to straszne

06.04.04, 04:43
czytam ze czesc z was daje maselko i ziemniaczki dziecia 5 miesiecznym ,to
przerazajace nie wiem czy w polsce pediatrzy nie czytaja fachowej literatury
na calym swiecie mowi sie matka ze dziecko do 6 miesiaca zycia POWINNO BYC
TYLKO NA MLECZKU MAMY LUB MIESZANCE poniewaz zbyt wczesne podawanie "
normalnego jedzenia " moze powodowac alergie i choroby przewodu pokarmowego
moja coreczka ma 5 miesiecy i swietnie rosnie i przybywa na wadze tylko na
mleku!!!! Mieszkam w kanadzie i tu zaden lekarz nie zaleci jedzenia poza
mlekiem dla 5 miesieczniaka
kochane mamy porozmawiajcie ze swoimi lekarzami
edyta mama Alicji
    • edytaon Re: to straszne 06.04.04, 04:49
      nie chce sie wymadrzac ale apropo dodawania klejkow do mleka tego apsolutnie
      nie wolno robic !! jezeli juz kleik to tylko po 6 miesiacu zycia i podawany
      lyzeczka
      czytalam forum o alergiach i to straszne jak duzo maluszkow w Polsce ma alergie
      tu w kanadzie to nie tak czeste moja 5 miesieczna coreczka jeszcze ani razu nie
      byla chora , nie ma zadnych uczulenii alergi
      mowcie o tym swoim lekarza
      edyta
      • lili24 Re: to straszne 28.04.04, 10:25
        Hej,
        wiesz ja karmilam coreczke niestety "butelka" z przyczyn ode mnie niezaleznych.
        Pomimo faktu, ze dzieci karmione sztucznie powinny byc grubsze i powinny
        szybciej przyberac na wadze, moje dziecko ciagle ledwie miescilo sie w
        wyznaczonych normach wagowych. Nie wiedzialam czy mam plakac, czy zalamywac
        sie, bo wystarczyl widok dzieci kolezanek, pulchniutkich bobaskow zebym sie
        rozklejama patrzac na maja chudziutka kruszynke, nie wspominajac o wiecznie
        zadawanych pytaniach od lekarzy pielegniarek dlaczego to dzecko jest takie
        wychudzone ? (tak jakbym co najmniej je glodzila)... dziecko zostalo skierowane
        do Kliniki Jednego Dnia tam pod opieke dr. Karney, ktora wykonala wszystkie
        niezbede badania. Okazalo sie, ze maluch jest uczulony na bialko mleka
        krowiego, dlatego wczesniej bo juz w 5 miesiacu wskazala nam podawanie,
        delikatnych zupek, kremow, kaszek, itp. dziecko "przeszlo" na mleczko
        nutramigen i teraz od razu widac zmiane.
        Wiesz,nie mozesz kierowac sie swoim dzidziusiem, bo naprawde sa takie przypadki
        kiedy wysoce wskazane jest wczesniejsze podanie innego pozywienia. Dzieki temu
        moja corcia otrzymala niezbedne mineraly i witaminy, ktore pozwalaja jej sie
        normalnie rozwijac.
        I jeszcze jedno - przepraszam, za tak osobista uwage, - strasznie mnie drazni
        forma stwierdzenia "u nas w kanadzie", przepraszam, ale nie rozumiem
        porowniania ??


        Karolina
    • kerstink Re: to straszne 06.04.04, 07:41
      W Niemczech alergie sa na porzadku dziennym, wsrod dzieci do 10 procent.
      Mysle, ze znaczny wzrost alergii spowodowany jest tym, o czym sie wszedzie
      czyta: zanieczyscienie srodowiska, skazona zywnosc, dodatki i konserwanty,
      stresujacy tryb zycia.
      I ciekawe jest to, ze normy, kiedy co mozna dzieciom podawac, sa w Polsce
      bardziej rygorystyczne niz w Niemczech. Te same sloiki lub kaszki Hippa maja
      roznie podany wiek, w ktorym dzieciom mozna je podawac - w Niemczech wczesniej
      niz w Polsce.
      W Polsce ogolnie wiadomo, ze najlepiej karmic dziecko mlekiem do ukonczenia 6
      miesiecy. Tez mnie zastanawia, dlaczego mamy wprowadzaja inne pokarmy wczesniej,
      i doszlam do wniosku, ze to raczej starsze pokolenie ma niezly udzial w tym: Co
      ono jeszcze nie je ziemniaka ? Moj Piotrus w tym wieku juz jadl kotleta.
      No i oczywiscie przy kazdym placzu niemowlecia, to ono jest przeciez glodne, to
      moze mama ma za chude mleko ... Karmilam i syna i corke przez pol roku wylacznie
      piersia, a mimo to walczymy z nadwrazliwoscia na konserwanty i dodatki.
      Kerstin
    • domali Re: to straszne 06.04.04, 08:37
      Czytają, czytają... Natomiast jeśli dziecko jest na mieszance, to wprowadza się
      inne pokarmy wcześniej niż w 7 mcu.
      A co do karmienia piersią, to ja karmiłam mojego synka 6 mcy tylko piersią, w
      międzyczasie był raz chory, teraz ma skazę białkową, więc nie ma reguły.
      A co do zalece kanadyjskich lekarzy, to może wstrzymaj się ze
      stwierdzeniami 'nigdy', 'żaden'. Znam (z opowiadań) takich, co odradzali zbyt
      długo (czyt. dłuższe niż 3,4 mce) karmienie piersią.
      • aniaop Re: to straszne 06.04.04, 15:03
        Ja sama musialam wprowadzic coreczce jabluszko w piatym miesiacu a ziemniaczka
        i marchewke w szostym, mimo ze byla na piersi. Dlaczego? Bo niestety urlop
        macierzynski jest krotki a po urlopie musialam wrocic do pracy. Zadnej
        mieszanki wypic nie chciala. Postanowilam wiec kontynuowac karmienie piersia a
        w czasie mojej nieobecnosi podawac zupke i deserek. I udalo sie tak, karmilam
        ja jeszcze dodatkowo piersia do 15 miesiecy. Teraz ma 2 latka i zadnych alergii
        nie ma. a chora byla 3 razy w zyciu.
      • edytaon Re: to straszne 06.04.04, 15:03
        uwazam ze karmienie piersia to cos spanialego dla dziecka oczywiscie nie
        powinnam generalizowac ale mam bardzo duzo znajomych w srodowisku medycznym i
        wiem jak swietnie jest tu zorganizowana ppomoc pielegniarek i osob z opieki
        medycznej wspomagajocych matki
        nie chcialam nikogo obrazic
        tylko troszeczke uczulic ze moze warto poczekac z tymi sloiczkami i mieskiem
        pozdrowionka
        edyta
        • socka2 Re: to straszne 07.04.04, 09:57
          Wychodzi na to ze lekarzy wloscy sa w ogole ignorantami i nie znaja sie na
          niczym, bo kaza wprowadzac dzieciom nowe pokarmy juz od 4 miesiaca!!! w tym
          takze rybe,a mleko krowie podawac od 9 miesiaca, podobnie jak jajka. A ja
          posluchalam zalecen "nie umiejacych czytac" lekarzy polskich i zaczelam podawac
          mojej coreczce dodatki po 6 miesiacu. Wiec chyba nie sa tacy beznadziejni ci
          polscy pediatrzy wink)) A coreczka i tak ma na cos alergie sad((
          pozdrawiam
          Ania i Paula
        • domali Re: to straszne 07.04.04, 11:20
          edytaon napisała:

          > uwazam ze karmienie piersia to cos spanialego dla dziecka

          Też tak uważam.

          oczywiscie nie
          > powinnam generalizowac ale mam bardzo duzo znajomych w srodowisku medycznym i
          > wiem jak swietnie jest tu zorganizowana ppomoc pielegniarek i osob z opieki
          > medycznej wspomagajocych matki

          W Polsce teżsię tak zdarza, ztn są i śietne, i kiepskie położne, doradcy. ALe
          jak wszędzie.

          > nie chcialam nikogo obrazic

          Tu nie chodzi o obrażanie. Chciałam Ci tylko dać do zrozumienia, że jeden czy
          drugi przypadek nie jest podstawą do wyciągania wniosków o całym środowisku
          pediatrów. Poza tym są jeszcze lekarze 'starej daty', którzy się nie
          przestawili i nie przestawią na nowe zasady.

          No a najbardziej moim zdaniem nietrafny był tytuł wątku smile
    • lch74 Re: to straszne 07.04.04, 13:57
      Co do wprowadzania "normalnych" pokarmów, to wiadomo, że dzieciom karmionym tylko piersią wprowadza się je po ukończeniu 6-go miesiąca życia. Natomiast dzieciom karmionym mlekiem modyfikowanym wprowadza się te pokarmy wcześniej tzn. po ukończeniu 4-go miesiąca życia, chyba sama mieszanka nie wystarcza szybko rozwijającemu się organizmowi niemowlaczka. Nieraz mamy nie mają innego wyboru jak podawanie dzieciom karmionym piersią innego pokarmu wcześniej niż po ukończeniu 6-go miesiąca, bo muszą wracać do pracy a dziecko podczas ich nieobecności musi przecież coś jeśćsad Ja mam to szczęście, że mogę siedzieć na wychowawczym i opiekować się swoim dzieckiem ale nie wszystkie mamy tak mogą, bo trzeba z czegoś żyć (inne realia niż w Kanadzie). "Normalne" jedzonko zaczęłam wprowadzać synkowi przepisowo po ukończeniu 6-go miesiąca ale narazie z powodu alergii jest mało urozmaicone. Co do kleików (kaszek nie uznaję, bo są słodzone cukrem), to podaję swojemu synkowi przygotowane na swoim mleku na śniadanko (ryżowy) i na kolację przed snem (kukurydziany) oczywiście łyżeczką, synek w ogóle nie zna butelki. Picie podaję w jakis czas po zupce w kubku niekapku Avent ale rzadko bywa żeby synek wypił więcej niż 50ml. co do alergii, to w dużym stopniu skłonność do niej jest niestety dziedziczona co sprawdziło się u naszego synka (ja i mąż jesteśmy alergikami, nasi rodzice również).
      Pozdrówkismile
    • agatasara Re: to straszne 07.04.04, 16:43
      Tak czytam wasze posty (i nie tylko tu) i zauwazam ze dzieci karmione piersia
      maja czesciej alergie niz dzieci karmione mieszanka. Sama znam pare "cyckowych"
      maluchow z alergiami (czekolada, orzeszki, mleko krowie). Do tej pory nie
      spotakalam sie z "butelkowym" maluchem z alergia.
      W Holandii dzieciom "butelkowym" podaje sie owocki/warzywka juz od czwarego
      miesiaca. Tez tak zaczelam - i rezultat jest taki, ze mala je wszystko bez
      zadnych alergicznych problemow.
      Pozdrawiam serdecznie
      agata
      • domali Re: to straszne 07.04.04, 21:48
        agatasara napisała:

        > Tak czytam wasze posty (i nie tylko tu) i zauwazam ze dzieci karmione piersia
        > maja czesciej alergie niz dzieci karmione mieszanka.

        Ja myślę, że nie ma zależności... Moje dziecko, karmione tylko piersią pół
        roku, potem z powoli wprowadzanymi pokarmami ma skazę białkową zapewne
        dziedzicznie (po mnie - karmionej butelką 'ofierze' ówczesnego poglądu na temat
        odżywania dzieci, moim bracie - na piersi prawie rok i siostrze, karmionej
        ponad 2 lata). Ale wszyscy z tego wyrośliśmy, ot taka nasza uroda.

        Sama znam pare "cyckowych"
        >
        > maluchow z alergiami (czekolada, orzeszki, mleko krowie). Do tej pory nie
        > spotakalam sie z "butelkowym" maluchem z alergia.
        > W Holandii dzieciom "butelkowym" podaje sie owocki/warzywka juz od czwarego
        > miesiaca. Tez tak zaczelam - i rezultat jest taki, ze mala je wszystko bez
        > zadnych alergicznych problemow.
        > Pozdrawiam serdecznie
        > agata
      • lch74 Re: to straszne 08.04.04, 11:54
        agatasara napisała:

        > Tak czytam wasze posty (i nie tylko tu) i zauwazam ze dzieci karmione piersia
        > maja czesciej alergie niz dzieci karmione mieszanka. Sama znam pare
        > "cyckowych" maluchow z alergiami (czekolada, orzeszki, mleko krowie). Do tej > pory nie spotakalam sie z "butelkowym" maluchem z alergia.

        A czy znasz "butelkowe" niemowlaki, które od narodzin jedzą np. orzechy, kakao, miód, cytrusy i nie przjawiają na te produkty alergii? Trzeba wziąć pod uwagę, że niemowlęta karmione piersią od samych narodzin mają kontakt z potencjalnymi alergenami, które znajdują się w mleku matki. Jeśli niemowlę ma genetycznie uwarunkowaną skłonność do alergii, to bez różnicy czy będzie karmione piersią czy mieszanką, alergia wcześniej czy później wystąpi (pokarmowa, wziewna czy kontaktowa).

        > W Holandii dzieciom "butelkowym" podaje sie owocki/warzywka juz od czwarego
        > miesiaca.

        W Polsce również. Natomiast dzieci karmione piersią pośrednio zjadają je od samych narodzin. Osobiście znam bobasa karmionego tylko mieszanką, który ostatnio dostał okropnej alergii i niestety nie wiadomo na co (jest jeszcze zbyt mały by zrobić testy), bo u niemowląt często jest tak, że nagle zaczyna uczulać produkt, który dotychczas nie uczulał.
        Pozdrówkismile
        • agatasara Re: to straszne 21.04.04, 12:52
          Witaj,
          Masz racje, dzieci "cyckowe" faktycznie stykaja sie poprzez mleko matki z
          roznymi skladnikami/alergenami. Tylko w takim razie dlaczego mlego matki jest
          tak rozreklamowane bo niby zmniejsza wystapienie alergii? Wiem, ze mleko matki
          ogolnie jest zdrowsze, zwlaszcza colostrum, posiada przeciwciala, itp - ale w
          kazdym razie dzialanie antyalergiczne powinni z ulotek reklamowych wycofac :o)
          Karmienie mlekiem modyfikowanym daje przynajmniej szanse na wprowadzanie
          jedzonka po kolei i pod kontrola, co chyba zmniejsz wystapienie alergii.
          Prosze mnie nie zrozumiec - nie jest ani zwolenniczna ale przeciwniczka jednego
          i drugiego (sama karmilam i cyckiem - 10 dni tylko - przerwanie ze wzgledow
          zdrowotnych i butelka) - wyliczam tylko fakty

          Pozdrawiam serdecznie
          Agata
          • lch74 Re: to straszne 05.05.04, 12:30
            agatasara napisała:

            > Witaj,
            > Masz racje, dzieci "cyckowe" faktycznie stykaja sie poprzez mleko matki z
            > roznymi skladnikami/alergenami. Tylko w takim razie dlaczego mlego matki jest
            > tak rozreklamowane bo niby zmniejsza wystapienie alergii? Wiem, ze mleko matki
            > ogolnie jest zdrowsze, zwlaszcza colostrum, posiada przeciwciala, itp - ale w
            > kazdym razie dzialanie antyalergiczne powinni z ulotek reklamowych wycofac :o)
            > Karmienie mlekiem modyfikowanym daje przynajmniej szanse na wprowadzanie
            > jedzonka po kolei i pod kontrola, co chyba zmniejsz wystapienie alergii.
            > Prosze mnie nie zrozumiec - nie jest ani zwolenniczna ale przeciwniczka jednego
            >
            > i drugiego (sama karmilam i cyckiem - 10 dni tylko - przerwanie ze wzgledow
            > zdrowotnych i butelka) - wyliczam tylko fakty

            W okresie niemowlęcym wytwarza się tolerancja na pokarmy. Jeżeli dziecko jest karmione piersią, to przeciwciała obecne w pokarmie kobiecym sprawiają, że kształtuje się u dziecka tolerancja na obce białko. Choć karmienie piersią dzieki zawartym w mleku przeciwciałom w znacznym stopniu zabezpiecza przed alergią, drobiny obcego białka pochodzące z pokarmów spożywanych przez matkę przechodzą do mleka. Dlatego u niemowląt ze skłonnością do uczuleń pierwsze objawy alergii na pokarm mogą wystąpić już w trakcie karmienia piersią. Wystąpienie objawów alergii u dziecka karmionego wyłącznie piersią świadczą o wrodzonej predyspozycji do alergii. Białka zawarte w kobiecym mleku są swoiste gatunkowo i lepiej trawione. Pokarm matki stosującej dietę eliminacyjną nie zawiera betalaktoglobuliny ? silnego alergenu. Gdy dziecko ze skłonnością do alergii jest karmione sztucznie, późniejsze objawy alergii są znacznie nasilone. Skład mleka matki najlepiej odpowiada potrzebom niemowlęcia. W pokarmie kobiecym wyodrębniono ponad 200 składników - poza składnikami odżywczymi są to aktywne enzymy, hormony, czynniki wzrostu, przeciwciała, substancje o działaniu p/zapalnym, imunomodulującym i ochronnym. Jest to więc najkorzystniejszy i najbardzej bezpieczny pokarm.
    • asior7 Re: to straszne 07.04.04, 20:55
      Edytko, o ile sie orientuje, a orientuje sie dosc dobrze, to w Kanadzie na
      poczatku ciazy kobieta nie jest pod opieka ginekologa, tylko "zwyklego"
      lekarza, co dla wielu ciezarnych jest nie do pomyslenia i z pewnoscia mozna
      byloby sformulowac watek pt "Kanada- to straszne!". Tak juz jest, ze sa
      roznice, a pewnosci nigdy nie masz, czy lekarz kanadyjski ma wiecej racji, niz
      polski, wloski czy holenderski. Poza tym wiesz, tu na forum jest wiele naprawde
      doswiadczonych mam, ktore maja kilkoro dzieci i ja ich doswiadczeniom chyba
      ufam bardziej niz opowiesciom lekarzy co do np. sciagania napletka itd.,
      poczytam, przemysle, wyciagne srednia i juz wiem co robic, raczej. I wiesz co,
      mam wielki szacunek do emam. Zauwazylam, ze swiezo upieczone mamy maja czesto
      radykalna postawe w roznych kwestiach, a ja mysle, ze trzeba jednak troche
      pokory, bo o dziwo nawet to, co nieraz mowi znienwidzona dla niektorych
      tesciowa moze byc wartosciowe, nie mozna tego z gory odrzucac, bo tesciowa i
      juz. O i sie rozpisalam. Generalnie uwazam, ze trzeba sie troche wyluzowac. A
      jesli chodzi o alergie, to chyba najczesciej wychodza, kiedy dziecku sie
      rozszerza diete, a ty jeszcze tego nie zrobilas, wiec poki co nie mozesz chyba
      podawac tego jako argumentu za pozniejszym dokarmianiem, tak mysle.
      Ale oczywiscie nie musze miec racji
      Pozdrawiam serdecznie
      Asia smile
      • ma.pi Re: to straszne 03.05.04, 21:26
        asior7 napisała:

        > Edytko, o ile sie orientuje, a orientuje sie dosc dobrze, to w Kanadzie na
        > poczatku ciazy kobieta nie jest pod opieka ginekologa, tylko "zwyklego"
        > lekarza, co dla wielu ciezarnych jest nie do pomyslenia i z pewnoscia mozna
        > byloby sformulowac watek pt "Kanada- to straszne!".

        Mozna chodzic i do takiego i takiego. Ok. 10 tygodnia idzie sie juz naprwno do
        ginekologa. Lekarz rodzinny sam Cie wysle jezeli zaczniesz od niego. A do tego
        czasu to zazwyczaj jest 1-2 wizyty. Przeciez na poczatku chodzi sie raz w
        miesiacu. I skierowanie na wszystkie badania moze wypisac rodzinny.
        I wiekszosc chodzi na poczatku do rodzinnego.
        Chociaz sa tez ginekolodzy co robia problemy jak chce sie zrobic wizyte we
        wczesnej ciazy. Moj akurat nie robi z tym problemu a ja i tak wolalam chodzic
        do rodzinnego.



        Tak juz jest, ze sa
        > roznice, a pewnosci nigdy nie masz, czy lekarz kanadyjski ma wiecej racji,
        niz
        > polski, wloski czy holenderski.

        A co do karmienia niemowlat, to zalecenia w Polsce i Kanadzie sa chyba podobne.
        Dla dziecka karmionego piersia zaleca sie karmienie przez 6 miesiecy tylko
        mlekiem matki a pozniej wprowadzanie innych pokarmow.
        Dla dziecka karmionego sztucznie, przez 4 miesiace tylko mleko, a pozniej inne
        pokarmy.
        Na pierwsze solidne jedzonko poleca sie kaszke ryzowa na wodzie. Pozniej
        pojedyncze wazywa. A owoce po wazywach. Soczki zaleca sie po roku.

        Pozdr.
    • kubusala Re: to straszne 21.04.04, 13:19
      Jedyne co chce dodać to mianowicie to,ze zazdroszczę Ci,że Twoje dziecko
      wychowuje sie w tak czystym klimacie. Ja mieszkam na Śląsku i do przychodni
      allergologicznej trzeba sie zapisywac z wyprzedzeniem półrocznym. A co do
      karmienia piersią zgadzam się,że to wspaniałe i powinno być szerzone.
    • poleczka2 Re: to straszne 29.04.04, 15:30
      Ja mieszkam w Anglii i tutaj zaleca się pozostawianie dzieci na samym mleku do
      przynajmniej czwartego miesiąca życia. Mój syn zaczął dostawać pokarmy stałe w
      16ym tygodniu.
      Ja od szóstego miesiąca już stosowałam masło i mleko krowie w gotowaniu. Takie
      są zalecenia brytyjskiej służby zdrowia.

    • poleczka2 Re: to straszne 29.04.04, 15:40
      Napiszę jeszcze, że przeczytałam całą tę dyskusję i jak widać co kraj to
      obyczaj. Ja np pierwsze słyszę, żeby dzieci piersiowe trzymać na piersi do 6
      miesiąca i nie podawać nic innego.
      Polscy pediatrzy są dobrzy ale zbyt często szpikują ludzi antybiotykami,
      brytyjscy z kolei trzeba naprawdę być umierającym aby podali taki lek. Na pewno
      w innych karajach jest inaczej.
      Tak już jest. Ja wychowuję swoje dziecko wg zaleceń służby zdrowia w kraju w
      którym mieszkam i jeszcze nie przejechałam się na ich poradach. Moje dziecko
      fakt bywa rzadko chore ale ja też nie wariuję jak np. dostanie kataru. Nie daję
      dziecku witaminy D3 jak widzę robi wiele mam zamieszkałych w UK (z nowego wątku
      na forum Świat) wbrew wiedzy lekarza GP bo jeżeli wg tutejszej służby zdrowia
      nie jest to potrzebne to chyba nie jest.
      I to tyle. Pozdrawiam.
Pełna wersja