03.02.11, 10:13
Witam Czytam sobie tak rozne artykuły o jedzieniu daniach wyszukanych dla dzieci i tak mysle czy faktycznie tak gotujecie dla dzieci i czy najwanzijsze czy dzieci to jedza???
www.edziecko.pl/jedzenie/1,79378,9031046,NIEDZIELA_,,ga,,7.html
Moje dziecko jest nie jadkiem mama problem ja zachecic do sprobowania czegos nowego juz mi czasem sily brakuje a jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • ancymon123 Re: Jedzenie 03.02.11, 10:45
      Je co dostanie. Nie przejmuję sie cukrami, tłuszczami, odpowiednią proporcją warzyw i owoców w diecie. Syn wygląda normalnie, przybiera na wadze i rośnie równomiernie, więc sobie głowy wymyślnymi dietami nie zawracam. A gdy nie chce jesć to nie je i tyle.
      Ostatni tydzień chorował i prawie nic nie jadł. Jak tylko gorączka przeszła to w dwa dni nadrobił zaległości smile
      • onoma-topeja Re: Jedzenie 03.02.11, 10:51
        ancymon123 napisała:

        > Je co dostanie. Nie przejmuję sie cukrami, tłuszczami, odpowiednią proporcją wa
        > rzyw i owoców w diecie. Syn wygląda normalnie, przybiera na wadze i rośnie równ
        > omiernie, więc sobie głowy wymyślnymi dietami nie zawracam. A gdy nie chce jesć
        > to nie je i tyle.


        u mnie tak samo
        nigdy nie wariowalam na punkcie jedzenia,ekologicznej marchewki i sokow bez cukru.
        moje dzieci sa zdrowe,zeby bez dziur,waga odpowiednia.

        mysle ze taklie rzeczy wymyslaja matki ktore nudza sie w domu.siedza w necie i kombinuja albo wynajduja u maluchow tysiace chorob.
        ja przy dwojce dzieci i pracy na etacie mam co robic
    • kunnegunnda Re: Jedzenie 03.02.11, 10:52
      noo, zawsze podobnie, zupy kremy, duzo ryb, chleb pełnoziarnisty. wiecej przypraw, nigdy nie mdlego jedzenia.
      nie daje dań ze słoiczkwink i nigdy nie dawalam.
      szczerze, nei widze w tym jadlospisie nic wielkiego.
      acha, jako matka dziecka ktore w wieku ok 1 roku bylo leczone i hosppitalizowane na ANOREKSJE- problem niejdaków to jest najczesciej spowodowany (jezeli nie choroba) zachowaniem i podejsciem rodziców-
    • ma_niusia Re: Jedzenie 03.02.11, 10:56
      Gotuję. Zjada.

      To znaczy może nie dokładnie tak jak w tym artykule, bo mój maluch alergik, ale ja lubię gotować i (mimo, że jestem samotną matką) znajduję na to czas siłę i ochotę. Nie codziennie ale często. Dla mnie najważniejsze jest urozmaicenie, żeby nie jadł na przykład przez tydzień codziennie rosołu i buraczków, tylko różnorodnie. Staram się też, żeby miał urozmaicone posiłki w ciągu jednego dnia (czyli na przykład jak jajko na śniadanie to na kolację wędlina itp). To wcale nie musi oznaczać dużej pracochłonności, wystarczy odpowiednio zaplanować smile I tak na przykład wczoraj na obiad był kapuśniak + pieczone polędwiczki wieprzowe + sos z cukinii, pieczarek i pomidorów + ziemniaczki. Dziś planuję zupa z zielonego groszku + kotlety z soczewicy i kaszy gryczanej + pieczona pierś kurczaka + jakiś sosik może pieczarkowy albo koperkowy. Czasami robie też "proste" dania, rosołek, gulasz, placki. Ale staram się urozmaicać.
      Dla mnie najważniejsze jest urozmaicenie, różnorodność i dobre rozplanowanie. Przyznam szczerze, że dopiero odkąd gotuję dla Synka, sama zaczęłam jeść takie przysmaki (bo dla mnie samej mi się nie chciało gotować), a Synek widząc, że ja coś jem sam chętniej to zjada, albo wyciąga mi z talerza smile
      • ma_niusia Re: Jedzenie 03.02.11, 11:00
        Staram się zwracać uwagę na wartości odżywcze, ale nie panikuję i nie jestem eko bio i cośtam jeszcze.
        Syn pije soki (ło matko - czasem nawet z zawartością cukru!), zdarza się, że jemy potrawy smażone (ło matko!), a warzywa kupię w supermarkecie (i oboje żyjemy i mamy się dobrze).
        Zdarza się też, że Syn chce jeśc codziennie to samo na kolację (otwieram lodówkę i pytam co chce zjeść i od tygodnia wybiera kiełbasę drobiową bezglutenową - bo na takiej jest diecie). Więc na siłę nie wcisnę mu jajecznicy, którą ja sobie zaplanowałam. jajecznice przesuniemy na jutro lub pojutrze wink

        PS: I nie jestem nudząca się siedzącą w domu mamą, tylko samotną matką, pracującą na pełny etat.
    • lilly811 Re: Jedzenie 03.02.11, 11:03
      Ja próbowałam gotować z tych przepisów ale mój 13 mies. syn nie lubi wszystkiego co jest "super zdrowe"- bo jest bez smaku- jajecznica na parze blee, wszelkie mieszanki bez przypraw wypluwa.
      Dałam sobie spokój- na obiad je ziemniaki, ryż,makaron, kasze/brokuły,szpinak,marchewka,kalafior,/jajko/mielone z indyka i do tej mieszanki zawsze dodaję pół słoiczka- jak widzi słoiczek i czuje słoiczkowy smak to zje smile
      Ogólnie je ładnie- ale jest dość wybredny i nie przepada za nowościami dlatego podtykam mu nowe rzeczy powoli i w małych ilościach...
    • agulle Re: Jedzenie 03.02.11, 12:00
      Aż tak nie urozmaicam, ale nie powiem, ze nie kombinuję co by tu zrobić, żeby jedli.
      Kanapki, żeby zjedli takie, jak ja chcę kroję w kostkę i nabijam na widelec, bo jak dam całą kanapkę to zjedzą wędlinę, potem chleb, a warzywo zostawią.
      Na obiad też dostają najpierw warzywa, potem dopiero mięso.
      Na widoku nie mogą być żadne inne jedzenia, bo się zaczyna wydziwianie "chcę tamto, ja tamto..."
      Nie daję żadnych kaszek, kleików itd, bo mi dzieci po tym nie chciały jeść.
      Aha i jedzenie tylko w fotelikach do karmienia lub przy stole jak nie chcą jeść to nie wmuszam, zazwyczaj po kilkunastu minutach sami się upominają o jedzenie, ale i tak dostają to co było proponowane wcześniej.
      Czasem jedzą ładnie, czasem mam wrażenie, że powietrzem żyją. W okresach niejedzenia, nie dostają żadnych łakoci, typu kanaka z dżemem, paluszki, kisiel, etc. Słodyczy typu cukierki, ciastka, czekoladki w ogóle w domu nie miewamy.
      Aha nowości podaję na głodniaka, jako "przystawkę" trochę podzióbią, ale najeść muszą się czymś znanym i lubianym.
      Kilka razy muszą popróbować zanim zaskoczy, a czasem nie zaskoczy. Ja sama jestem wybredna w jedzeniu i rozumiem, że coś może kłuć w zęby. Mają kilka warzy, które jedzą i to mi wystarczy. Owoce jedzą wszystkie.
      • ancymon123 Re: Jedzenie 03.02.11, 12:43
        A ja wogóle nie podaje na kanapkach czy do obiadu warzyw, bo by wyrzucił/pominął. Wsadzam wazywa do kotletów czy sosów oraz są w zupach. No i na szczeście ma etapy, ze np. jakis czas je pomidory czy ogórki. Ale musza byc swierze, teraz zimą nie zje szklarniowych czy importowanych. Nie zmuszam. W sumie to prawie sama chemia.
        Wogóle nie mam cisnienia na urozmaicony jadłospis.
    • budzik11 Re: Jedzenie 03.02.11, 12:45
      Odkąd dzieci skończyły rok - jedza normalne jedzenie, nie gotuję dla nich specjalnie, nie odkładam nic nieprzyprawionego - jedzą to samo, co my. Jak nie chcą jeść - ich strata, czekają do nastepnego posiłku, nie ma namawiania, proszenia, chodzenia z łyżką. Nie, to nie. Syn potrafi i dobę nic nie jeść jak się obrazi - nie przeszkadza mi to. W moim słowniku nie ma słowa "niejadek". Jak to ktoś powiedział "niejadek to stan umysłu rodzica, nie apetytu dziecka". Są zdrowi, ważą odpowiednio, nic im nie dolega.
    • mikams75 Re: Jedzenie 03.02.11, 14:16
      nie gotuje, nie kombinuje specjalnie bo u nas to strata czasu i dziecko i tak nie chce jesc.
      Ma kilka ulubionych potraw ktore robie jej w kolko i ew. mroze.
      Poza tym daje mozliwosc samodzielnego komponowania posilkow i o dziwo wowczas zawsze jej smakuje - potrafi zjesc omleta z miodem i szynka i jablkiem, parowke z truskawkami i inne dla mnie dziwadla. A wiec jak nie mam nic dla niej do jedzenia, to sobie sama wybiera. Pilnuje tylko zeby w momencie wolnego wyboru nie lezala np. czekolada na widoku.
      Jak na razie to najlepsza metoda na mojego niejadka.

      A do do zalinkowanego menu - taki jadlospis to u nas by na tydzien wystarczyl a nie na jeden dzien wink A po czekoladzie na wieczor bylaby pobudzona do polnocy.
    • joshima Re: Jedzenie 03.02.11, 22:29
      Moje dziecko je to co ja a ja dla siebie lubię coś dobrego przypichcić. To co tam na zdjęciu było z pewnością zjadłybyśmy obie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka