atucapijo
22.05.10, 15:30
czesc,
mam problemy z jedzeniem mojego synka - od jakiegos czasu nei chce
warzyw, miesa "obiadowego",nie lubi wcale jajek, fasolki, groszku ,
itp. zero zupy jarzynowej,ktora kiedys lubil, nie chce nawet
ziemniakow, jadlby tylko makaron z sosem , parowki drobiowe i pizze (
mieszkamy we Wloszech, generalnie tu sie je kluchy codziennie). niby
je inne rzeczy,, z ktorymi moze dzieci maja problemy, bo lubi ryby,
sery, ale sie martwie o witaminy i blonnik, ma czasami problemy z
kupa.
dzieci moich znajomych, rowiesnicy, jedza pomidory, ogorki ( ktore ma
wiecej zebow to sobie daje rade ), a moje - nic. nawet z owocami sie
zrobil problem, bo jablek nie chce, a jadl), gruszek tez nie, tylko
banany, truskawki i arbuzy. pomidory tylko w postaci sosu do
makaronu.
dac mu swiety spokoj, czy probowac??? chcialabym zeby jadl wszystko,
w "przyszlym" zyciu, tak jak ja, warzya, sery, wszystkie straczkowe,
a nie jak jego tatus, ktorego tez warzywka kluja w zeby, a
najchetniej by jadl chleb, kluchy i zagryzal miechem...nie jest to
dokladnie dieta srodziemnomorska...