Dodaj do ulubionych

Kinder mleczna kanapka

30.01.06, 16:53
kto daje to swojemu dziecku? nic mu nie jest? żadnych uczuleń?
nie piszcie że to syf i nie należy dawać bo zdaję sobie z tego sprawę ale mój
mały czasem podżera i ma niezidentyfikowane uczulenie. Czy ktoś ma podobnie?
Obserwuj wątek
    • fiola1 Re: Kinder mleczna kanapka 30.01.06, 20:17
      moj synek zaczal jesc jak mial 11 misiecy i jest ok
    • katklos Re: Kinder mleczna kanapka 30.01.06, 22:04
      A ja -mimo wszystko- nie rozumiem po co dajecie dzieciom takie dziwne produkty...
      Ma niezidentyfikowna wysypkę, być moze to od tego, to po prostu nie kupuję,
      dziecko nie będzie miało okazji do "podżerania". Porównymywane komu zaszkodziło
      a komu nie, jest trochę bez sensu, wszak kazde dziecko reaguje inaczej...
      • cocosek1 Re: Kinder mleczna kanapka 30.01.06, 22:06
        przeciez to oczywiste ze jak zaczełam podejrzewać kanapkę to przestałam mu
        dawać ....
        • katklos Re: Kinder mleczna kanapka 30.01.06, 22:13
          Chociaz tyle dobrze...
    • stypkaa Re: Kinder mleczna kanapka 02.02.06, 15:24
      Nie będę pisała, że to syf, skoro sama o tym wiesz wink
      Ale mam pytanie do Ciebie i wszystkich mam, które swoim małym dzieciom dają
      słodycze: z jakiego powodu im to dajecie? Nie jestem przeciwniczką słodyczy,
      nie zrozumcie mnie źle. Sama od czasu do czasu pożeram czekoladę czy ciasto.
      Ale po co takie małe dziecko przyzwyczajać do słodyczy?
      Mój wcina chrupki kukurydziane. Nigdy jeszcze nie jadł czekolady ani ciasta, a
      ma prawie rok. I uważam, że ma na to jeszcze czas. Wolę go przyzwyczaić do
      pysznego smaku owoców, warzyw etc. Wiadomo, że jak dziecko od małego zna smak
      słodki to później będzie pluło pomarańczem, grejfrutem czy nawet jabłkiem bo za
      kwaśne. Mam to doświadczenie z moją siostrą sad
      • mamanatalki3 Re: Kinder mleczna kanapka 02.02.06, 15:35
        ja natomiast uwazam, ze we wszystkich zyciowych sytuacjach potrzebny jest umiar
        i zdrowy rozsadek. Moim zdaniem dieta dziecka powinna byc urozmaicona - a do
        roznorodnosci nalezy rowniez odrobina czekolady (szczegolnie gorzkiej, ktora
        jest zrodlem magnezu), nie sadze tez, ze podawanie malego tafelka czekolady
        wywola taki efekt, ze dziecko bedzie plulo owocami. Nawiasem mowiac owoce w
        nadmiarze, szczegolnie egzotyczne, tez moga byc szkodliwe. Pozdrawiam smile)
        • cocosek1 Re: Kinder mleczna kanapka 02.02.06, 16:58
          jest różnica czy dziecko ma prawie rok czy ponad dwa lata - tak na marginesie.
          co do słodyczy to mój ich prawie nie je bo nie uważam za słodycze biszkoptów,
          mlecznych herbatników, słodkiej bułki czy paluszków i do tego uwielbia owoce,
          ale mówcie co chcecie zawsze znajdzie się ktoś życzliwy (ciocia, wujek, babcia,
          sasiadka) co malucha poczęstuje czekoladką lub czymś innym. Nie jestem z
          dzieckiem 24 h na dobę i nie mogę kontrolować innych. M ój syn np. raz wsadził
          palec do solniczki a innym razem do cukierniczki. Jak miał czkawkę to niania
          dała mu cukru i tak się zaczęło, gdziekolwiek jesteśmy chowam cukierniczki bo
          mały wyżera wszędzie. Mimo tego że nie chciałam poznał smak słodkiego. Co do
          kanapki Kinder, uważam że to mniejsze zło niż inne słodycze, zelki, cukierki,
          czekoladopodobne produkty, lukry, waty cukrowe, etc.
          Ten post nie miał na celu dyskusji na temat słodyczy tylko same faktu
          reagowania lub nie na mleczną kanapke.
          • katklos Re: Kinder mleczna kanapka 02.02.06, 21:37
            Tu chyba nie da sie uciec od bardziej ogolnej dyskusji na temat słodyczy...
            Jeśli pojęcie "słodycze" w odniesieniu do 2-latka, to (cytuję) "zelki, cukierki,
            > czekoladopodobne produkty, lukry, waty cukrowe, etc." to ja dziękuję! Dla nas
            są to produkty, ktorych w chwili obecnej nawet nie bierzemy pod uwagę, w ogole
            nie istnieją w naszym domu ani w naszych rozmowach!!
            Słodycze, to dla mnie - mamy dwulatka - herbatniki, biszkopty, czasem paluszki
            wlaśnie...A czym dla Ciebie, Cocosku, sa wyzej wymionone produkty, jesli nie
            słodyczami???
    • marghe_72 Re: Kinder mleczna kanapka 02.02.06, 21:48
      w takim razie czym sa słodzone kaszki, jogurty , deserki mleczne?
      jak dla mnie to sa słodycze..
      • stypkaa Re: Kinder mleczna kanapka 03.02.06, 12:34
        smile
        Sorki, ale idąc tym tropem za słodycze należałoby uznać soczki, bo też niektóre
        zawierają cukier, owoce - też mają cukier, tyle, że naturalny etc.
        Nie dajmy się zwariować. Nie mówię, że dwulatek nie może zjeść od czasu do
        czasu biszkopta czy herbatnika. Ale dawanie dziecku rocznemu czy nawet
        młodszemu, a znam takie przypadki czy zapędy, lizaka (o zgrozo!!!), czekolady
        (trochę lepiej, ale i tak za wcześnie, magnez jest też w innych, zdrowszych
        produktach) uważam za zbędne a wręcz szkodliwe.
        A co do tego, że zawsze znajdzie się ktoś życzliwy - to owszem Cocosek ma
        rację. Ale gdyby niania dała mojemu dziecku cukier na czkawkę! - to chyba bym
        się zastanowiła nad jej zmianą wink
        • cocosek1 Re: Kinder mleczna kanapka 03.02.06, 16:26
          nie musze już zmieniać niani... sama odchodzi a ja zostałam na lodzie. A jak w
          żłobku odnoszą się do słodyczy? na czym polegają desery?
          • azoorek Re: Kinder mleczna kanapka 03.02.06, 22:30
            Mleko w produktach typu mleczna kanapka czy kinder czekolada ma sie tak do
            mleka jak- no wlanie zabraklo mi porownania- jak na tej reklamie to PRAWIE jak
            mleko. Raz widzialam wypowiadajacego sie dietetyka, ktory mowil, ze to jest pic
            na wode i oszukiwanie rodzicow i nigdy nie zastapi mleka, bo mlekiem nie jest.
            Co do slodyczy, to czasami jestem przerazona tym jak widze jak rodzice pakuja w
            dzieci rozne zelki, mamby itp. Przeciez wlasnie u tak malego czlowieczka
            powinno sie zaczac ksztaltowac nawyki zywieniowe. A czesto rodzice wychodza z
            zalozenia, ze to co im nie smakuje, to dzieci tego nie zjedza. A dzieci maja
            nieskazony jeszcze smaczek i dlatego powinno sie zaczynac od rzeczy bez
            dosladzania (moj np. lubi kwasne rzeczy). U nas sie wogole nie slodzi, maly zje
            wszystko- od razowego chleba, przez kasze i naturalny jogur (wrzucam mu owoce z
            mrozonek- bez slodzenia). Nic mu nie daje miedzy posilkami, zeby sie nie
            nauczyl podjadania (dlatego obiad szybko znika z talerza). Problem jest jak
            pojde do kogos- zaraz na stole ciasteczka, czekoladki. Problemem jest to, ze
            dla dzieci powyzej roku nie da sie znalezc sokow nieslodzonych (dalej jedziemy
            na bobofrutach). W efekcie- nie jest uzalezniony od slodyczy. I tak mam zamiar
            trzymac jak najdluzej- mam nadzieje, ze w przyszlosci bedzie potrafil madrze
            wybrac.
            • stypkaa Re: Kinder mleczna kanapka 06.02.06, 10:30
              Podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisałaś. To jest właśnie to co
              najważniejsze - kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych.
              Chciałam jeszcze napisać jedną rzecz. Niestety nasze dziecko im starsze tym
              bardziej narażone na różnego rodzaju pokusy. My np. w sobotę mieliśmy gości - i
              mój roczny synek, który nigdy nie jadł żadnych słodyczy - dostał w prezencie od
              cioci czekoladki Kinder!! Podziękowaliśmy, ale powiedziałam wprost że my
              jeszcze takich rzeczy nie jemy! I schowałam głęboko do szafki.
              A w niedzielę - przyszła inna ciocia - i pierwsze co zrobiła to dała małemu
              kawałek ciasta - i dostała ode mnie ochrzan za to.
              Ja się nie patyczkuję, to moje dziecko i to ja decyduję co będzie jadło. Jesli
              się to komuś nie podoba jego problem. wink
            • peresia Re: Kinder mleczna kanapka 06.02.06, 11:36
              Ja też się podpisuję rękami i nogami pod tym, co napisałaś. Moja Marta ma 13
              miesięcy i też nie jada żadnych słodyczy, białego pieczywa, chrupek, danonków
              itp badziewia. Ostatnio teściowa za moimi plecami dała jej kawałek torciska, a
              Marta zaraz go wypluła, co szalenie zdziwiło moją teściową, no bo "jak dziecko
              może nie jeść i nie lubić słodyczy". Za to zupa + drugie danie - pełna miseczka
              znika w okamgnieniu i inne normalne posiłki również. I najważniejsze - w ogóle
              nie choruje, co bardzo dziwi mojego pediatrę.
            • fiola1 Re: Kinder mleczna kanapka 15.02.06, 09:58
              a ja wam powiem,ze mam juz serdecznie dosyc tych beznadziejnych dyskusji co
              zdrowe a co nie,po co dajecie to albo tamto,kazdy daje co chce i amen
    • iwka901 Re: Kinder mleczna kanapka 09.02.06, 09:09
      A ja daję dziecku słodycze- tzn jak sama jem batonika, to już mała stoi nade mną
      z otwartą buźką- to częstuję, ale to jest odrobinka.
      Oprócz tego chrupki, biszkopciki, herbatniczki i DANONKI ( dlaczego twierdzicie
      , że to syf? przecież mają pozytywn opinię IMiD)
      A , i dziecko mimo to jest okazem zdrowia.
      • marghe_72 Re: Kinder mleczna kanapka 09.02.06, 11:18
        iwka901 napisała:

        > A ja daję dziecku słodycze- tzn jak sama jem batonika, to już mała stoi nade
        mn
        > ą
        > z otwartą buźką- to częstuję, ale to jest odrobinka.
        > Oprócz tego chrupki, biszkopciki, herbatniczki i DANONKI ( dlaczego
        twierdzicie
        > , że to syf? przecież mają pozytywn opinię IMiD)
        > A , i dziecko mimo to jest okazem zdrowia.


        poczytaj wątki o danonkach
        i wyrób sobie sama zdanie
    • dori761 Re: Kinder mleczna kanapka 11.02.06, 18:36
      NIgdy nie wypowiadałam sie na tym forum ale teraz napiszę. Bo stwierdzam, że czytając niektóre mamy jestem wyrodną matką bo moje dziecko zje: parówki(Babuni z Sokołowa), danonki, pije kubusie zje czasem ciut ciasta czy kawałek czekolady a ma 1,5 roku. Ale również zjada warzywa,je garściami gotowaną marchewke, uwielbia brokuły czy brukselke. Jak również codziennie jest obowiązkowo jakis owoc czy zwykły naturalny jogurt. Także nie popadajmy w jakieś skrajności bo we wszystkim poprostu musimy mieć umiar.A oragnizm dziecka jest taki sam jak nasz, my czasem również mamy ochote na coś mało zdrowego. POzdrawiam
      • stypkaa Re: Kinder mleczna kanapka 14.02.06, 10:40
        Właśnie o to chodzi, że organizm dziecka nie jest taki jak nasz. Jeszcze nie...
        Musi się przystosować do tej całej chemii, która jest w pożywieniu, nawet w
        marchewce.
        To prawda, że my mamy czasem ochotę na coś mało zdrowego. Ale nie sądzisz, że
        to jest, niestety, kwestia przyzwyczajeń wyniesionych właśnie z dzieciństwa?
        I trzecia sprawa: jeśli można maluchowi oszczędzić choć trochę chemii to czemu
        nie?
        To prawda, że we wszystkim trzeba mieć umiar, ale jedzenie codziennie słodyczy
        nie nazwałabym umiarem smile
      • marghe_72 Re: Kinder mleczna kanapka 15.02.06, 11:23
        dori761 napisała:

        A oragnizm dziecka jest taki sam jak nasz.
        ano nie jest
        • azoorek Re: Kinder mleczna kanapka 15.02.06, 23:09
          co do akredytacji IMiD- kazdy produkt przeznaczony dla dzieci musi ja miec-
          wiec ten ktory ja ma nie jest jakims fenomenem, tylko firma dostarczyla
          odpowiednie dokumenty, ktore poswiadczaja, ze produkt spelnia normy wyznaczone
          przez instytut. Tu moje pytanie- dzieci to wiek od 0 do 16 (chyba) i w tym
          przedziale normy sie zmieniaja, wiec do ktorego przedzialu wiekowego danonki sa
          zakwalifikowane? Co do akredytacji naszych instytucji, to nie mam o tym dobrego
          zdania- sama pracuje w firmie ktora ma stycznosc z polskimi instytucjami i
          naprawde czasami wystarczy zaledwie bombonierka....
    • justyna20033 Re: Kinder mleczna kanapka 17.02.06, 14:14
      Jestem przerażona tym wszystkim o czym piszecie.
      Zdrowe, niezdrowe, z chemia, konserwantami...
      Wszystko ok, tylko wytłumaczcie mi jak nauczyć niejadka by jadł np. jogurt
      naturalny, bo dzieki Bogu z owocami, sokami czy warzywami problemu nie ma.
      A i od czasu do czasu dostanie kanapkę kinder czy batonika nestle.
      I wierzcie mi, ze mamy niejadków i tak sie ucieszą, że maleństwo zjadło co nie
      co.
      Ja borykam się od upałow letnich z codziennym sniadankiem. Wymyślam to i owo a
      mała (2 latka0 i tak nie bardzo chce jeść. Ubolewam taż, że w czsie
      ubiegłorocznych upałów odrzuciła mleko i teraz nawet na nie nie spojrzy.
      Najważniejsze, że nie choruje i świetnie się chowa.
      • marghe_72 Re: Kinder mleczna kanapka 17.02.06, 14:54
        justyna20033 napisała:

        > Wszystko ok, tylko wytłumaczcie mi jak nauczyć niejadka by jadł np. jogurt
        > naturalny.

        jak?
        od maleńkiego nie podawac słodkich jogurtów. Nie pozna smaku słodkości to sie
        nie bedzie upominał.
        Jak podrosnie to dostanie
      • stypkaa Re: Kinder mleczna kanapka 20.02.06, 12:23
        Ja chyba bym wolała, żeby się przegłodziło niż zjadło batonika czy kanapkę
        Kinder.
        Bo jeśli dziecko zapcha potrzebę kalorii takim czymś to nic dziwnego, że potem
        nie czuje głodu i nie chce jeść niczego innego.
        Ja mojego nie zmuszam do jedzenia, ale też nie daję mu batonika jak np. nie
        chce zjeść śniadania. Nie chce to nie. Zgłodnieje to zje. Za godzinę, za dwie.
        Każde zdrowe dziecko prędzej czy później musi odczuć głód. Tylko trzeba mu na
        to pozwolić, a nie dawać słodkie co nieco.
        • azoorek Re: Kinder mleczna kanapka 22.02.06, 20:34
          ja to generalnie staram sie omijac jedzenie zwlaszcza slodyczy przeznaczonych
          dla dzieci. Nie wiem co w nich siedzi, ale sa uczulajace jak diabli. Nie wiem
          czy to problem barwnikow czy dodatkow smakowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka