Dodaj do ulubionych

chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea-ta?)

08.11.05, 13:56
moj synek zawsze byl "zjadliwy". raz czy dwa zdarzyly mu sie krotkie okresy
braku apetytu, jakos przezylismy. ale wtedy byl tylko na mleku z piersi, wiec
jakos to bylo, po prostu proponowalam mu mleko czesciej, swoje jakos tak w
ciagu dnia zjadl. teraz ma 8 miesiecy i znow napad braku apetytu sad( to takie
smutne, gdy dziecko, ktore zawsze pieknie jadlo i otwieralo buzie, teraz
zaciska usta i kreci glowa na "nie" sad no i denerwujace dla mnie, nie lubie
niejadkow (mam w rodzine taki przyklad) i zawsze sie cieszylam, ze moj jas
ladnie je... a teraz nie je...
... no ale uczucia na bok, chce sie Was poradzic, jaka "strategie" stosowac?
do tej pory synek jadl 5 posilow, 1-2 razy mleko, 2-3 razy kaszka (w tym 1 raz
z owocami) i 1 raz "zupka" warzywna z miesem lub polowka zoltka. i teraz
zastanawiam sie, jak postepowac z jego niejedzeniem. mam takie pomysly:

- dawac mu jesc 4 razy dziennie, a nie 5, w ten sposob wydluze czas miedzy
jedzeniami. juz kiedys tak jadl i w miare sie sprawdzalo. tylko obawiam sie,
ze moze wtedy nie zjesc wystarczajacej ilosci mleka - raz mleko, raz kaszka z
owocami i raz kaszka sama, plus raz zupka. wtedy jadlby (przypuszczam) ok
500-600 ml mleka, a to chyba za malo?

- probowac dalej 5 razy dziennie

- jesli nie chce jesc (niezaleznie od ilosci posilkow, 4 lub 5), to po
planowanym posilku odczekac pol godziny i zaproponowac jedzenie znowu. a jak
nie chce, to znow pol godziny. i znow - az do czasu, gdy zechce zjesc. jesli
tak, to co mu najlepiej podawac? kaszke czy warzywa? (bo wydaje mi sie, ze
wtedy najlepiej wycofac owoce). dzieci powinny i mleko i warzywa jesc, nie
wiem, co wazniejsze? (zakladam, ze na nic nie bedzie mial apetytu).

- jesli nie chce jesc w okreslonym czasie posilku, to sprobowac po pol
godziny, a jesli wtedy nie je, to zakonczyc karmienie i dac mu dopiero za 3
godziny, w porze nasztepnego posilku (a w miedzyczasie tylko wode, choc synek
w zasadzie nigdy nie pije). i znow, jaki posilek pu podac? kaszke? warzywa?

- co zrobic, gdy synek bedzie chcial jesc tylko owoce (tak bylo dzis "na
obiad", odmowil zupki dyniowej, dalam mu jablko-z-gruszka, bez cukru, hippa,
to zaczal jesc, zrobilam mu wiec na tym jablku i mleku kaszke, ale juz kaszki
nie chcial, choc potem owoce zjadl, jak dalam)? dawac, czy jednak przeglodzic,
zeby zjadl melko lub warzywa?

poradzcie, prosze, to dla mnie nowa sytuacja i dosc mnie denerwuje smile

moze jest jeszcze jakies inne wyjscie?

a co robic, jak synek zacznie sie budzic w nocy i bedzie glodny? teraz spi po
10-12 godzin i nigdy nie je w nocy, kolacja ok. 18:30, 19:00, a sniadanie ok.
6:30-7:00.
Obserwuj wątek
    • bea-ta Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 08.11.05, 14:18
      Może zbyt nie kombinuj. Czy mase ciała ma dobrą?Jak tak to nie ma co sie
      martwić. Dzieci maja okresy słabszego apetytu np. z powodu bólu dziąseł, niechęc
      łacznie do wymiotów. Przejdzie samo i nie ma co sie denerwować, apetyt wróci jak
      ból sie zminiejszy, dobrze obejrzec dziąsła czy są rozpulchnione, czy maluch
      bardziej sie slini, cześciej wkłada paluszki do buziaka, gorzej sypia. Czasem
      brak apetytu to objaw choroby( nie strasze, ale weź wszystko pod uwage, jesli
      trwa to dłużej i nie ma poprawy) - ZUM, anemia.
      Czasem wynika to ze zbyt małych odstepów między posiłkami. My przyzwyczajone, że
      maluch je chetnie, duzo i często, a to z wiekiem się zmienia, bo dziecko w II
      polowie zycia nie przybiera tak duzo na wadze- do roku ma ja potroic tj.
      2xwolniej niz w I półroczu kiedy musiał przez 6m podwoic wage. Po 12mz dziecko
      przybierze na wadze jeszcze mniej , bo ok. 2,5 kg i urosnie 12cm( plus, minus i
      może to byc skokowo), wiec jeszcze mniejszy apetyt, do tego wzmaga się rozój
      ruchowy. Dzieci sie nie zagłodza ( z wyjatkiem zjawisk chorobowych). Może
      podajesz za duzo soków - 150ml w zupełności wystarczy czy owoców 150 g
      wystarczy zupełnie( herbatki zbyt słodkie tez osłabiaja apetyt)!A tak woda min.
      niegazowana do woli i nie zaraz przed posiłkiem. Czasem nadmiar wit. D3 powoduje
      spadek apetytu - 1 kropla preparatu wystarczy( chyba , że sa inne wskazania do
      większych dawek).
      Przy bólu dziąsel dzieci chetniej jedza łyżeczka niz butla i smokiem - możesz
      sprawdzic.
      Jęsli maluch wypije 600 ml mleka to nie ma co drzec szat i tak ok. Możesz
      wprowadzic sinalk - może posmakuje lun dodawac mleczko do przecieru owocowego,
      żeby przemycic i przeczekać.
      Pilnuj stałych pór posilków , a 5 posiłków to kwestia umowna i nie nalezy sie
      tego trzymac rękami i nogami tak samo jak porcji wypijanego mleka, dzieci sa
      rózne i róznie jedza. Mój syn będąc żartym nie wypija więcej jak 620 ml i to nie
      zawsze, szybko rezygnował z porcji mleka - szybciej niz jest w przeróznych
      tabelach i jadł jak chciał zgodnie z apetytem. Dbaj, żeby w diecie bylo duzo
      warzyw, rózne gat,. mięs( nie sam drób), posilki urozmaicone i np. przy małych
      ilościach i słabszym apetycie bardziej kaloryczne i wartościowe - zołtko,
      czerwone mięsko, dodatkowa porcja tłuszczu w zupce własnej roboty, soki jesli
      już to rozcieńczane i nie wiecej niż 150 g owoców czy soku- przy czym soki
      przecierowe+ deser owocowy, sa bardziej syte niz służa zaspokojeniu pragnienia.
      Pozdr., Beata
      • kura17 owoce 09.11.05, 17:14
        zmienilam liczbe posilkow na 4 w ciagu dnia, i na razie jest lepiej. nie tak
        dobrze, jak dawniej, ale i nie bardzo zle. zobaczymy, jak bedzie dalej smile

        Bea-ta, jeszcze pytanie o owoce. piszesz, zeby nie dawac wiecej niz 150gr owocow
        i nie wiecej niz 150ml sokow. czy jesli moj synek sokow wcale nie pija (tylko
        wode, a i to w minimalnych ilosciach), to moge mu podawac troche wiecej owocow,
        np 200-250gr, czy raczej nie? wybacz, ze tak Cie mecze, ale takich informacji
        nie mozna latwo znalezc, a Ty jestes zrodlem niezastapionym smile trzeba sie bylo
        nie ujawniac...

        i jeszcze jedno - co sadzisz o suszonych owocach? ja czasem dodaje jaskowi do
        kaszki kilka rodzynek, suszonych sliwek czy moreli. tak na smaka, ale tez ze
        wzgledow zdrowotnych (mineraly itp). czy to jest ok, czy powinno sie unikac, czy
        nie ma znaczenia? nie daje duzo, tylko po pare.

        z gory dziekuje i pozdrawiam! jak Twoj syn ma na imie?
        • bea-ta Re: owoce 10.11.05, 08:26
          Co do owoców to dajesz 150g lub 150 ml soku, ale jak dasz 50 g wiecej to nic sie
          nie stanie, byle bardziej nie przesadzać. To jest zalecenie, tak samo jak ilości
          posiłków, ale nie jakis dogmatsmileZ owocami i sokami chodzi o to, że maja cukier
          prostu, który w nadmiarze sprzyja otyłości, biegunką ( biegunka pędraków)i
          spacza gust kulinarny dziecku i wtedy nie chce jeśc nic tylko slodkie, nawet
          mleko na soku- to jest nie do przyjęcia. Poza tym ilośc owoców nie może wpływac
          na apetyt - jesli dziecko nie zjada porcji normalnego posiłku to lepiej nie
          dodawać owoców, bo pogłębimy problem. Do 4 rż. maksymalnie dziecko może dostać 2
          czubate łyżeczki cukru lub odpowiednik 4 kostek czekolady(dla starszych rzecz
          jasna).
          Owoce suszone moga byc jak najbardziej, tylko zwróc uwage czy nie sa
          konserwowane siarką!?A sa najczęściej. To wazne, bo to trujący związek. Sparz
          zawsze rodzynki czy owoce inne( wszystkie te które sa odpowiednie dla wieku)
          przed podanem, będa lżej strawne. Pozdr., Beata
          • bea-ta Re: owoce 10.11.05, 08:28
            Syn ma na imie Igor i skończy 21.11 w przed dzien moich ... urodzin 17m.smileB.
          • kura17 Re: owoce 10.11.05, 10:47
            wiesz, ja kupuje te suszone owoce (i wszystko inne dla dziecka) w sklepach ze
            zdrowa zywnoscia (w niemczech, tutaj mieszkam). mam nadzieje, ze te nie sa
            szkodliwie konserwowane!!!

            Igor to fajne imie, zwlaszcza dla doroslego przystojniaka smile masz jakis link do
            zdjec synka? szkoda, ze nie masz corki, szukam kogos dla mojego jaska... trzeba
            zaczac wczesnie dbac o dobro synka, prawda?... smile) na razie ciagle kawaler
            • bea-ta Re: owoce 10.11.05, 11:01
              Nad córą popracujemy w przyszłym roku, może becikowe bedzie i urlop macierzyński
              dłuzszysmilePozyjemy zobaczymy. Panna byłaby akurat. Ja mieszkam na samej granicy
              z niemiecami - Goerlitz.B.
    • bea-ta Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 08.11.05, 14:20
      Pierwszy napad braku apetytu mielismy w 6m i byłam w szoku- zeby!Syn zjadał
      polowy porcji mleka zas na wadze był 1,5kg na plusie, wiec nie darłam włosów z
      glowy. Na spokojnie. Czasem jak dzieco dzis zje mniej to na drugi dzień odbije
      sobie.
      Z wiekiem zmniejsza sie ilośc posiłków a zwieksza porcja i dobrze aby ok. roku
      smyk juz czekał głodny na jedzonko. Chrupek, biszkoptów, które uwielbiaja dawac
      mamy tez nie polecam.B.
      • kura17 Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 08.11.05, 14:46
        syn nie pije sokow ani herbatek WCALE. pije tez bardzo malo wody (2-3 lyzeczki
        dziennie! z butli w ogole nie chce). nie je zadnych slodkich "ciasteczek",
        czasami (rzadko i nie "na glodnego") dostaje cwiartke wafla ryzowego,
        nieslodzonego i niesolonego. na ogol podziubie i zostawi. tak wiec raczej tutaj
        nie ma klopotu.
        1 kaszke robie na owocach i mleku (tylko tak je owoce, samych owocow nie dostaje).

        jedno mi podpowiedz - jak nie chce jesc, przeglodzic do nastepnego posilku, czy
        raczej probowac za pol godziny - godzine?

        od jutra sprobuje 4 posilki dziennie, moze sie poprawi smile

        na razie nie panikuje, po prostu mnie to irytuje, smyk zawsze pieknie zjadal smile
        a niejadkow niecierpie...
        ... je z butli tylko raz dziennie, rano. poza tym dostaje reszte lyzeczka. teraz
        tez nie chce jesc lyzeczka, a butli w ogole odmawia (poza rannym mlekiem, wtedy
        je ladnie)
      • kura17 Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 08.11.05, 14:49
        i jeszcze jedno. KIEDY isc do lekarza, by sprawdzic, czy wszytko ok? ile takiego
        braku apetytu jest ok, a ile to juz powod do niepokoju? tydzien? dwa? miesiac?
        sorry, ze tak Cie mecze, ale nie mam zadnego doswiadczenia w tej sprawie smile

        bardzo dziekuje za uwage, ktora nam poswiecasz smile
        • zeb1 Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 08.11.05, 17:06
          To może ja tez skorzystam z tych porad. Nie mam az tak wielkiego problemu z
          niejadkiem, ale tak jak pisze kura17 strasznie mnie to irytuje jak musze wylac
          to co przygotowałam. Jestem mama trojaczków i od samego początku nie miałam
          problemów z jedzeniem, własciwie jedza wszystko. Problem zaczął sie kilka dni
          temu, kiedy synek odmawia jedzenia drugiego sniadania w postaci kanapek. Jesli
          dobrze kojarze zaczęło sie to po zmianie mleka z Bebilonu Pepti na NAN. Czy to
          moze byc przyczyną? A może to wygodnictwo, bo gdy podam mu cos płynnego np.
          jogurt to je chętnie? Dzieci niedawno skonczyły roczek. I jeszcze jedno. Jesli
          synek rano o 7 wypiej 250ml kaszy a o 11 nie chce kanapek i zje tylko jogurt, to
          czy nie bedzie to za długa przerwa az do obiadu o 13.30?

          Pozdrawiam i licze na jakies rady "cud", Aneta
          • kura17 Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 08.11.05, 18:10
            trojaczki, Zeb??? smile jej, jak Ty sobie radzisz??? szczerze podziwiam!!! smile ja
            sobie z moim jednym lobuziakiem czasem dac rady nie potrafie sad a on wcale nie
            jest jakis nadzwyczajnie okropny... tylko troszeczke... wink
            masz jakies rady??? podziel sie, blagam... smile

            powodzenia z synkiem! rozumiem, ze masz dwie dziewczynki i chlopczyka? jak maja
            na imie?
            • zeb1 Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 08.11.05, 20:05
              Mam dwóch chłopców i dziewczynke, Hubert, Adas i Wiktoria. A co rad, to sama
              często ich potrzebuje. Głównie jak sobie radzic ze stresem i nerwami,
              szczególnie w sytuacji,gdy moje dziecię kręci nosem na jedzenie. Ale ogólnie nie
              jest źle. OD samego początku ustalilismy pewne reguły i jak sie je ptzestrzega
              to da sie przezyc. Moim zdaniem najważniejsze to konsekwencja, nie mozna sie
              ugiac nawet na ciut, ciut, bo zaraz to wykorzystują. Nie ukrywam, ze nieraz sa
              takie dni, ze mam wszystkiego dośc i chętnie bym je porozdawała, ale tak na
              serio to nie wyobrażam sobie, zeby jednego z nich nie było.

              Pozdrawiam i życie wytrwałosci w walce z jedzeniem, Aneta
          • bea-ta Re: do zeb1 09.11.05, 08:14
            Gratuluje pociechsmilePodziwiamsmileDziecko nie musi jeść kanapek, może sie
            przejadł, nie zmuszaj to nic strasznego , proponuj to co smyk je chetnie. NAN
            jest bardziej syty od BP , ale to nie musiało mieć wpływu. Nie bedzie długa
            przerwa od 7 do 13:30 , bo przeciez zamiast kanapki podajesz jogurt, możesz
            dorzucic owoce, płatki kukurydziane i także zupełnie pełnowartościowy posiłek.
            Może jeszcze cos innego pociecha zaakceptje( nie wiem w jakim jest wieku i co
            jada w ciagu dnia, wiec nie wiem co zaproponować ). To nie jest pwód do
            zmartwień, dziecku może zmieniac sie gust kulinarny wiele razy. Mój maluch
            najpierw akceptował kaszki, potem nie, po dłużej przerwie znów jadł a teraz na
            17 m nie chce - wolna wolasmilePozdr, Beata
        • bea-ta Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 09.11.05, 08:09
          Jesli brak apetytu bedzie 2-3 tyg. mozna pomyslec o wizycie u lekarza i kontroli
          masy ciała. Okresowo dziecko może np. mniej przybierac czy stanąc na wadze
          zwłaszcza jesli ma wcześniejsze zapasy. Zapisz sobie co przez cały dzień i ile
          zje- często okazuje sie, że to nie tak mało. Czy dziecko nie ząbkujee?Pytałam
          sie o to, bo dzieci nagle z tego powodu traca zainteresowanie jedzeniem, tak
          samo jak np. zaczynają uczyc sie coś nowego w rozwoju ruchowym- raczkowac,
          chodzić - nie ma czasu na jedzenie. Obserwuj czy nie towarzysza temu inne objwy
          - st. podgoraczkowy, płaczliwośc, inne zachowanie to ew. pomoże lakarzowi.
          Ogólna zasada, że jesli drastycznie apetyt nie spada to nie ma co sie martwic,
          ok. 8mz dziecko ma w pełni wykształcony zmysł smaku i tez nalezy uszanować gust
          kulinarny i nie zmuszać. Ja bym poczekała z jedzeniem do pory posiłku a nie
          p[roponowała co pół godziny. Poza tym tak jak pisałam II połowa zycia to
          mniejszy apetyt ogólnie i mniejsze przybieranie na wadze i rosnięcie na długośc
          - norma. Beata
          • zeb1 Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 09.11.05, 10:17
            Dziekuje za rady. Uspokoiłam się i nie bede go zmuszac do tych kanapek. Poczekam
            i spróbuje za 2-3 tygodnie znowu. Moje dzieci skonczyły niedawno roczek i jedza
            praktycznie wszysko, wiec chyba nie mam powodów do wiekszych zmartwień.

            Pozdrawiam, Aneta i trzy cuda
            • bea-ta Re: chwilowy (?) brak apetytu-jak postepowac?(Bea 09.11.05, 10:32
              Nie masmileNiech się pociechy zdrowo chowająsmileB.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka