego ten wstrząs alergiczny na
                                            jajko... to zupełnie mnie skołowało.
                                            • mamciulka-nikulka Re: do mamciulki -nikulki 07.01.09, 11:53
                                              Już znalazłam to co mnie interesowało.

                                              A powiedz mi gdzie kupujesz pasternak, bo ja nigdzie nie widziałam?

                                              Mam koło siebie sprawdzony sklep z wędlinami ekologicznymi, kupuję
                                              małemu czasami kiełbaskę cielęcą, czasem też z dzika, myślisz, że
                                              dzik może być?

                                              I mam jeszcze takie pytanie do ciebie apropos owsianki. Robiłam parę
                                              razy wg przepisu Ciesielskiej, który znalazłam na forum - była
                                              niezjadliwa, strasznie ostra, ledwo sama przełknęłam parę łyżek,
                                              małemu nie dałam. Czy masz jakiś przepis na owsiankę, który
                                              nadawałby się dla małego, bo wiem, że dziewczyny różnie ją robią,
                                              czasami dodają inne składniki.
                                              • squomage Re: do mamciulki -nikulki 07.01.09, 15:03
                                                przepis na owsianke zamieszczalam ostatnio na forum A.C. podpisuje sie Magda
                                                Kaspianowa.
                                                co sie zas tyczy kielbasy cielecej spojrz dokladnie ile jest tam cieleciny dane
                                                bo ja w swoim miescie tez taki sklepik mam i w kielbasie cielecej jest tej
                                                cielecinki zaledwie 8% reszta to wieprzowina.
                                                Do chleba mozesz robic pieczen cieleca drobniutko posiekac ja jeszcze podgrzewam
                                                na patelce bez tluszczu aby ciepla byla i na wase klade a do tego kleksik musztardy.
                                                • mamciulka-nikulka Re: do mamciulki -nikulki 07.01.09, 19:21
                                                  Dzięki, znalazłam, sprawdzę to twoją owsiankę wink
                                                  Kiełbaska cielęca z mojego sklepu ma 30% wieprzowiny, reszta to cielęcina, więc
                                                  chyba może być... Młody jeszcze chleba nie jada, bardzo źle reaguje na gluten i
                                                  nie mówię tu tylko o kupach i skórze, jest bardzo nerwowy, histeryczny i
                                                  agresywny kiedy włączam mu coś z glutenem.
                                                  • mamciulka-nikulka Re: do mamciulki -nikulki 07.01.09, 19:23
                                                    dojrzałam, że Kaspian grudniowy smile Nikoś 11 grudnia też 2-latka skończył smile
                                          • elka27 Re: do mamciulki -nikulki 06.01.09, 21:36
                                            squomage, a Ty skąd jesteś? Bo ja mieszkam pod Poznaniem.
                                            • squomage Re: do elka 06.01.09, 21:58
                                              Ale ci dobrze na czwartki mozesz chodzic i pewno chadzasz .
                                              ja z Czestochowy troche daleko ale jakbys gdzies przejazdem to zapraszam.
    • elayne_trakand do Squomage 07.01.09, 17:18
      A ja mam pytanie techniczne
      Wiem, ze miksowanie w smaku slonym a co z siekaniem robocie?
      Bo ja czasem wrzucam kilka cebul i glowke czosnku i siekam to wszystko robocie
      a potem np. część dodaje do pulpecików, część do sosu do nich a część do zupy.
      Jest to dla mnie duże ułatwienie i oszczędność czasu, tylko nie jestem pewna czy
      to jakos nie zmienia natury tej siekaniny.
      I drugie - czy dopuszczalny jest koncentrat pomidorowy? Czasem daje troche do
      sosu, jakos ani cytryna ani ''zywy'' pomidor nie daja pozadanego smaku, poza tym
      pasuje mi konsystecja, bo dodaje juz po miksowaniu
      • alfa36 Re: do Squomage 23.04.09, 13:02
        up wciąz gotujecie wg pięciu przemian. Wciągam się w to...
        • squomage Re: do alfa 36 23.04.09, 13:30
          alfa36 napisała:

          > up wciąz gotujecie wg pięciu przemian. Wciągam się w to...

          Tak wciaz wciaz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka