02.12.09, 09:59
Karob albo mączka chleba świętojańskiego - nie wiem, jak to przyrządzić. Mam
go jako składnik w przepisie na jogurt. Wczoraj próbowałam zmieszać to z
gorącą wodą, ale korob nie chciał sie rozpuścić i zostały niefajne gluty. Czy
ktoś wie, jak sie z tym obchodzić? Mieszać z innymi proszkami i dopiero do
wody? Może lepiej zimnej?
Będę wdzięczna za wszelkie rady! smile
Obserwuj wątek
    • karro80 Re: karob 02.12.09, 14:11
      ja używałam nutritonu do zageszczania mleka - to też mączka chleba
      św. to nie na gorącą tylko na temp mleka, mieszamłaqm poprzez
      potrząsanie flaszką.

      A poza tym nie lubię tego - oślizgły zagęszczacz - ja nie mogę jak
      czuję w serku to paskudstwo, dziecko mi samo się zbuntowao -
      koszmarnie zapierał i bolał brzuch po nim.
      A co masz za przepis że każą tego używać? I co to za inne proszki w
      jogurcie? Ciekawam, bo ja robię z mleka z jogurtu kupnego, a potem
      już ze swojego - nic nie muszę dodawać...nawet gęsty wychodzi
      • szpulkaa Re: karob 02.12.09, 14:35
        Dzięki za radę! smile
        No właśnie bardzo rozczarowała mnie konsystencja i wygląd. Dodatkowo ma to lekko
        brązowy kolor i mój malinowy jogurt ma bardzo nieciekawy kolor.

        Mój synek jest na diecie niskobiałkowej, więc nie dostaje normalnego mleka. Mam
        specjalny przepis na jogurt niskobiałkowy z użyciem specjalnego mleka, inuliny,
        karobu i jogurty naturalnego jako źródła bakerii.

        Zastanawiam sie jeszcze, czy nie zastąpić tej mączki agarem...
        • karro80 Re: karob 03.12.09, 13:11
          Bardzo dobry pomysł z agaremsmile

          Faktycznie jak specjalna dieta to się nakombinujesz...
          Może znasz firmę, bo oni mają niskobiałkowe też. My używamy ich
          kaszek bezglutenowych, ale dlatego, że mają sympatyczny skład,
          prawdziwe suszone owoce i nie są witaminizowane, bo mała może gluten
          co prawda, ale te są i tanie i smaczne, a nie zawsze gotuję jej
          płatki czy kasze.

          Tu link - ja kupuję normalnie, w sklepie na osiedlu - w necie nawet
          taniej jest.

          www.glutenex.com.pl/
          • szpulkaa Re: karob 04.12.09, 09:50
            Dzięki za linka - znam tę firmę, ale jeszcze nic u nich nie zamawiałam. Jak na
            razie korzystałam z : www.bezgluten.pl/ i www.balviten.com/ - może
            przydadzą sie i Tobie smile
            We wszystkich tych firmach można kupić produkty suche. Jogurt czy serek to już
            trzeba we własnym zakresie...
            Czy Twoja córeczka jest na jakiejś szczególnej diecie?
            • karro80 Re: karob 04.12.09, 13:44
              W tej chwili nie - wcześniej musiałam dbać o podawanie jej
              naprzemiennie posiłków mlecznych i warzywno-owocowych, bo miała
              braki wapnia i fosforu - jej kości nie były uwapnione prawie w ogóle
              (z początku nawet zagrożnienie łamaniem podczas zwyczjnych
              czynności), bo jest skrajnym wczesniakiem(24/25 tydz, 600g) to raz,
              a dwa antybotykoterapia i leki na sikanie(podczas infekcji
              zatrzymywała wodę) też zrobiły swoje, bo wypłukiwały z organizmu ta
              suplementację co lekarze podawali.

              A tak to po prostu interesuję się dietą maluchów, bo córka miała też
              anemię, no i jako wcześniak powinna mieć dość kaloryczną dietę, ale
              z wszelkimi subtancjami odzywczymi jako, że nadrabia braki - bo i
              układ nerwowy niedojrzały był i w zasadzie to taki maluch zazwyczaj
              w piewszych mies jest po prostu niedożywiony(duża główka, bo
              wszystko "idzie" tam w pierwszej kolejności, reszta drobniutka), bo
              nikt nie umie odtworzyć idealnie żywienia pępowinowego...
              No i na ilośc białka, wapnia też uważamy, bo za mało to nie dobrze,
              a za dużo też nie najlepiej, bo jednak nerki w szpitalu swoje
              przeszly, a u nas jakoś w rodzinie kamica nerkowa z pokolenia na
              pokolenie przechodzi - niby dziedziczna nie powinna być, ale kto ją
              wie...

              I dlatego staram się maksymalnie urozmaicać jedzenie, zapozyczając z
              różnych diet to co fajne i smaczne, żeby była jak najmniejsza
              potrzeba sztucznej suplementacji, bo z jedzenia lepiej się przyswaja.

              A u Was coś z nerkami jest?
              • szpulkaa Re: karob 04.12.09, 20:20
                Faktycznie, miałaś problemy z żywieniem córeczki. Oby teraz dieta była tylko
                prewencją! smile
                Mój mały ma fenyloketonurię. Nie przyswaja właściwie fenyloalaniny, a jako, że
                to aminokwas, więc ma dietę ubogą w białko i suplementację preparatami
                uzupełniającymi pozostałe aminokwasy. Stąd moje poszukiwania dziwnych składników
                do zwykłych potraw wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka