Dodaj do ulubionych

CO POWINNO JEŚĆ 10 MIESIĘCZNE DZIECKO KARMONE SZTUCZNIE I Z LEKKĄ ALERGIĄ NA BIAŁKO MLEKA KROWIEGO

IP: *.* 09.02.03, 10:44
Witam serdecznie :-)))Mam prośbę o podanie przykładowych jadłospisików dla 10 miesięcznego bobaska, który nie jest karmiony piersią i ma alergie na białko mleka krowiego (je Nutramigen, ale alergia jest dość lekka, po zupkach z dodatkiem masła nic sie nie dzieje).Z góry dziekuję i pozdrawiamAga Lacek
Obserwuj wątek
    • Gość: gonya Re: CO POWINNO JES´C´ 10 MIESIE˛CZNE DZIECKO KARMONE SZTUCZNIE I Z LEKKA˛ ALERGIA˛ NA BIA?KO MLEKA IP: *.* 09.02.03, 23:40
      Witaj,Moja corka nie cierpi na alergie, ale zawsze odrzucalo ja od mleka i choc jest do teraz karmiona m.in. piersia (19 m-cy), to nigdy nie chciala innego mleka, zadnych mieszanek nawet sojowych i plula nimi.Twoje dzieciatko jest juz duze, wiec nie powinno byc problemu z zastapieniem mleka innymi bardziej wartosciowymi produktami.Mleko krowie nie jest wcale tak zdrowe, jak trabia o tym producenci (reklamy), lekarze ("stara szkola") i ludzie, ktorzy malo o tym wiedza... Mowi sie o wapniu i tak dalej, tylko niestety milczy o tym, w jak niewielkim stopniu te ilosci wapnia sa przyswajane przez organizm. A tak wlasnie jest. O wiele wiecej wapnia organizm ludzki przyswaja z brokulow, kapusty, glonow morskich(!!!), roslin straczkowych itp. niz z opiewanego mleka. Malo tego - nadmiar bialka, tzw."przebialczenie diety" prowadzi do wielu schorzen, zasluzowania przewodu pokarnowego i paradoksalnie do wyplukiwania wapnia z organizmu. Niestety to zmora naszej cywilizacji. Ktos madry kiedys napisal: mleko krowie jest dobre.... ale dla cielat.Sprobuj zastepowac je wlasnie kapusta, nasionami sezamu, brokulami, soja, orzechami (masla orzechowe, migdalowe), platkami owsianymi, rzerzucha. I polecam gotowanie posilkow zbozowych - ogromne poklady witamin, mineralow - np. proso (kasza jaglana) - naturalny antybiotyk. Kupuj maki razowe (sa w niektorych sklepach, jak rowniez w sklepach ze zdrowa zywnoscia) - mozesz piec z tego wlasnie racuszki, nalesniki, kluseczki, ciasta (z miodem zamiast cukru).Ogolnie staraj sie w zywieniu maluszka nie uzywac mrozonek, jedzenia ze sloiczkow, puszek i mikrofali, omijaj rafinowane produkty (biala sol, biala maka, bialy cukier), unikaj owocow tropikalnych, przgotowuj mu kasze, warzywa i cenne dodatki (kielki, nasiona, orzechy, glony)- dobrze byloby z pewnego zrodla (prywantne ogrodki, sklep ekologiczny itp.). Staraj sie komponowac posilki maluszka na zasadzie odpowiednich polaczen: STRACZKOWE+ZBOZA lub STRACZKOWE+NASIONA lub ZBOZA + NABIAL w jednym posilku. Wtedy nawet jesli nie bedziesz dawac mu miesa - bedzie otrzymywac pelen zestaw aminokwasow. Nie mowiac o innych wartosciach.Nie wiem co do tej pory dawalas dzieciatku oprocz mieszanki, ale zakladam ze byly to zupki. Dobrze byloby wlasnie zageszczac zupke zbozami - kaszka kukurydziana (od 6. m-ca), ryzem brazowym (od 6. m-ca) czy kasza jaglana (od 8. m-ca). Choc kasza kukurydziana akurat nie jest do konca pelnowartosciowym zbozem, tzn. nie posiada tych wszystkich wartosci, co normalne zboze (np. ryz czy proso).Ja zboze (ryz, kasze jaglana, gryczana) mielilam w zwyklym mlynku do kawy na zapas do sloiczka - sloiczek do lodowki. Nastepnie dodawalam taki proszek do zupki bardz gotowalam go na wodzi osobno. Poniewaz taki kremik ze zmielonego zboza musi pogotowac sie ok 15-20 min, zeby byl dobrze strawny, a warzywa znacznie krocej, warto wrzucic to zmielone zboze na wrzatek najpierw i dopiero po 10-15 minutach dodac warzywa, zeby nie gotowac warzyw za dlugo.Potem wszystko zmiksowac mniej lub bardziej w zaleznosci od mozliwosci i upodoban maluszka. Mozna dodac posiekany koperek lub pietruszke, maselko i troche soli kamiennej (z mikroelementami) dla smaku.Fajnym sposobem bylo dla mnie tez gotowanie zmielonego zobza na wodzie osobno, a kremu z warzyw osobno. Wtedy jesli ma byc danie warzywne - dodajesz do warzyw tyle kleiku zbozowego, ile chcesz i podgrzewasz wszystko, a jesli chcesz zrobic cos na owocach, dodajesz do podgotowanych owocow ten sam ugotowany wczesnie zbozowy kleik. Czyli w lodowce masz 2 garnki i wiecej mozliwosci.W miare uplywu czasu (okolo 12. m-ca) mielilam jej w mlynku inne gatunki zboz - owies w ziarnie, pszenice, zyto oraz orzechy i pestki (dyni, slonecznika, SEZAMU - jako "posypki"). Pestki, orzechy i soczewice (czerwona) mozna probowac podawac juz od 10. m-ca - i obserwowac. Mielone orzechy, pestki, sezam, siemie lniane sa genialnym zrodlem bialka, wapnia, zelaza i innych wartosci.Jesli szkrab lubi smak slodki, sprobuj robic mu kleik z prosa czy ryzu z morelami suszonymi, z dodatkiem rodzynek, daktyli na przyklad.Namaczasz suszone owoce, nastepnie miksujesz ten wywar i gotujesz 20 min. ze zmielonym w mlynku do kawy prosem. Mozna ten sam kleik polaczyc zamiast suszonych owocow z gruszkami, jablkami, ale morele maja totalnie duzo zelaza. Morele wybieraj te suszone naturalnie i nie siarkowane. (takie niesiarkowane sa brazowe a nie pieknie-zolte) - sklepy bio.Moze Twojemu dziecku nie potrzeba juz mielic zboza i zupek, moze powoli chce jesc gestsze konsystencje (zabki??). Wtedy podawaj mu posilki zbozowe na bazie dobrze ugotowanych (lekko rozgotowanych) kasz (jaglana, ryz, gryczana itd.) i platkow (ryzowe, owsiane itp.).Na przyklad na obiadek poloz obok kaszy czy ryzu kawalek ugotowanej marchewki w plasterkach, brokulka w calosci lub lekko podziabanego, moze puree z czerwonej soczewicy czy jajko - warzyw bedzie coraz wiecej, posyp zmielonym przazonym sezamem, pestkami slonecznika - mozliwosci jest wiele. Im wczesniej bedziesz przyzwyczajac do nich dziecko, tym lepiej dla niego. A moze i alergia szybciej minie.... Czego Wam zycze.Pozdrawiam gonya.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka