chleb ląduje na podłodze, bułka też, wędlinka też, ziemniak czasami, warzywa już daawno są fee - ogólnie wszystko teatralnie na podłodze, za wyjątkiem... kabanosów... ma 10,5 mca, chodzi o kabanosy drobiowe tarczyński (sa dość mocno podsuszane), no i on je je aż się uszy trzęsą

boję się podawać więcej aniżeli kawałek długości 3 cm, ale może panikuję...? podawać, skoro smakuje? może to taka faza? - jak na wszystko do tej pory...?